Dzisiaj jest czw lis 23, 2017 2:51 pm


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Bezpłodność i problemy z zajściem w ciążę

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Post: śr lis 07, 2012 11:24 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 17, 2010 2:38 pm
Posty: 6296
Lokalizacja: zza biurka ;)
No to dziewczynki startujemy z nowym tematem :lol: palinaa, martynkaWWY i wszystkie inne staraczki zainteresowane aku i medycyną chińską zapraszam do wymiany doświadczeń :lol:
Może zacznę od siebie: wczoraj zrobiłam pierwszy krok i zapisałam się na wizytę rozpoznawczą. Pani została mi polecona przez C. Donovan współpracującą z kliniką N. w stolycy i z pierwszego, telefonicznego kontaktu wnoszę, że zna się na rzeczy :wink: Wszystkim chętnym podam namiary na PW, gabinet mieści się w Poznaniu, gdzie i ja mieszkam.
Wizytę mam w środę o godz. 15.00, ponieważ konieczne jest obejrzenie mnie w świetle dziennym. Pani J. będzie oblukiwała m.in. mój jęzor, kolor cery, itp. Na 2h przed wizytą nie można nic jeść ani pić celem właściwej oceny ewentualnego nalotu na jęzorze :aa: Do tego czasu mam spisać swoje dzienne menu (od dzisiaj aż do środy), a także przeanalizować mocz i regularność wypróżnień.
Pierwsza wizyta kosztuje 100zł, Pani J. w razie potrzeby przepisuje również zioła (koszt 40zł).
W trakcie rozmowy telefonicznej byłam szczegółowo wypytana o wagę i wzrost, jak również o moją historię starankową. W zasadzie już na samo hasło "dzwonię z polecenia Caitlin Donovan" akupunkturzystka zapytała, czy zmagam się z niepłodnością. Potwierdziłam. I w tym kierunku będę zapewne dźgana igłami :aa:
Jestem bardzo ciekawa, jak to wszystko przebiegnie. Nawet jeśli aku nie pomoże mi - tfu, tfu!- w donoszeniu następnej ciąży, to z pewnością pozytywnie wpłynie na organizm.
Wczoraj sporo o tym czytałam, oglądałam też w necie parę wywiadów z chińskimi lekarzami praktykującymi aku i zaczynam w to mocno wierzyć.
Zapraszam do dyskusji :)

_________________
Obrazek

Obrazek


--------------------
IMPOSSIBLE IS NOTHING
--------------------
['] ['] ['] ['] ['] (2007- 2011)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr lis 07, 2012 12:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 25, 2012 11:26 pm
Posty: 46
Ja byłam wczoraj z mężem na akupunkturze i chyba rekord nasz pobiliśmy bo leżeliśmy z igłami aż godzinę.
U nas na pierwszej wizycie badał puls i oczy. Na początku miałam mieszane uczucia co do tych igieł bo bałam się, że boli. Ale wcale tak nie jest skoro wczoraj musiałam męża budzić bo spał z nimi :lol:
To była narazie nasza druga wizyta z igłami + rozpoznawcza na której prowadził wywiad, badał puls i oczy. Bo podobno w mapie oka zapisane są wszystkie nasze dolegliwości.
Na razie jestem pozytywnie nastawiona i liczę, że pomoże. Szczególnie mężowi na kiepskie wyniki nasienia, bo mi powiedział, że jestem okazem zdrowia i tylko coś wątroba płata figle ale to maks 5 sesji i będzie cacy.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 07, 2012 12:39 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 17, 2010 2:38 pm
Posty: 6296
Lokalizacja: zza biurka ;)
O, jesteś paalina, liczyłam na Ciebie :cmo:
U Ciebie 5 sesji starczy, tak? a napisz, co mówił p. Stadnik (to dokładnie ten, którego miałam na myśli na wątku o duphastonie) na temat wpływu aku na poprawę parametrów nasienia?
I druga rzecz- ile płacicie za sesję "od łebka"?

_________________
Obrazek

Obrazek


--------------------
IMPOSSIBLE IS NOTHING
--------------------
['] ['] ['] ['] ['] (2007- 2011)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 07, 2012 1:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 25, 2012 11:26 pm
Posty: 46
p. Stadnik powiedział, że u mnie nie ma zastrzeżeń i te 5 sesji to tak profilaktycznie a u męża jak zobaczył wyniki to powiedział, że najlepsze nie są ale nie z takimi walczył i para zachodziła w ciąże. Przede wszystkim był naprawde bardzo pewny siebie i powiedział że jak tylko naprawimy wątrobę męża (bo jego zdaniem to ona stoi za kiepskimi wynikami męża), a on jest w stanie to zrobić akupunkturą to wszystko wróci do normy.

Powiedział, że poprawi się na pewno liczba plemników a także morfologia i ruchliwość. Z tego co gdzieś czytałam to akupunktura nie wpływa tylko na dojrzewanie i żywotność plemników.

Więc teraz jeździmy niemal codziennie na pół godzinne sesje i koszt jednej sesji to 60 zł/os. Ale co to jest jak witaminy proxed na 3 miesięczną kurację kosztują ok tysiąca złotych, a leczenie w klinice to w ogóle kilka razy więcej.

Wierze mu, że nam pomoże, bo niby dlaczego miałabym nie wierzyć komuś kto zajmuje się leczeniem niepłodności od 10 lat i trafiają do niego beznadziejne przypadki z klinik leczenia niepłodności. Czy gdyby skuteczność akupunktury nie była potwierdzona to czy wysyłały by na nią lekarze z kliniki leczenia niepłodności? Nie wydaje mi się.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 07, 2012 1:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 25, 2012 11:26 pm
Posty: 46
Ajsia Ci Twoi znajomi też może chodzili do Stadnika? Słyszałaś o nim coś więcej niż można wyczytać w necie?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 07, 2012 2:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 17, 2010 2:38 pm
Posty: 6296
Lokalizacja: zza biurka ;)
paalina pamiętaj, żeby nie pisać posta pod postem :wink: do godziny po napisaniu posta można korzystać z opcji ZMIEŃ.
Tak, ci moi znajomi z beznadziejnymi parametrami nasienia byli właśnie u Stadnika. Przez moment wydawało mi się, że chodzili do C. Donovan, ale dopytałam- byli na sesjach u Stadnika.
Nie słyszałam o nim niczego oprócz tego, co przekazała mi kumpela- że jest skuteczny i że zna się na rzeczy. Ale i tak najlepszym potwierdzeniem skuteczności była ciąża...

Ryję sobie właśnie net i znalazłam takie oto informacje ogólne:

Akupunktura, tysiącletnia metoda terapeutyczna, nierozdzielnie wchodząca w skład medycyny chińskiej - powstała w urodzajnej dolinie żółtej rzeki, na północnym brzegu morza chińskiego. Stąd jej zastosowanie rozpowszechniło się na całe Imperium Chin, przekraczając jego granice na cały kontynent azjatycki, gdzie rozkwitła szczególnie w Korei i Japonii. Około XVII wieku dochodzi do granic Europy i Afryki.

Początki akupunktury w Chinach sięgają epoki kamienia gładzonego (10000 do 4000 lat przed naszą erą) kiedy były stosowane igły z kamienia. Od VII w p.n.e są doniesienia o stosowaniu igieł z żelaza.

Zgodnie z legendą akupunktura zrodziła się ze spostrzeżeń dawnych chińskich wojowników. Zjawisko znikania uporczywych bólów po zranieniu strzałami z łuku stało się punktem wyjścia tezy o istnieniu ścisłego związku między określonymi punktami powłok ciała i narządami wewnętrznymi. Z czasem wykorzystano powyższe spostrzeżenia dla celów terapeutycznych. Zagadnienia akupunktury były już dobrze znane za rządów legendarnego Żółtego Cesarza Huang Ti panującego w XXIX stuleciu p.n.e. Był on wielkim zwolennikiem i protektorem tej metody leczenia. Znane są jego poglądy które przedstawiono po raz pierwszy w księdze Huangdi Neijing (zwanej Kanon Medycyny Wewnętrznej) jako dialog pomiędzy Żółtym Cesarzem a jego nadwornymi lekarzami: Ki Pa, Schao Se, Le Kung, Pae Kao i Shao Yu.

W 1027 roku powstaje figurka z brązu służąca do nauki punktów akupunktury. W 1951r zorganizowano w Pekinie Instytut Badań Akupunktury i Akademię Tradycyjnej Chińskiej Medycyny.


W Europie pierwsze wzmianki o akupunkturze pochodzą z XIII w. od Marko Polo. Pierwszym lekarzem europejskim wykonującym akupunkturę był Holender Houli w XVIIw. Pierwsza monografia o akupunkturze to "Secrets de la Medicine des Chinois" wydany w 1671r. w Grenobl - opracowana przez Jezuitów. Druga połowa XIX w akupunktura dostaje się w niepowołane ręce i ulega zwulgaryzowaniu. Dopiero w XX w powstają najlepsze dzieła poświęcone tej tematyce: dzieło Soulie de Morant'a wydane w 1920r. i Koniga i Vancury wydane w 1973r. opisujące punkty na małżowinie usznej i punkty akupunkturowe na ciele - klasyczne, nowe i pozakanałowe.

_________________
Obrazek

Obrazek


--------------------
IMPOSSIBLE IS NOTHING
--------------------
['] ['] ['] ['] ['] (2007- 2011)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 07, 2012 4:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 26, 2011 11:06 pm
Posty: 5041
Lokalizacja: mazowsze
Ajsi dziękuje za osobiste zaproszenie :*
Ja na razie tylko rozpoznawczo, bo nie uczestniczymy jeszcze w zabiegach, czy jak to nazwać. Ale może powiem M, może się zdecyduje :D Na mnie chyba musi zadziałaś cos typu "zobaczę ze komuś pomogło to sie zastanowie" wiec dziewczyny, musicie dać mi dobry przykład i tu nie chodzi o przykąłdy typu koleżanka, znajoma znajomej ;P

U nas największym ograniczeniem jest teraz czas i dojazd, bo musielibyśmy jeździć do Warszawy, fakt faktem to godzina drogi, ale jak się pracuje, ma praktyki i chodzi do szkoły ciężko wygospodarować czas i jeszcze połączyć to z mężem :?

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 07, 2012 5:19 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 17, 2010 2:38 pm
Posty: 6296
Lokalizacja: zza biurka ;)
Oj martynka, ty niedobra dziewczynko :zł: przykłady koleżanek z najbliższego grona to najlepszy dowód na skuteczność terapii. Ta moja kumpela miała za sobą jedno poronienie, do tego dobiły ją tragiczne wręcz wyniki nasienia partnera. Nie mieli nic do stracenia, spróbowali obydwoje aku. W tej chwili jest w drugiej ciąży.
Wiesz, ja jestem ultra racjonalna i do wszystkiego podchodzę ostrożnie, ale akurat w medycynę chińską wierzę tak samo mocno, jak w ziółka czy np. efekt placebo. Są takie dziedziny medycyny, które jeszcze nie do końca zbadano. I nigdy nie można powiedzieć, że coś na pewno się zdarzy albo że będzie tak czy siak. ZAWSZE jest jakaś nadzieja.
A teraz koniec prelekcji i jadę do domu :)

_________________
Obrazek

Obrazek


--------------------
IMPOSSIBLE IS NOTHING
--------------------
['] ['] ['] ['] ['] (2007- 2011)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 07, 2012 5:22 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 26, 2011 11:06 pm
Posty: 5041
Lokalizacja: mazowsze
Ajsi, ale Ty jesteś :( Ja tu Was motywuje a Ty się koleżankami zasłaniasz :P

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 07, 2012 6:44 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 25, 2012 11:26 pm
Posty: 46
Ok Ajsi będę pamiętać o tych postach za postem, niestety ja tutaj na forum jeszcze początkująca jestem. ;)

Kochana, a nie wiesz może czy mąż tej znajomej robił sobie po akupunkturze jeszcze badania nasienia i czy dużo się poprawiły wyniki. Pytam bo wszyscy piszą, że pomaga, że poprawia parametry nasienia, ale nikt nie pisze jak bardzo, a ja lubię wiedzieć jakieś konkrety. :)
Co prawda wiele to nie zmienia bo i tak podjęliśmy decyzje, że zrobimy tyle sesji ile zaleci pan doktor ale zawsze taka wiedza może dodatkowo uskrzydlić :D

Dziś mój mąż jedzie sam, ja sobie zrobiłam dzień przerwy. :)
Martynka my też mamy godzinę drogi do akupunktury. 70 km w jedną stronę. Mąż kończy pracę o 17 a o 18 w samochód i do wawy na igiełki, a powrót koło 22. Ale nikt nie mówił, że będzie łatwo i już podjeliśmy decyzję, że zrobimy wszystko żeby sie udało i nie chcemy w nieskończoność czekać, że może kiedyś się poprawi samo.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lis 11, 2012 11:27 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 17, 2010 2:38 pm
Posty: 6296
Lokalizacja: zza biurka ;)
palinaa z tego, co pamiętam to chyba w momencie udanej inseminacji facet przestał chodzić na aku, sukces ich obydwoje kompletnie oszołomił- byli przekonani, że jest im pisane już tylko in vitro.
Ja w środę lecę na pierwsze spotkanie, póki co od ubiegłego czwartku wytrwale spisuję moje codzienne menu :) będzie potrzebne do wywiadu.

_________________
Obrazek

Obrazek


--------------------
IMPOSSIBLE IS NOTHING
--------------------
['] ['] ['] ['] ['] (2007- 2011)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 14, 2012 4:24 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 25, 2012 11:26 pm
Posty: 46
Ajsi byłaś już na tym spotkaniu? Jak było? Jak wrażenia? Opowiadaj :)

Ja już zakończyłam, mąż kończy pierwszą serię w piątek a potem przerwa i po przerwie druga seria 10 zabiegów.

Dowiedziałam się od dr. Stadnika, że efekty w postaci ciąży zazwyczaj były po 3 miesiącach, ale miał i przypadki, że po kilku zabiegach już kobieta była w ciąży.
Opowiadał jak kliniki przysyłają do niego pary kiedy sami rozkładają ręce. Leczy również kobiety z endometriozy, niedrożności jajowodów, PCO i jeszcze jakieś inne wymieniał ale wyleciało mi z głowy.

Jeju jak ja bym chciała żeby i nam pomógł. Ciężkie jest takie ciągłe czekanie, niepewność.. Jeszcze teraz dowiedziałam się, że siostra jest w kolejnej ciąży. Bardzo się cieszę, że się im udało tylko jak sobie pomyśle, że za chwilkę będzie miała śliczny rosnący brzuszek i dzidzię to z drugiej strony tak mi smutno, że u nas to szczęście omija ciągle szerokim łukiem a na teście wciąż jedna kreska... :szz:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 14, 2012 10:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz mar 18, 2012 1:27 pm
Posty: 1145
Lokalizacja: Poznań
znacie jakiś gabinet akupunktury w Poznaniu?? to musi być przyjemny zabieg :D

_________________
VIII IUI 2008-2013 :(
I IVF 29.XI.13-punkcja (bez transferu) :(
II IVF 25.IX.15 Beta...0,1
III IVF 14.VI.16- THE END

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 14, 2012 10:24 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 26, 2011 11:06 pm
Posty: 5041
Lokalizacja: mazowsze
Ajsi jest z Poznania i pisała o kimś do kogo chodzi/wybiera sie, wiec myśle że Ci kogoś poleci ;)

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 15, 2012 4:24 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 17, 2010 2:38 pm
Posty: 6296
Lokalizacja: zza biurka ;)
Tillka ja dostałam namiary na babeczkę od aku w Poznaniu od C. Donovan, która współpracuje z kliniką Novum w Wawie i robi aku ichniejszym pacjentkom. Podam Ci szczegóły na priva, jestem świeżo po wczorajszej wizycie. Już pędzę opowiedzieć szczegóły.
A więc- teoretycznie nie zaczyna się zdania od "a więc", ale co mi tam- gabinet baaaaardzo w klimacie chińskim tudzież tybetańskim i jego właścicielka również sprawiająca wrażenie wyjątkowo spokojnej, zrównoważonej osoby. Istne wcielenie zen :lol: Odniosłam bardzo pozytywne, pierwsze wrażenie, chociaż ciężki, niezidentyfikowany zapach kadzidełek o mało nie ściął mnie z nóg w poczekalni. Za to w samym gabinecie nic, że tak powiem, nie śmierdziało :wink: A przed wejściem do gabinetu zostałam poproszona o zdjęcie butów i siedziałam w skarpetkach.
Wczoraj miałam wizytę rozpoznawczą, a kłucie igłami (będzie ich jedna albo dwie, nie więcej) rozpoczynam od najbliższego poniedziałku.
Na wizytę rozpoznawczą zabrałam moje dokładne menu z ubiegłego tygodnia i historię chorób. Pani o wszystko mnie dokładnie wypytała, tj. o choroby przebyte w dzieciństwie i później, o moje nawyki żywieniowe, o obfitość miesiączek, o regularność wypróżnień, o upławy, o potliwość, o emocje, o łatwość formułowania myśli, o mój tryb życia, o ciepłotę ciała, o to, czy jest mi permanentnie zimno (potwierdziłam), o napoje, które piję- słowem, miałam wrażenie, że jestem rozbierana na czynniki pierwsze.
Na początku rozmowy pani badała mój puls, trzymając mnie za obydwa nadgarstki przez około minutę. Musiałam też pokazać język, pani studiowała też moją twarz i oczy.
Powiedziałam jej o wszystkim: że jem nieregularnie i siebie samą mogę pochwalić jedynie za śniadania (bo już od dwóch lat na śniadanie jem 3 łyżki otrębów owsianych z gorącą wodą i odrobiną mleka, do tego wrzucam 2-3 suszone śliwki i 2-3 suszone morele). Okazało się, że to, co mam w menu, nadaje się do wyrzucenia, oprócz oczywiście otrębów Dr Dukana :lol: Pani stwierdziła, że robię żołądkowi wielką krzywdę odżywiając się niezgodnie z filozofią "pięciu przemian" (wpiszcie sobie to w google'a, diablo ciekawa sprawa) i że powinnam totalnie zmienić nawyki żywieniowe. Pożywienie praktycznie powinnam jeść wyłącznie gotowane, ciepłe (bo żołądek nie znosi zimnego żarcia, które musi sam ogrzać), rano obowiązkowo szklanka wrzącej wody pita - po lekkim wystudzeniu- małymi łyczkami. Powinnam wyeliminować nabiał- mleko, jogurty, żółte sery, białe sery, itp., bo zawilgacają i zaśluzowują one mój organizm, skutkiem czego "blokują" się komórki, dochodzi do powstawania chociażby moich słynnych guzków tarczycy czy bardzo obfitych upławów/ śluzu w trakcie cyklu miesięcznego. To, że piję codziennie 1,5-2l wody mineralnej niegazowanej (a tyle piję ze względów, jak mi się wydawało, dietetycznych) jest również złe, bo "przewadniam" organizm, skutkiem czego mam obrzęki nóg (a faktycznie mam, pod koniec dnia pracy czuję, że nogi mam jak słoń) i czuję się "nabita". Powinnam wyeliminować kawę (pić jedynie zbożową), czarną herbatę (tej nie piję na szczęście, więc luz), a moją ukochaną, zieloną herbatkę zastąpić czerwoną. I żadnych soków ani zimnych napojów nie pić. Wodę jedynie ciepłą(przegotowaną). I cały szereg innych wskazówek, o których mam koniecznie przeczytać w książce poświęconej pięciu przemianom, żywieniu, itp. Nie jest to książka tej pani, co chciałabym podkreślić, ale ogólnie dostępna pozycja w internecie.
Pani uważa, że w tym tkwi przyczyna moich niepowodzeń ciążowych. Mam, krótko mówiąc, wszystko zablokowane, są złe przepływy krwi, itp. Pani wywnioskowała to m.in. po skrzepach, które wydalam, że tak powiem, menstruacyjnie i po brązowych upławach, które mam na koniec okresu, jak również po wodzie wydalanej w postaci dużej ilości śluzu w trakcie cyklu.
Ciekawostka- na języku pani dostrzegła jakiś czerwony placek świadczący o tym, że czymś się denerwuję i stresuję. Potwierdziłam, faktycznie mam teraz dość ciężki czas, za wiele myśli kłębi się w mojej głowie. Z tyłu języka było natomiast widać żółtawe coś świadczące o złej tolerancji nabiału :shock: Powiem Wam, że z tym nabiałem coś musi być na rzeczy, ponieważ naprotechnolożka, do którego chodziłam i będę chodzić nadal miała pacjentkę, której poleciła całkowite wyeliminowanie nabiału. Pacjentka była po jednym czy dwóch poronieniach. Po wywaleniu nabiału z diety zaszła i utrzymała ciążę aż do rozwiązania. Nie jest to więc jakieś "pitolenie" leśnego dziadka...
Na następnej wizycie dostanę specjalne zioła i zaczniemy akupunkturę. Ale muszę z panią współpracować, tzn. zmienić dietę, zacząć się racjonalnie odżywiać, stosować do jej wskazówek, itd. Być może okaże się, że pomoże mi kilka sesji. Sama jestem tego niezmiernie ciekawa.
Wizyta kosztowała 100zł, każda następna 80zł.
Pytajcie, pewnie o wszystkim nie napisałam, ale chętnie odpowiem na pytania :)
paalina, czy Ty też byłaś tak dokładnie pytana o menu podczas pierwszej wizyty u akupunkturzysty?

_________________
Obrazek

Obrazek


--------------------
IMPOSSIBLE IS NOTHING
--------------------
['] ['] ['] ['] ['] (2007- 2011)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 15, 2012 5:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 25, 2012 11:26 pm
Posty: 46
Ja wogóle nie byłam pytana o menu. Może dlatego, że wg. niego mam wyjątkowo dobrą energię i wszystko jest w porządku. Diagnozę postawił na podstawie badania pulsu i oczu oraz wywiadu którego nie pamiętam. Na początku to tylko mąż miał iść na wizytę ale jak go zbadał to powiedział, że chce dla pewności zobaczyć również mnie. Można powiedzieć, że ja byłam tylko tak przy okazji. Nawet konsultację kazał recepcjonistce policzyć jako jedną.:)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 15, 2012 5:42 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 17, 2010 2:38 pm
Posty: 6296
Lokalizacja: zza biurka ;)
Ano widzisz. Ja dostałam polecenie spisywania menu w trakcie pierwszej rozmowy telefonicznej z panią, podczas której powiedziała też, że na 2h przed wizytą mam nic nie jeść ani nie pić. Widocznie co akupunkturzysta, to inne podejście :hm:

_________________
Obrazek

Obrazek


--------------------
IMPOSSIBLE IS NOTHING
--------------------
['] ['] ['] ['] ['] (2007- 2011)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 15, 2012 6:08 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 25, 2012 11:26 pm
Posty: 46
Pewnie tak. No więc teraz Ajsi pozostało nam głęboko wierzyć, że akupunktura pomoże i czekamy na nasze upragnione ciąże. :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 15, 2012 6:12 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 17, 2010 2:38 pm
Posty: 6296
Lokalizacja: zza biurka ;)
Kurczę paalinko, no musi pomóc i tyle!
Mój mąż niestety wyraził zdecydowane veto i tak, jak nie mam problemu z przekonaniem go do innych metod, tak akupunkturze powiedział asertywne NIE. Ale może zmieni zdanie :)

_________________
Obrazek

Obrazek


--------------------
IMPOSSIBLE IS NOTHING
--------------------
['] ['] ['] ['] ['] (2007- 2011)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw lis 15, 2012 7:26 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 25, 2012 11:26 pm
Posty: 46
Ale dlaczego? Igły go przerażają czy co? Bo jeśli tak to dziś czytałam, że u czasem u mężczyzn stosuje się akupresurę. Spróbuj go przekonać. Jak jego wyniki są ok, bo przecież zachodziłaś już w ciąże to może wystarczy jedno dwa nakłucia w okolicach owulacji. :) Wierzę, że Ci się uda przekonać i męża! :)
Mój mąż na razie odpukać regularnie jeździ bez marudzenia. :) Może dlatego, że ma świadomość, że jak nie poprawią się parametry nasienia to nici z naturalnej ciąży. A wiemy, że skoro nie można znaleźć przyczyny złych wyników to nikt nam nie zagwarantuje skutecznego leczenia, a wręcz mogą tylko pogorszyć lekami podawanymi na chybił trafił. Co zresztą podobno często się zdarza niestety :/
Ajsij kochana ja mam po raz pierwszy chyba taki wewnętrzny spokój i przeczucie, że się uda, że aku. pomoże. Może jeszcze nie w tym cyklu ale MUSI POMÓC!!! :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Bezpłodność i problemy z zajściem w ciążę

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies