Dzisiaj jest śr wrz 20, 2017 5:44 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Bezpłodność i problemy z zajściem w ciążę

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19265 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 960, 961, 962, 963, 964  Następna
Autor Wiadomość
Post: pn maja 11, 2015 6:38 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw maja 05, 2011 8:53 pm
Posty: 376
Lokalizacja: okolice Nowego Sącza
Dziękuję, ale możesz już puścić. Znowu porażka.Dostałam plik badań do wykonania i papiery na refundowane In Vitro. Mamy się zastanowić co dalej. Jestem padnięta,załamana, zła.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: pn maja 11, 2015 10:12 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 05, 2011 9:16 pm
Posty: 1852
jadźwinku - przykro mi ze się nie udalo :-{: :-{: :-{: ale in vitro to nie koniec swiata ;) zwłaszcza ze teraz jest refundacja na nie i na leki... ja bym się chwili nie zastanawiala... a lekarze co mowia?

_________________
Obrazek ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn maja 11, 2015 11:29 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw maja 05, 2011 8:53 pm
Posty: 376
Lokalizacja: okolice Nowego Sącza
Co mówią? no właśnie nic za wiele. Tyle się dowiedziałam że nie ma sensu dalej brnąc w inseminacje tylko próbować In Vitro i to szybko bo jak się zmieni rząd to na 90% wycofają refundację. Gorzej z moim mężem, on nie za bardzo chce. Jedyne co, to chce wiedzieć dlaczego się nie udało i mówi że to niemożliwe żeby w tych czasach nie wybadać przyczyny. Ja już nie mam siły mu tłumaczyć, że nie zawsze jest przyczyna, że wszystkiego się nie da przewidzieć. Nie mam siły na kolejnego lekarza (bo mój małż wpadł na pomysł żeby iść do kogoś innego - i przekonać się czy wszystko już ci poprzedni zrobili) przechodziłam to już nie raz. Co robić?

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt maja 12, 2015 10:23 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 05, 2011 9:16 pm
Posty: 1852
jadźwinku - a dlaczego mąż nie chce in vitro? jakies religijne powody? a Ty jakie miałaś badania do tej pory? no nie zawsze jest niestety powod i takie pary się bardzo trudno leczy... w jakim wieku jesteście oboje?

_________________
Obrazek ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt maja 12, 2015 4:56 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw maja 05, 2011 8:53 pm
Posty: 376
Lokalizacja: okolice Nowego Sącza
Dora ja za miesiąc kończę 34 lata, mąż jest ode mnie rok młodszy. Przez te 6 lat przeszłam laparoskopię diagnostyczną (endometrium miednicy mniejszej), potem histeroskopię podczas której usunięto mi torbiel czekoladową. Oprócz tego badania: toksoplazmoza, CMV (Igm, Igg) TSH, FT3, FT4, Polaktyna (ciut za wysoka, biorę bromocon pół tabletki dziennie) P.ciała Anty TPO i anty TG, P.ciała antyplemnikowe, DHEA, DHEA S04, Chlamydia, AMH, FSH, Estradiol, Progesteron,Testosteron, Androstendion. Wszystkie oprócz prolaktyny w normie.

Teraz kazano mi zrobić: wymaz z pochwy, VDRL, Ureaplazma, TSH, Mykoplasma, Prolaktyna, HIV, HCV, HBS, FSH, Cytologię, Chlamydię, CMF IgM, AMH

A mężowi: CMV IgM, HBS, HCV,HIV, VDRL. Seminogram niekonieczny bo wszystko ok, armia ogromna, ruchliwa, żadnych problemów.

Co do moich problemów to ostatnio niepękające pęcherzyki - i w efekcie ogromniaste torbiele (brałam Ovitrell -pod koniec bezskuteczny,tylko pierwsze 3 razy zadziałał, potem Pregnyl (i zadziałał - pękły dwa)
Innych nie widzę, mam podczas laparoskopii zdiagnozowaną endometriozę - nigdy nie brałam leków, większość lekarzy nie zwracała na to uwagi - mówiąc że to nie ma znaczenia.

A co do In Vitro, to nie wiem sama już. Niby mąż nie ma jakiś większych religijnych oporów, choć jesteśmy praktykującymi katolikami i zdajemy sobie sprawę jaki stosunek ma do tego Kościół -tą opcję braliśmy pod uwagę jako ostatnią ostateczność. Tylko, że On nie może zrozumieć że do tej pory nie mamy przyczyny naszych niepowodzeń, i uważa, że jak nie ma przyczyny to jaka jest gwarancja że ten nie odnaleziony problem będzie miał wpływ na niepowodzenie również In Vitro.

Mąż przyjedzie z pracy w czwartek to na spokojnie pogadamy bo tak przez telefon to nie rozmowa. Jedno wiem, że ja już stara jestem i nie mam za bardzo czasu na kolejne szukanie. Wiem że jeśli nie będziemy konkretnie działać to będzie za późno. Refundacja In Vitro chyba jest tylko do 35 rż?Jeszcze się w to nie zagłębiałam.

I tak to wygląda. Co powiecie?

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt maja 12, 2015 10:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 05, 2011 9:16 pm
Posty: 1852
jadzwinku - dużo tych badan mialas...endometrioza przeszkoda nie jest ale na pewno nie ulatwia sprawy... ja was do IVF zachecac nie będę, dzięki niemu mam synka którego bym pewnie nie miała.... roznica miedzy inseminacja a in vitro jest zasadnicza bo wygląda ze teraz u Ciebie z jakiś powodow nie dchodzi do zapłodnienia a przy IVF podaja zarodek...możecie wybrać klasyczne in vitro przy takiej armii ono jest bliższe naturze ze tak powiem, wygrywa najsilniejszy plemnik... ja tez jestem katolikiem praktykujący nigdy (ani przez ułamek sekundy) nie zalowalam i wiem ze nigdy nei będę zalowac swojej decyzji... trzymam kciuki za wasza... moim zdaniem kolejne zmiany lekarza nic nie dadza, trzeba sprobowac najwyższej instancji, nie sadze żeby refundacja do 35 rz była bardziej do 40? ale o to już trzeba pytac..

_________________
Obrazek ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw cze 04, 2015 11:50 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw maja 05, 2011 8:53 pm
Posty: 376
Lokalizacja: okolice Nowego Sącza
Dora dziękuję. Długo mnie nie było, między czasie byłam na wizycie u jednego z lekarzy do którego chodziłam w Klinice, otworzył własną prywatną i pojechałam bo bliżej mam. Długa ta wizyta była, przepatrzył mnie ze wszystkich stron . Zrobił usg piersi, nerek, i wszystkiego co było można i jest następująco:
- na piersi mam dwie torbielki do 5 mm - mam monitorować ale się nie martwic bo to nic złego na razie się nie dzieje
- w macicy kilka mięśniaków śródściennych do 11 mm - nie mających wpływu na płodność
- w tarczycy nowa zmiana - 6,5 na 11 mm - do monitorowania - torbiel koloidalna - bez paniki nie groźna.
- nowe skupiska endometriozy w lewym jajniku 11 i 23 mm.
- nerki, śledziona, trzustka, wątroba pęcherzyk żółciowy prawidłowe.
W 18 dc endometrium 21 mm, ciałko żółte widoczne, bez płynu w zatoce douglasa ( była owulacja?)

Poza tym jestem już stara, laparoskopii w tym wieku się nie robi wiec lewy jajnik trzeba sobie odpuścić, choć czasem i on działał, rzadko bo rzadko ale jednak. Mam zrobić wymazy i badania krwi świeże, i będziemy rozmawiać.

Powiedział mi jeszcze dziwną rzecz - na refundowane IN VITRO mąż ma za dobre nasienie, i ciężko będzie się zakwalifikować. Przed badaniem nasienia ma przez dwa tygodnie prowadzić zły tryb życia , alkohol i inne używki wskazane, żeby te parametry osłabić. Dziwne - nikt mi takich rzeczy nigdy nie powiedział. Co myślicie?

Od następnego tygodnia zaczynam badania, w czwartek wymazy i cytologia, badania krwi między 2-3 dc najlepiej. I będziemy działać. Jeśli się nie zakwalifikujemy do refundowanego to koniec. Na płatne nas nie stać więc odpuścimy.

Pozdrawiam i całuje, miłego świętowania.

W sobotę mieliśmy z mężusiem 6 rocznicę ślubu - smutna była - powinno nas być już więcej - przynajmniej troje. Zdałam sobie sprawę jak długo to trwa, a wziąć pod uwagę nasz wiek, to jakby się udało to już będę starą matką, i nie wiem czy sobie poradzę. Moje koleżanki ze szkoły miały już dzieci do Komunii a ja? czasem mnie nachodzi żeby dać sobie spokój, odpuścić całkiem.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt cze 05, 2015 10:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 17, 2010 2:38 pm
Posty: 6296
Lokalizacja: zza biurka ;)
jadzwinku tak to sobie czytam i czytam i muszę zadać jedno, podstawowe pytanie: ile masz lat? co chwilę piszesz, że jesteś stara, że już wiek na coś nie pozwala, itp. Nie wiem, czy jestem dobrym przykładem, ale ja akurat swoją laparoskopię "zwiadowczą" miałam w wieku 35 lat. Nikt mi nie powiedział, że to za późno albo że wiek jest przeciwskazaniem. Nie słuchaj więc lekarza, który mówi Tobie, że czegoś tam się nie robi. Równie dobrze mógłby Tobie powiedzieć, że jesteś za stara na in vitro.
Druga rzecz- rozumiem, że z tarczycą wszystko w porządku? tzn. oprócz tego koloidalnego guzka nie ma żadnych problemów z hormonami? pytam, bo być może tu jest jakiś trop. U mnie było tak, że pomimo guzków TSH miałam zawsze wzorcowe, w granicach 1,1- 1,5. W ciążę zachodziłam, ale nie udawało mi się jej utrzymać. Dopiero, gdy trafiłam na super lekarkę, która uświadomiła mi, że właśnie z powodu guzków może dochodzić do niekontrolowanego wyrzutu hormonów i w konsekwencji do obumarcia ciąży zdecydowałam się na operację tarczycy. Półtora roku później byłam w ciąży- tej mojej ostatniej, szczęśliwej ciąży, z której mam zdrowego jak rydz Michasia.
O celowym osłabianiu nasienia przed refundowanym IVF nie słyszałam :shock:

I znowu się powtórzę- proszę, nie dołuj się upływem czasu i nie myśl o tym, że jesteś już stara. Sześć lat starań to dużo i mało zarazem. Skoro z mężem jest wszystko OK, a i Ty nie cierpisz na żadne większe dolegliwości (bo cóż tam np. mięśniaki śródścienne- ja też mam jednego i żyję), to nie zastanawiajcie się nad niczym, tylko zróbcie podejście do in vitro. Skupicie się na celu i przestaniecie odczuwać tak wielkie parcie. I życzę Tobie tego, co przytrafiło się właśnie nam w trakcie przygotowań do procedury- pięknej, naturalnej ciąży.

Pisz, dziel się z nami swoimi obawami i radościami- ja zawsze będę wracać do Twoich postów i będę Tobie gorąco kibicować :ok: :ok: :ok:

_________________
Obrazek

Obrazek


--------------------
IMPOSSIBLE IS NOTHING
--------------------
['] ['] ['] ['] ['] (2007- 2011)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt cze 05, 2015 10:26 pm 

Rejestracja: pn lip 07, 2008 7:20 pm
Posty: 3040
jadzwinek - jak tak będziesz myślała Słonko, to się załamiesz!!! tak to nie można!!! o dziecko starałam się 5 lat i doskonale Cię rozumiem. nieważne w jakim wieku zostaniesz mamą!!!! jesteś nią, tą jedyną dla swojego dziecka!!!
Musisz mieć siłę wali na próby, lekarzy.
U nas była podobna sytuacja, wiesz. Zbierałam już pieniądze na InVitro, wybraliśmy klinikę. Lekarz zaproponował nam jeszcze leczenie na początek. Stymulację. Pierwszej ciąży nie udało mi się utrzymać, a potem, jak odpuściłam sobie po tym wszystkim zaszłam naturalnie w ciążę.
U mnie też wszyscy rozkładali ręce. Ja robiłam badania na własną rękę i w zasadzie sama znalazłam przyczynę.
Musicie się wspierać, ale wiem, że to nie jest łatwe.
Czasami jak z mężem wspominamy, to .... echhh
Próbujcie wszystkiego!!! I załamuj się wiekiem proszę :cmo:
Powodzenia, trzymam kciuki.

_________________
Obrazek
Obrazek
* Adaś - Gwiazdeczka Moja Kochana ...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn cze 08, 2015 10:06 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 05, 2011 9:16 pm
Posty: 1852
jadzwinku - ale durny lekarz wam się trafił :( :-{: zadzwon sobie do Novum tam obcykane w temacie recepcjonistki odbierają...przecież niepłodność to choroba pary wystarczy ze jedna osoba chora i już dziecka nie bedzie...a mąż ma taka armie ze musiałby NIE WIEM CO ROBIC ZEBY OBNIZYC PARAMETRY NASIENIA...ZRESZTA TO MUSI BYC BZDURA DO KWADRATU BO JA MAM KOLEZANKE KTÓRA DO 3 ivf z NFZ PODCHODZI...PRZYCZYNA LEZY PO JEJ STRONIE a na refundacje się załapli bez żadnego problemu w Novum właśnie...(sory za capsloka)

_________________
Obrazek ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt cze 19, 2015 1:42 pm 

Rejestracja: czw lip 12, 2012 9:00 pm
Posty: 68
Cześć dziewczyny
Wiem, że macie tu poważniejsze problemy niż ja ale proszę was o pomoc. Otóż nie chce wywoływać zamieszania w temacie czy szczepić czy nie bo to nie o to chodzi. Ja szczepie synka i własnie czeka nas szczepionka infanrix hexa i otóż dopóki nie byłam w pełni świadoma zagrożenia było ok ale ostatnio naczytałam się o przypadkach śmierci lub kalectwa po szczepionkach i jestem przerażona. Synek jest dla mnie wszystkim co mam i jeżeliby mu coś się stało to bym wylądowała w wariatkowie. Moje pytanie jest takie czy któraś z was szczepiła dziecko hexa i czy było coś nie tak? Igorek dostał już kilka dawek i nic po nich na szczęście się nie działo ale własnie czytałam, że często przy ostatniej dawce coś dzieciom było. Proszę pomóżcie mi bo zwariuje...

_________________
Ludzie marzą o aniołach. My mieliśmy szczęście trzymać jednego w ramionach...
28 tyg i 4 dni Oliwia [*] 05.01.2012

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lip 22, 2015 8:44 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 17, 2010 2:38 pm
Posty: 6296
Lokalizacja: zza biurka ;)
Itsmee ja szczepiłam hexą. Nic a nic młodemu nie było. Nie panikuj i nie czytaj głupot w necie, bo od tego można jedynie zwariować, a w najlepszym razie osiwieć do cna.
Dorka jak tam? jak lato? żyjecie?

_________________
Obrazek

Obrazek


--------------------
IMPOSSIBLE IS NOTHING
--------------------
['] ['] ['] ['] ['] (2007- 2011)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lip 29, 2015 3:26 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 05, 2011 9:16 pm
Posty: 1852
ajsi - żyejmy, obecnie się urlopujemy 8) odpoczywam psychicznie bo ostatnie miesiące w pracy daly mi niexle popalić... a TY jak w pracy? jak Tygrysek w zlobku? przyzwyczaiłaś się choć trochę do zycia w stolicy? ;)

_________________
Obrazek ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn gru 21, 2015 11:50 am 

Rejestracja: pn gru 21, 2015 11:45 am
Posty: 5
Dziewczyny proszę o pomoc.
Nie wiem, czy ktoś tu jeszcze zagląda, ale mam problem. Od zeszłego cyklu piję Mieszankę nr 1. Nabawiłam się zapalenia pęcherza, muszę brać antybiotyk.Jak myślicie, odstawić zioła czy pić dalej, bo szkoda przerywać kurację?
Będę wdzięczna za pomoc.

_________________
szczęśliwa mama od 19.09.2011
walka trwa....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr gru 23, 2015 6:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lis 28, 2007 10:20 pm
Posty: 510
Lokalizacja: woj. śląskie
Witaj:)
Ja bym piła dalej, jak chorowałam to nie przerywałam ziół, ale też nie brałam antybiotyku, ale zażywałam inne, też silne lekarstwa na receptę (problemy żołądkowe) :)

_________________
Szczęśliwa mama od 13.12.11 :)

04.2015 - 7 t.c. (*) :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn gru 28, 2015 1:21 pm 

Rejestracja: pn gru 21, 2015 11:45 am
Posty: 5
Bardzo dziękuję za pomoc ;) Nie przerwałam picia, zbliżam się do końca pierwszej porcji. Są jakieś aktywne ziołopijki?

_________________
szczęśliwa mama od 19.09.2011
walka trwa....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr gru 30, 2015 12:08 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lis 28, 2007 10:20 pm
Posty: 510
Lokalizacja: woj. śląskie
Tak ja piję I cykl, ale teraz tę mało popularną mieszankę na produkcję progesteronu, bo niestety niski mam w 21 d.c., jeśli to nic nie da od przyszłego cyklu łykam duphaston, za parę dni zrobię badania, to się dowiem :)

_________________
Szczęśliwa mama od 13.12.11 :)

04.2015 - 7 t.c. (*) :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr gru 30, 2015 8:37 am 

Rejestracja: pn gru 21, 2015 11:45 am
Posty: 5
Piję te zioła z ogromną wiarą :) Staramy się od roku o Maluszka, nie cały rok, bo co chwila nam coś przeszkadza.... grrrrr. A to operacja, a to zapalenia pęcherza. Normalnie nie mogę się wyprowadzić na prostą z tymi zapaleniami, skończyłam antybiotyk w święta i znów jadę na Furag... O pierwsze dziecko też długo walczyliśmy, udało się dopiero miesiąc po hsg, na którym wskazało, że lewy jajnik niedrożny, prawy ledwie. Chwilami siadam już psychicznie.
Solusia, mamy dzieci w bardzo podobnym wieku :) Masz synka czy córeczkę?

_________________
szczęśliwa mama od 19.09.2011
walka trwa....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob sty 02, 2016 8:12 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lis 28, 2007 10:20 pm
Posty: 510
Lokalizacja: woj. śląskie
Hej :D Ja mam Synka, nie oszukuję się, że uda się jakoś szybko, mam już 34 lata i niestety Poronienie za sobą, daję nam jeszcze 3 miesiące i trzeba do kliniki potuptać, a Wy leczycie się w klinice?

_________________
Szczęśliwa mama od 13.12.11 :)

04.2015 - 7 t.c. (*) :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: pn sty 04, 2016 10:49 am 

Rejestracja: pn gru 21, 2015 11:45 am
Posty: 5
Hej :) My też mamy Synka :) Ja już mam 36 lat i szczerze - nie sądziłam, że będzie znów problem z zajściem w ciążę. Podeszłam do tego na początku na luzie i nic nie wyszło. Poszłam do lekarza znajomego, ale jak nie sprawdzając porządnie jajeczkowania i czy jajco pęka przepisał mi clo i luteinę.... szkoda gadać. Nie wzięłam clo, bo wyniki mam ok. Przerwałam picie ziół na jakiś czas, bo coś źle się czułam z ziołami w połączeniu z lekami i innymi specyfikami na pęcherz, ale zaraz do nich wracam jak stanę na nogi. Boję się, że znów będę miała zapalenie jajników, to wtedy znów szanse mniejsze. W lutym mam zamiar wybrać się do lekarza, który pomógł mi zajść w pierwszą ciążę. Jest konkretny, rzeczowy no i pracuje w szpitalu, zatem działa błyskawicznie, gdy tego sytuacja wymaga. Strasznie boję się powtórki HSG, bo strasznie mnie bolało i dotąd mam traumę.Słyszałaś może o hsg ale robionym pod usg, ponoć nie boli? Tylko czy jest tak skuteczne?

_________________
szczęśliwa mama od 19.09.2011
walka trwa....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19265 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 960, 961, 962, 963, 964  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Bezpłodność i problemy z zajściem w ciążę

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies