Dzisiaj jest czw lip 19, 2018 3:31 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Bezpłodność i problemy z zajściem w ciążę

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
Post: sob lut 02, 2013 2:16 am 

Rejestracja: sob lut 02, 2013 1:01 am
Posty: 111
Witam
Mam 30 lat i od 5 staram się o maleństwo. Od początku dojrzewania miałam hirsutyzm owłosienie praktycznie całego ciała+twarz. Brałam Androcur i Diane ale częściowo pomogło. Jak miałam 21 lat dostałam Spironol + Duodart i to przyniosło poprawę. U mnie w rodzinie np ojciec jest bardzo owłosiony. Po czterech latach odstawiłam te leki i próbowałam zajść w ciąże ale niestety poroniłam aż 5 razy :cry: w tym jedna martwa ciąża usuwana cesarskim cięciem w 8 miesiącu :cry: :cry:
A niedawno ginekolog co mnie badał powiedział że leki na owłosienie dawno są wydalone z organizmu i nie są one przyczyną poronień. Zapytał jak wyglądało moje życie i powiedziałam prawdę a ten ginekolog to uczciwy człowiek ( sam proponuje NFZ niż prywatkę).
Ja jako dziecko nigdy nie czułam się bezpiecznie i zawsze był lęk przed ojcem. W 3-4 klasie szkoły podstawowej może białam lekkie ADHD ( nie diagnozowano tego wtedy) to odrabianie lekcji kończyło się krzykiem, biciem a nawet kopaniem.Mama nie obroniła mnie przed przemocą i tak było do 14 roku życia a potem tata odpuścił mi nauke a nawet wsparł jak chciałam zmienić szkołe.
Potem owłosienie nasiliło się i życie szkoła dom i nic więcej. Jak miała 16 lat to mama zaprowadziła mnie do ginekologa i ten zapisał Diane + Androcur i odesłał do domu. Potem znęcała się nademną psychicznie nauczycielka i zmieniłam liceum, dostałam indywidualny tok nauki i nauczyciele w nowej szkole otoczyli mnie opieką i tam odzyskałam godność. Po maturze nie poszłam na studia nawet nie chciałam - miałam dość szkół(. Wyjechałam za granicę tam pracowałam i zarobiłam na laserowe depilacje i dzięki nim mogłam się poczuć jak kobieta.
Stare zdięcia z liceum wyruciłam bo wyglądałam jak .małpka(
Pojechałam do Wawy robiono mi badania i okazalo sie że wysoką aktywność 5 alfa reduktazy. I zmieniono leczenie i wreszcie włosy przestały narastac)!
A reszte tłukłam fotoepilacją. Udało się wreszcie wyglądałam jak normalna kobieta. Dostałam prace w drogerii, roykwitło moje życie towarzyskie i poznałam męczyzne którego pokochałam i jesteśmy małżeństwem. Modliłam się do Dobrego Męża i Bóg mi zesłał. Mąż pochodzi z Rosji i jak ja robiłam zakupy na stacji benzynowej to on tam zatrzymał się Tirem ( jest kierowcą zawodowym) i tak poznaliśmy się i nie możemy rozstać :D i mimo pochodzenia mam bardzo dobrego męża nawet kolezanki mi zazdroszczą lepszy niż wielu Polaków. Chciałabym bardzo mieć dziecko ale też mam lęki że będzie tak samo jak ja miało piekło w szkole. Że będzie mu ciężko nauka przychodzić tak jak mnie( -choć ja będę matką wyrozumiałą i dziecko będzie akceptowane czy będzie dobre czy średnie czy słabę. Ale instynkt macierzyński u mnie silny jest. Ale ginekolog powiedział że to może podświadomość nie daje mi urodzić bo mam zakodowane co przeszłam.

Chciałabym mieć 2 dzieci i aby one były dziećmi szczęśliwymi.

ale też po 5 poronieniach i w tym jednej ciąży martwej po prostu nie mam siły, bo kolejnej straty dziecka ja nie przeżyje już.
Nawet miałam prosić gina o przepisanie tab anty+ leki preciw owłosieniu.
ale chce też dzieci mieć.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: sob lut 02, 2013 8:49 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 20, 2011 8:57 am
Posty: 519
Cześć, strasznie smutna na Twoja historia. Ale... mimo wszystko nie przeceniałabym psychiki, pomimo tego że chyba faktycznie przydałaby Ci się konsultacja psychologiczna, żeby sobie to życie trochę poukładać (wybacz, że walę z grubej rury, ale skoro chciałabyś porady, to ja bym tak zrobiła), trochę rzeczy stare, trochę te nowsze.

A najważniejsze do dobry gin. Czy wykluczono wszystkie schorzenia prowadzące do hirsutyzmu, a utrudniające zostanie rodzicami? Skoro ciąża była tak wysoka, to można mieć podejrzenie, że będziecie w stanie zostać rodzicami. Ale ja bym przede wszystkim znalazła gina, nawet tylko do konsultacji, żeby zdiagnozować się pod każdym kątem i żeby mnie poprowadził przez całą ciążę, nawet położył na całą jeśli będzie taka potrzeba do szpitala. Poronienia nawykowe z czegoś wynikają, potem się jednak udało... to na pewno nie jest przypadek.

Także reasumując - ja bym sprawy psyche skonsultowała jednak, dla spokoju (bo Tobie to chyba spokoju nie daje), a sprawy gin - oddała w ręce specjalisty, najlepiej z kliniki leczenia niepłodności, bo nie każdy gin się na tym zna. Zresztą jak czytam Twoją historię leczenia to mam wrażenie że trafiałaś na takich "znawców" - tylko że u mnie dopiero przy staraniach o 2 dziecko zdiagnozowano PCOS jako źródło wszelkich problemów z owłosieniem, skórnych, z wagą, itd..

_________________
Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko,a ja ...Twoja mama!


Kolejna wizyta: 18.07 g. 16:30

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob lut 02, 2013 11:14 am 

Rejestracja: sob lut 02, 2013 1:01 am
Posty: 111
U mnie pod wględem zdrowotnym niby dobrze
Tarczyca-zdrowa
Nadnercza-zdrowe
Insulina- w porządku choć jak zjem coś słodkie to widzę szybszy odrost włosów na ciele więc unikam słodyczy i nie słodze herbaty.
PCOS nie mam, jajniki zdrowe
cytologia II grupa, jajowody drożne
macica i szyjka zdrowe jak miałam martwą ciąże przez CC usuwaną to lekarz powiedział że organy rozrodcze są zdrowe. ( jedyne pocieszenie w tej sytuacji)
Mąż też się badał i jest zdrowy
Byłam u wielu specjalistów i u mnie problemem jest nadaktywność 5 alfa reduktazy i tego porost włosów. I na niski poziom androgenów skóre reaguje porostem. Więc tylko hamowanie tego enzymu.
A w ciąże zachodzę bardzo łatwo praktycznie jak chłop ściągnie spodnie :lol: . Tylko nie mogę donosić

Co do psychiki to byłam u 2 specjalistów psycholog i psychiatra. Ogólnie jestem normalna mam prace, męża, normalne uczucia itp.
Nerwice jedynie mam na tle szkolnym - mimo iż skończyłam szkołe 11 lat temu. Boje się że nauczyciele by dużo wymagali od dziecka, żeby nie bało się szkoły tak jak ja, żeby nie musiało godzinami nad książkami siedzieć :cry: . A lęk przed szkołą mam zakodowany strasznie. Jakby moje dziecko miało iść do szkoły to miałabym taki lęk jakby szło do obozu koncentracyjnego czy łagru.
Sama pamiętam jak przerażeniem zdawałam na 2 lub 3. I jak tata uczył mnie kaligrafi :cry: :cry:
i pani psycholog mówiła że może podświadomie boje się żeby dziecko nie miało tak ciężko. Bo ja np: chciałam się dobrze uczyć a nie miałam pamięci.
U mnie w rodzinie od strony taty alergie, słaba pamięć do nauki, nerwowość, brak uczuć,
od mamy część inteligentka a część ma autyzm.
Więc teraz zastanawiam się czy jak zdecyduje się wznowić starania czy nie zrobić IVF mimo własnych komórek jajkiem kobiety dawczyni+nasienie męża która mam pewność że dziecko nie odziedziczy chorób rodzinnych.

A pani psycholog mi mówiła że byłabym fajną mamą.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob lut 02, 2013 2:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lis 10, 2012 3:36 pm
Posty: 731
Lokalizacja: Lublin
MCH strasznie smutna ta Twoja historia :(
Naprawdę dużo przeszłaś :(
Ja co prawda staram się 7 lat o dziecko,dopiero teraz jestem w ciąży,wcześniej nawet nie udało mi się zajść. Lekarze wmawiali mi że to problem hormonów.Leczyłam się na niedoczynność tarczycy.Tarczycę mam od urodzenia malutką i stąd jej niedoczynność.
Leczenie euthyroxem spowodowało że tsh spadło i miałam dobre warunki do starań o dzidzię. Jednak ciąży nadal nie było. Badania inne wyszły ok,jajowody drożne,grupa cytologiczna I, był nawet monitoring cyklu, okazało się że mam idealnie owulację,ale ciąży nadal nie było. :| Do tego leczenie euthyroxem rozwinęło u mnie zaćmę. Zaczęłam widzieć dużo gorzej, przerwałam więc przyjmowanie tego leku. Zaćma przestała się rozwijać. Mąż miał słabe wyniki nasienia. Poprawiliśmy to. Ciąży nadal nie było...
Na dwa lata odpuściłam starania,miałam dosyć,byłam zmęczona.
I stał się cud! Jestem w ciąży.A więc u mnie to psychicznie była blokada,dlatego zajść nie moglam :(
Dzisiaj 20tc,brzuszek rośnie. Wszystko jest ok. Lekarz chwali macicę,łożysko i rozwój dzidzi. Biorę jeszcze duphaston na podtrzymanie ciąży(miałam lekkie plamienia w 10tc), jestem na l4 do porodu.Mam oszczędzający tryb życia. Wszystko dlatego że tak długo się starałam. Moja ginka jest specem od leczenia niepłodności. Pracuje także w szpitalu na patologii ciąży. Jestem jej wdzięczna, za pomocne rady..za wszystko.
Grunt to mieć dobrego lekarza,który rozwieje Twoje wszelkie wątpliwości ;)
Jak pani psycholog mówiła że byłabyś fajną mamą,to pewni miała rację!
Pragniesz dziecka,czyli go chcesz , dostałoby wszystko czego mu potrzeba. Miłość. Ona jest najważniejsza. Jak pod względem medycznym nie ma przeciwwskazań do ciąży naturalnej,to spróbuj.. Warto, by kiedyś nie mieć do siebie pretensji że się nie spróbowało.
Jak lekarz doradzi zapłodnienie jajeczkiem innej kobiety,to wtedy dopiero zdecyduj.
Trzymam kciuki,by sie udalo podjac odpowiednia decyzje!

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob lut 02, 2013 4:56 pm 

Rejestracja: sob lut 02, 2013 1:01 am
Posty: 111
Cytuj:
Pragniesz dziecka,czyli go chcesz , dostałoby wszystko czego mu potrzeba. Miłość. Ona jest najważniejsza. Jak pod względem medycznym nie ma przeciwwskazań do ciąży naturalnej,to spróbuj.. Warto, by kiedyś nie mieć do siebie pretensji że się nie spróbowało.

Tak jakbym nie chciała to bym nie próbowała zajść w ciąże. Brałabym antyki+ leki na hirsutyzm i nie przejmowała się. Są panie co nie chcą mieć dzieci szanuje ich wybór ale ja nie zaliczam się do nich bo mam instynkt macierzyński.
Cytuj:
Skoro ciąża była tak wysoka, to można mieć podejrzenie, że będziecie w stanie zostać rodzicami. Ale ja bym przede wszystkim znalazła gina, nawet tylko do konsultacji, żeby zdiagnozować się pod każdym kątem i żeby mnie poprowadził przez całą ciążę, nawet położył na całą jeśli będzie taka potrzeba do szpitala.

Tak ale to była moja 4 ciąża, była martwa i mimo wysokości potraktowano jak zwykłe poronienie. Na szczęście mądry doktor zrobił CC ze względu na mój stan psychiczny i żeby oszczędzić mi cierpienia. Potem miałam ponad rok przerwy, potem znów zaszłam i poroniłam 6 tydzień- tu wystarczyło zwykłe łyżeczkowanie. Na szczęście już prawie zapomniałam o tej gehennie.
Cytuj:
PCOS jako źródło wszelkich problemów z owłosieniem, skórnych, z wagą, itd

jeśli można zapytać jak radzisz sobie z hirsutyzmem? I czy bardzo Ci dokucza. Ja nie mam problemów z skórą i wagą tylko owłosienie.

Co do dobrych lekarzy to ja byłam w PL w wielu miejscach. Jak miałam 20 lat kładłam nacisk na wyleczenie z hirsutyzmu, nie sądziłam że przy takim owłosieniu znajdę męża zresztą po doświadczeniach z tatą nie chciałam mężczyzny chciałam spokój. Potem jak zrobiłam depilacje laserową + leki i wygląd się poprawił, poznałam męża uwierzyłam że mogę się komuś podobać, zresztą miałam 24 lata i nigdy nie miałam chłopaka więc moje serce było wyposzczone :lol: więc szybko mu uległam. Na szczęście mąż to przeciwieństwo taty i nigdy głosu na mnie nie podniósł. A o biciu to nie ma mowy :) traktuje mnie z szacunkiem i jest dobrym troskliwym mężczyzną. Tylko że ma prace że miesiąc poza domem i tydzień w domu. Więc często czuje się samotna. Choć mam koleżanki co chodzę do nich na imprezy czy ploty ale samotne noce :|
a mamą stosunki nawet dobre, z ojcem tylko oficjalnie ale rzadko idę do rodziców ok 2 razy na rok.
babcia od strony mamy jest jak mama dla mnie :) ale mieszka na drugim końcu PL.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob lut 02, 2013 8:42 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 20, 2011 8:57 am
Posty: 519
Fajnie, że Ci się taki fajny m trafił. Mój też jest przeciwieństwem mojego ojca.. i dobrze.

Co do szpitala powiem tak - potraktowanie straty 8 miesięcznej ciąży w moim mniemaniu świadczy o błędzie lekarskim, a dwa o tym, że to zły szpital i kiepscy lekarze. Tyle w temacie. Bo jak to inaczej nazwać? Moja kol. z forum urodziła maluszka w samym początku 8 mies. Na szczęście przeżył - zawsze strata dziecka, które teoretycznie byloby zdolne do życia to poród przedwczesny, a nie poronienie. Paranoja w tych szpitalach, same konowały (z nielicznymi wyjątkami, rzadkimi jak cholera).

U mnie hirsutyzm pojawił się wcześnie - w okresie dojrzewania. A że mam ciemne włosy to mama stwierdziła, że brunetki tak mają - sama też ma problemy, bo pierwszą ciążę poroniła, a ze mną była całą na podtrzymaniu (tyle, że wtedy faszerowali hormonami wielokrotnie bardziej niż teraz i mama ma bardzo ciemne włosy np na rękach, na twarzy mniej ode mnie).
Twarz depiluję woskiem (mam wąsik, włoski czarne na kościach policzkowych, na czubku nosa, wokół brwi) - ile się da wyrywam. Najlepiej w sumie to pastą cukrową, bo mnie nie uczula, ale jak woskiem, na ciepło depiluję. Spokojnie polecam, bo to jest sama natura - po woskach miałam wysypki. Nie depiluję części włosów typu tych "z głowy", ktore mi trochę za daleko wchodzą w twarz, bo tego nie widać mocno (ja wiem gdzie, ale trudno, za duże podrażnienia). Mam do tego na karku za dużo włosów - fryzjerki zawsze mi wygalać muszą, więc zaczęłam zapuszczać, bo mnie to wkur.... już.
Poza tym ręce depiluję, też woskiem, albo rzadziej veetem (lub jak nie mam cierpliwości do bólu). Nogi golę, nie daję rady depilować, bikini to osobna kwestia.. Raczej golę, bo depilacja jest masakryczna, krew, pot i łzy. Najczęściej podgalam golarką "na jeża" :) coby się m przypodobać, a uniknąć podrażnień 8) Tego obszaru nie potrafię opanować - na basen wygalam się maszynką, to potem mam tydzień okropnych podrażnień :( Na razie lasera się boję.
Poza tym mam problem z trądzikiem, od urodzenia córki. Wcześniej miałam cerę bez zarzutu, teraz to masakra - moje PCOS rozwinęło się w ciąży mocno (podobno to przez zmiany w przysadce, które powoduje ciąża). Nie tyle mam dużo pryszczy, co zaskórniki, i takie wielkie pojedyncze podskórne pryszcze (nie wiem jak to nazwać, ale jak rośnie to mam 3-4cm bańkę, boli jak cholera, potem nawet nie pęka ani nic, ale boli z tydzień...). Tak to u mnie wygląda.. no i klasyczne PCOS, czyli długie cykle, brak owu... Boję się co będzie dopiero jak zajdę - pierwsza ciąża też była z problemami (mała wolno rosła, była za krótka pępowina, mało mi przy porodzie nie zeszła..), po 1,5 roku starania... ale była. teraz przy zaostrzonym PCOS boję się czy donoszę.. jeśli w ogóle zajdę w ciążę.. Plackiem przeleżę 9 miesięcy jak tylko zobaczę II jeśli tylko coś to da

_________________
Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko,a ja ...Twoja mama!


Kolejna wizyta: 18.07 g. 16:30

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob lut 02, 2013 11:46 pm 

Rejestracja: sob lut 02, 2013 1:01 am
Posty: 111
Cytuj:
Co do szpitala powiem tak - potraktowanie straty 8 miesięcznej ciąży w moim mniemaniu świadczy o błędzie lekarskim, a dwa o tym, że to zły szpital i kiepscy lekarze. Tyle w temacie. Bo jak to inaczej nazwać? Moja kol. z forum urodziła maluszka w samym początku 8 mies. Na szczęście przeżył - zawsze strata dziecka, które teoretycznie byloby zdolne do życia to poród przedwczesny, a nie poronienie. Paranoja w tych szpitalach, same konowały (z nielicznymi wyjątkami, rzadkimi jak cholera).

Tak ze mną w 8 miesiącu postąpili tak samo jak roniłam 7-8 tygodniu :wo: :-| ginekolog zarządził CC dał do podpisu kilka dokumentów. I płód tak samo jak z poronień dano do utylizacji :cry: . Potem podano leki na uspokojenie po 7 dniach wyciągli szwy( na ginekologi dali mnie do izolatki) i przenieśli na odział psychiatryczny tam byłam miesiąc. Ale tutaj profesjonalnie mi pomogli i postawili na nogi i dobrali odpowiednie leki na depresje i lęk. Mieszkam w płd-wsch Polsce.

Ja na hirsa stosuje fotoepilacje po 100zł na partie ciała i lepiej to się opłaca niż wosk czy depilator. a wyrywanie fatalnie znoszę. A przy fotoepilacji po każdym zabiegu włosów mniej. Ja w zasadzie nie wiem czy mogę się nazywać hirsutką bo 70% tego co miałam jest zabite laserem. Jak się boisz lasera spróbuj fotoepilacji ona nie boli i jest skuteczna.Tylko ja jestem blondynką a mam ciemne brwi i oprawy oczu :lol: a przy hirsie to rosły mi czarne na ciele a jasne na głowie :lol: :lol:

A takiego jak mój maż to życzyłabym każdej kobiecie :) jeden minus jego zawód: kierowca Tira i 3/4 z miesiąca spędza w trasie.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz lut 03, 2013 11:10 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 20, 2011 8:57 am
Posty: 519
Jezu, to nie ludzie to zwierzęta. Miałaś prawo do pochówku... ludzie nawet mniejsze ciąże dostają do pochowania :( To straszne jak Cię potraktowano :( Dobrze, że potem trafiłaś na ludzi z powołania..

A co do zawodu m - to faktycznie nie klawo, ale z drugiej strony pozostałą część miesiąca macie na nowo miesiąc miodowy :D

_________________
Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko,a ja ...Twoja mama!


Kolejna wizyta: 18.07 g. 16:30

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn lut 04, 2013 8:39 pm 

Rejestracja: sob lut 02, 2013 1:01 am
Posty: 111
Przepraszam że nie odpisałam wczoraj ale byłam u kuzyna. A dziś 10-18 praca.
Cytuj:
A co do zawodu m - to faktycznie nie klawo, ale z drugiej strony pozostałą część miesiąca macie na nowo miesiąc miodowy :D

Tak :wink: ale dopiero ok dzień po przyjeździe bo maż musi wyspać się i nabrać sił. A najgorsze jak pranie z 3 tygodni, muszę ok 4 prań puścić żeby to wyprać :lol: :lol: . A potem miesiąc miodowy. Choć bardzo to odświeża związek :)
Cytuj:
Jezu, to nie ludzie to zwierzęta. Miałaś prawo do pochówku... ludzie nawet mniejsze ciąże dostają do pochowania :( To straszne jak Cię potraktowano :( Dobrze, że potem trafiłaś na ludzi z powołania..
To nie do końca tak, owszem z pochówkiem tak ale w innych kwestiach szpital pomógł mi, dali izolatkę, zrobili CC-żebym nie cierpiała rodząc,sprowadzili psychiatrę dzięki temu że mnie otumanili nie zwariowałam bo na żywa nie zniosłabym tego i teraz nie dałoby się ze mną normalnie rozmawiać. Pani położna powiedziała że życzy mi żeby kiedyś podebrała mój poród. Oni mówili że u nich regulamin nie pozwala na wydawanie płodów czy innych tkanek i że u nich wszystko idzie do utylizacji. :?

Ale wiem że muszę znaleźć przyczynę tych poronień. Tak bardzo chce maluszka chce przytulać, bawić się, opiekować. I nie chce żeby dziecko mnie niańczyło na starość, chce dać miłość i nic za to nie oczekuje :wink:.
Wiem że mogłabym zajść jak mąż przyjedzie, zajść mogę bardzo łatwo ale jak utrzymać ciąże :-|


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lut 06, 2013 8:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 20, 2011 8:57 am
Posty: 519
Faktycznie, problem spory - ale tu faktycznie może trzeba innego spojrzenia - tj. innego lekarza? Może coś zauważy?

_________________
Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko,a ja ...Twoja mama!


Kolejna wizyta: 18.07 g. 16:30

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz lut 17, 2013 1:02 am 

Rejestracja: sob lut 02, 2013 1:01 am
Posty: 111
Przepraszam że tutaj nie udzielałam się ale pisałam w innym wątku
viewtopic.php?f=32&t=58615
- tutaj pomogły my mamy po stracie
byłam u Gina
1.Dostałam skierowanie do poradni genetycznej- ostatnia możliwość szukania przyczyny
2. Lek na hirsutyzm z 150 zł i trudno dostać aptece, tylko jedna apteka moim mieście podejmie się sprowadzenia ale nie wiem czy podejmę się bo po jego odstawieniu dopiero po 6-9 miesiącach można zacząć starania o dzidzie na razie recepta leży. Lek nazywa się Avodart
3. Ze względu na choroby w mojej rodzinie u ojca choroby psychiczne, lęki, nadmierne owłosienie, alergie,egzemy,trudności nauce - można rozważyć INF z komórką jajową dawczyni+ nasienie męża. W ten sposób dzidziuś uniknął by chorób z mojej rodziny a jakość jego życia byłaby wyższa. Mnie to obojętne czy z mojej komórki czy nie? Aby było zdrowe i szczęśliwe.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn lut 18, 2013 3:48 pm 

Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:33 pm
Posty: 25757
jestem w szoku tak potraktowac 8miesieczna ciaze ..ja rodzilam w 30+5 wszystko dobrze sie skonczylo choc moglo bardzo tragicznie i nie wyobrazam sobie aby cos takiego mnie spotkalo:(

_________________
Sophie Theresa 08.03.2010, godz.19.29
10 pkt Agpar:)
52 cm, 3380 gramm:)
Olenka 30+5tc, 1800 gram,43cm.
20.02.2014 9300 gram:)zaliczylismy pieknie testy rozwojowe w Dreznie!wszystko super!lobuz maly!:)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt mar 19, 2013 9:40 pm 

Rejestracja: sob lut 02, 2013 1:01 am
Posty: 111
Znaleziono przyczynę:
mięśniak 12 cm :( pod śluzówką -to on powodował poronienia.
Tylko ciężko będzie jego usunąć :( jeden gin mówił że najlepiej by macice usunąć ale ja nie chce, drugu profesor ginekologi i mówił że można hormonami ale nie wiele to się zda.
Czy są tutaj panie co miały mięśniaki? I czy udało się urodzić dzieci?
Smutno mi tak chciałabym przytulić swoje maleństwo :( :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz kwie 07, 2013 3:44 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 11, 2013 4:55 pm
Posty: 1410
Witam.
Ja mam mięśniaka na tylnej ścianie obecnie ma 3cm, oprócz tego mam cykle bezowulacyjne a jak już to owulację mam góra 3 razy w roku.I problemy z @ więc musiałam brać luteinę. Przy ostatniej wizycie ginka powiedziała mi że albo staramy się teraz o dziecko albo czeka mnie operacja bo w przeciągu pół roku mięśniak znacznie się powiększył :(
Do tego mam tyłozgięcie, miałam poczekać na kolejny cykl aby stymulować jajeczkowanie, ale parę dni po tej wizycie zobaczyłam u siebie płodny śluz :shock: próbowaliśmy i udało się :lol: dla mnie to jest CUD że teraz mam pod sercem :smo: boję się strasznie , czujemy się dobrze, nie mam żadnych plamień, chociaż strach jest przy każdej wizycie w toalecie ...Ale mam wspaniałego lekarza, i wierze że będzie dobrze :lol: Wg mojego lekarza mięśniaki nie stanowią utrudnienia by zajść w ciążę ...
Znam taką Panią która jak zaszła w kolejną ciążę miała ponad 40lat i kilka mięśniaków, urodziła siłami natury a córeczka jest śliczna i zdrowa.
Trzymam za Ciebie :ok: :ok: :ok: abyś przytuliła swoje upragnione :smo:

_________________
Obrazek
Obrazek[/url]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: sob maja 04, 2013 10:46 pm 

Rejestracja: sob lut 02, 2013 1:01 am
Posty: 111
Mnie niestety nie poprawiło się i grozi mi histerektomia :( :(
lekarze mówią że z zachowaniem jajników i jajowodów ale marne pocieszenie
brałam Esmya zmniejszenie jedynie z 12 na 11cm
a przy miesiączce kilka opakować podpasek.
Obecnie mam brać Zoladex co 28 dni i 22 maja wizyta u ginekologa.
Zalecenie leżeć i odpoczywać jestem na zwolnieniu. Mąż w domu )
Ale byłam u lekarzy w Poznaniu,Warszawie,Gdańsku i każdy mówi że po odstawieniu znów się mięśniak powiększy. Sama nie wiem już :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Bezpłodność i problemy z zajściem w ciążę

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies