Dzisiaj jest śr wrz 20, 2017 2:25 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Bezpłodność i problemy z zajściem w ciążę

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: śr wrz 22, 2010 1:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:30 am
Posty: 3855
Hejka Ajsi!
jakos nie mam ostanimi czasy weny do pisania. To znaczy nie dzieje sie u mnie nic ciekawego o czym moglabym napisac :)

Fajnie, ze sie wybawilas na weselu! My za tydzien jedziemy na weekend do Krakowa i Zakopanego. Juz sie nie moge doczekac. :)
Mam nadzieje, ze juz bede po @, bo jak bedzie mnie tak bolec jak ostatnio, to nie bedzie udany wypad :?

Mimo Twoich przeczuc - zycze Ci zeby ta franca @ sie nie pojawila ;) Daj koniecznie znac, jak sie cos wyjasni!

Ja mam trzy koty dachowce, uwielbiam je - to moje dzieci :D:D:D Dwa sa takie biegajace, szalone, nie za bardzo potrzebuja czulosci ;) Ale za to trzeci wprost uwielbia noszenie na rekach, drapanie i przytulanie. Kreci sie pod nogami i domaga sie czulosci :D Mozna z nim wszystko robic, a on nawet pazurka nie wystawi, zeby drapnac. To moj ulubieniec. W dodatku jest rudy i ma mordke okragla jak sloneczko :) Z tym ze to nie sa takie typowo domowe koty - raczej pol-podworkowe. Oczywiscie szczepimy je i odrobaczamy ale nie spia z nami w domu, tylko maja swoje mieszkanko na parterze domu (mamy duzy dom i my mieszkamy w jego polowie, a druga polowa stoi pusta, tzn zamieszkiwana jest przez kocieta ;) ) Maja tam w ciagu dnia uchylane okno przez ktore wchodza i wychodza kiedy maja ochote :)
Badania na toxo zrobilam - juz przechodzilam :) Tylko wlasnie moze Ty mi powiesz, bo nie wiem do konca jak to jest z ta choroba, zawsze mi wylatywalo z glowy u gina - jak sie juz chorowalo, to nabiera sie odpornosci tak jak z ospa, czy mozna ponownie zachorowac?

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: sob wrz 25, 2010 6:27 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:30 am
Posty: 3855
Ajsi halo halo?? :)
U Ciebie juz pewnie wszystko wiadomo w kwestii @, a ja umieram z ciekawosci!
Odezwij sie koniecznie, bo nie wiem czy trzymac jeszcze kciuki! :)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn wrz 27, 2010 10:57 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 17, 2010 2:38 pm
Posty: 6296
Lokalizacja: zza biurka ;)
Witaj Aniu, parę dni mnie nie było, miałam szkolenie, a potem pojechaliśmy z moim kochanym mężem do Karpacza wytrząść wszystkie smutki i złe fluidy na szlakach karkonoskich.....
@ przyszła punktualnie, wredota paskudna, w piątek- równe 14 dni po IUI. Spodziewałam się tego, ale i tak zastanawiam się, dlaczego już czwarty raz nic z tego nie wyszło? Niech to gęś kopnie :twisted:
Na szczęście mam plan B, w tym cyklu transferujemy mrozaczki...Boję się, bo nie wiem, czy zarodki przeżyją rozmrażanie, nie mówiąc o ewentualnym sukcesie transferu :cry: łykam zwiększoną dawkę sterydu (encortonu), źle się czuję i ogólnie jestem rozbita. Dziś 4 dc, za 10 dni mam pokazać się w szpitalu na Polnej na podglądanko. Transfer robi się w tzw. dniu ciałka żołtego, czyli po owulce. No nic, zobaczymy...

A Twój brak weny do pisania całkowicie rozumiem :-{: pytałaś mnie o toxo- nie wiem tak do konca, jak to jest z uodpornieniem się na tą paskudną chorobę, jak już się przez to przejdzie. Obstawiam, że ma się sprawę z głowy...

_________________
Obrazek

Obrazek


--------------------
IMPOSSIBLE IS NOTHING
--------------------
['] ['] ['] ['] ['] (2007- 2011)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 28, 2010 12:59 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:30 am
Posty: 3855
Hej Ajsi!

Szkoda, ze sie nie udalo. Widac przeczucie Cie nie mylilo... Podziwiam Cie, ze jestes taka dzielna, naprawde! Masz racje - najwazniejsze, ze masz juz zaplanowane kolejne kroki i trzeba dzialac dalej! Fajnie, ze zrobiliscie sobie ten wypad w gory - to pomaga sie oderwac od smutkow chociaz troszke! Masz super kochanego meza!!

Ja dostalam wczoraj @ i dzis bylam na pierwszym zastrzyku Zoladexu...no i sie nasluchalam :( :evil: Poszlam na izbe przyjec do szpitala w moim miescie z wykupionym lekiem. Najpierw byl problem, ze nie mam skierowania do zrobienia zastrzyku. Przyszla wiec lekarz dyzurna i sie zaczelo... W drodze wyjatku wypisala mi skierowanie i zaczelo sie komentowanie. Ze endometriozy sie wg niej nie leczy tym lekiem, ze powoduje mega skutki uboczne - czy jestem tego swiadoma, tzn ze bede sie czuc fatalnie, ze bede miala menopauze, ze ten lek moze mi tak namieszac w hormonach, ze jeszcze wieksze problemy z zajsciem w ciaze bede miala, moga sie pojawic zmiany trudne do odwrocenia, u kogo sie lecze i czy ten gin na pewno zajmuje sie nieplodnoscia, ze ona jest endokrynologiem i cos wie na ten temat itd itd... Myslalam, ze sie poplacze jak mi to gadala. Na to wszystko przyszla jeszcze inna lekarka i zaczely rozmawiac na moj temat, co tamta skwitowala "ze ona na endo nie przepisalaby zoladexu, ze to lek glownie na raka, ze jest bardzo drogi, ale jak ma pani pieniadze, to niech sie pani nim leczy" No kurde...myslalam ze sie wsciekne. Tamta pierwsza kilka razy powtarzala cos w stylu "co to za lekarz, ze taki lek pani przepisal, ze na pewno na nieplodnosci to on sie nie zna". Do tego wszystkiego wlaczyla sie jeszcze pielegniarka, ktora mi miala zrobic zastrzyk: "czy po tym co pani uslyszala, jest pani nadal zdecydowana na zastrzyk, czy chce pani to skonsultowac z innym lekarzem?" Bylam twarda i powiedzialam, ze jestem pewna i nie chce dyskutowac na ten temat, bo o miesniakach tez slyszalam rozne opinie i co lekarz to inna diagnoza.
I tak to bylo. Wscieklam sie na maksa, mowie Ci! Ufam mojemu lekarzowi, ze wie co robi, w necie tez przeczytalam chyba wszystko co jest o endo i ze leczy sie to wlasnie m.in. Zoladexem i wiem ze bedzie dobrze. Wkurzaja mnie tylko takie komentarze. Eh...

Otworze na tym forum osobny watek o zoladexie, moze odezwa sie dziewczyny, ktore tym sie leczyly...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 28, 2010 1:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 17, 2010 2:38 pm
Posty: 6296
Lokalizacja: zza biurka ;)
_a_n_i_a_, przeczytałam to, co napisałaś i ręce mi opadły.
Jak można mówić takie rzeczy pacjentce, która przychodzi z prośbą o pomoc w zrobieniu zastrzyku...?! Co to za filozofowanie nad głową przerażonej kobiety? masakra po prostu! Dobrze, że nie uciekłaś stamtąd i że twardo obstawałaś przy swoim, ktoś inny na Twoim miejscu chyba dałby drapaka słysząc te wszystkie bzdury :twisted: Absolutnie nie przejmuj się tym gadaniem, w końcu robisz to na własną odpowiedzialność, z polecenia gina, do którego masz zaufanie i u którego się leczysz.
To wszystko mi trochę przypomina gina- filozofa z mojej pracowniczej kliniki. Poszłam do niego po skierowanie na badania przed in vitro i...chciałam być uczciwa, więc powiedziałam, po co mi cała sterta różnych obowiązkowych badań, w tym m.in. badanie na HIV. No i się zaczęło....Najpierw oburzenie- "czy pani wie, czym grozi IVF?!trzeba próbować naturalnie!", potem próba odwiedzenia mnie od decyzji- "pani ma dopiero 35 lat, zachodziła pani w ciążę sama, więc na pewno zajdzie pani znowu!" i na koniec straszenie- "bardzo bolesne są zastrzyki z hormonów, poza tym kto je pani zrobi? sama nie da pani rady!".

.....

Może spróbuj podbić temat o endometriozie i tam zadaj pytanie o te zastrzyki? Albo faktycznie załóż osobny temat, przynajmniej będzie widoczny?

_________________
Obrazek

Obrazek


--------------------
IMPOSSIBLE IS NOTHING
--------------------
['] ['] ['] ['] ['] (2007- 2011)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 28, 2010 2:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:30 am
Posty: 3855
Ajsi - podbilam watek z endo (skopiowalam to co napisalam do Ciebie :wink: ) ale dodatkowo zalozylam nowy. Moze ktos sie odezwie :)

Widze, ze z tym lekarzem od badan przed IVF mialas podobne przejscia jak ja dzis. To jest po prostu jakas masakra! Sama swiadomosc, ze ma sie problem trudny do rozwiazania jest wystarczajaco duzym obciazeniem dla kobiety, a tu jeszcze takie "dobre rady". Wiadomo, ze tak skomplikowane leczenie moze przyniesc jakies tam skutki uboczne czy byc bolesne ale chyba mamy tego swiadomosc decydujac sie na taka procedure. Poza tym od pouczania na ten temat na pewno nie jest lekarz, ktory ma zrobic tylko czynnosc typowo techniczna jak wypisanie skierowania. Nie, no szok po prostu.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 28, 2010 3:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 17, 2010 2:38 pm
Posty: 6296
Lokalizacja: zza biurka ;)
No tak, niektórzy lekarze ewidentnie minęli się z powołaniem :twisted: w trakcie procedury do IVF też zresztą spotkałam się z takimi, którzy np. odmawiali znieczulenia kobiety do punkcji jajników. Nie, bo nie. Bo to niezgodne z ich przekonaniami i koniec. Lekarz prowadzący uprzedzał mnie, że z całego zespołu kliniki ma dwóch anestezjologów, którzy zgadzają się na znieczulenie do punkcji. Reszta odmawia :shock:

_________________
Obrazek

Obrazek


--------------------
IMPOSSIBLE IS NOTHING
--------------------
['] ['] ['] ['] ['] (2007- 2011)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 28, 2010 4:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:30 am
Posty: 3855
I gdzie tu takie modne i rozglaszane ostatnio nastawienie polskiej madycyny na leczenie bez bolu?? Myslalam, ze lata z dewiza "musi bolec" juz dawno minely a okazuje sie ze wcale nie.
Kurcze - co maja do rzeczy przekonania? Skoro i tak wykonuja ten zabieg to co ma do rzeczy podanie - lub nie - znieczulenia? Czy kwestia przekonan musi miec znaczenie w umniejszeniu bolu pacjentce? Nie rozumiem po prostu.

Moje dzisiejsze doswiadczenie utwierdzilo mnie tylko w przekonaniu, ze dobrze zrobilam uciekajac z mojego miasta z leczeniem nieplodnosci. Coraz bardziej sie przekonuje, ze nieudane pierwsze czyszczenie macicy, ktore mi tutaj zrobili i po ktorym przez miesiac umieralam z bolu i wykrwawialam sie, to nie byla kwestia miesniaka i trudnego dostepu do macicy, tylko niedouczenia lekarzy i braku nalezytej starannosci z ich strony...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw wrz 30, 2010 3:27 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 17, 2010 2:38 pm
Posty: 6296
Lokalizacja: zza biurka ;)
Tak sobie właśnie myślę Aniu, czy przypadkiem te moje długie cykle nie mają związku z mięśniakiem... @ nie są jakieś przesadnie obfite (aczkolwiek w przeszłości bywały dość mocne), no ale bardzo wydłużone. Dziś 7 dzień @ (!!!) i jeszcze coś tam widzę w gatkach :oops: Na szczęście w weekend powinnam mieć już spokój, nie mogę doczekać się końca wredoty...

_________________
Obrazek

Obrazek


--------------------
IMPOSSIBLE IS NOTHING
--------------------
['] ['] ['] ['] ['] (2007- 2011)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw wrz 30, 2010 6:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:30 am
Posty: 3855
Wiesz...moze cos w tym byc. Na pewno miesniaki wplywaja na obfitosc @, a chyba o uszy mi sie obilo, ze na dlugosc tez... 7 dni jeszcze miesci sie w normie, chociaz to uciazliwe.
Pakuje sie na jutrzejszy wyjazd. Juz nie moge sie doczekac!
Objawow po zoladexie nadal brak na szczescie.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 01, 2010 3:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 17, 2010 2:38 pm
Posty: 6296
Lokalizacja: zza biurka ;)
a_n_i_a_ baw się dobrze (już się zresztą bawisz!) i zamelduj po powrocie :D

_________________
Obrazek

Obrazek


--------------------
IMPOSSIBLE IS NOTHING
--------------------
['] ['] ['] ['] ['] (2007- 2011)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn paź 04, 2010 2:33 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:30 am
Posty: 3855
Ajsi bylo super! Na ziolopijkach napisalam wiecej :) Taki wyjazd - chociaz krotki - to super odskocznia od codziennosci i problemow :)

U mnie @ skonczyla sie standardowo po 4-5 dniach, czyli zastrzyk nic nie zmienil. Zobaczymy co bedzie dalej - kolejnych @ nie powinnam juz miec.
Niestety nikt nie odpisal mi na watku o Zodalexie :( Trudno. Moze jeszcze ktos sie odezwie.

Bede trzymac kciuki za Twoj transferek!

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw gru 02, 2010 10:00 pm 

Rejestracja: pt maja 14, 2010 9:42 pm
Posty: 17
dziewczyny jestem przykładem na to, że mając mięśniaki można zajść w ciąże. miałam jednak ogromne problemy z jej donoszeniem. nie chcę nikogo straszyć, ale z własnego doświadczenia radzę najpierw się z nimi uporać a dopiero później zajść z ciąże.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw gru 02, 2010 10:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 18, 2007 7:12 pm
Posty: 3654
mialam kiedys tez miesniaka,zaniknal,nawet tutaj pisalam ze mam
zaszlam w ciaze i sie okazalo ze urosl mi znowu ale w innym miejscu,rosl razem z ciaza,z czasem przestal,mialam ciaze zagrozona poniewaz nie wiadomo bylo czy to miesniak czy guz torbielowaty...ciaze rozwiazano przez cc i wycieto go,mial prawie 10 cm,wielkosc cytryny,cale szczescie nie byl zlosliwy,ale znaleziono jeszcze kilka miesniakow,naliczono ich chyba z 8 szt,poki co nie rosna,ale jak zajde w ciaze moga one zaczac rosnac i wtedy bedzie wielkie zagrozenie dla plodu...wiec jesli macie mozliwosc to usuwajcie je,synek urodzil sie,lezal miednicowo i glowka lezal akurat na tym miesniaku,mial wgniecienie po nim,do tej pory jak sie przyjrze to widze lekkie wklesniecie
powodzenia dziewczyny ;)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 03, 2010 11:20 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 17, 2010 2:38 pm
Posty: 6296
Lokalizacja: zza biurka ;)
Zgadzam się dziewczyny, ale pamiętajmy o tym, że wszystko zależy od typu mięśniaka i od miejsca jego usadowienia....U mnie wyszło, że ten półtoracentymetrowy mięśniaczek śródścienny nie dotyka ściany macicy i lekarz twierdzi, że nie będzie zagrażał ewentualnej ciąży.

_________________
Obrazek

Obrazek


--------------------
IMPOSSIBLE IS NOTHING
--------------------
['] ['] ['] ['] ['] (2007- 2011)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 03, 2010 11:25 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:30 am
Posty: 3855
Jasna pisze:
dziewczyny jestem przykładem na to, że mając mięśniaki można zajść w ciąże. miałam jednak ogromne problemy z jej donoszeniem. nie chcę nikogo straszyć, ale z własnego doświadczenia radzę najpierw się z nimi uporać a dopiero później zajść z ciąże.


Wlasnie to samo powiedzial moj gin kierujac mnie na operacje, jak sie troche opieralam... Byc moze wlasnie przez miesniaka stracilam moja fasolke...

Ale Ajsi ma racje - wszystko zalezy od indywidualnego przypadku... Moj miesniak niestety byl tak usytuowany, ze trzeba bylo sie go pozbyc przed ponownymi starankami.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt gru 07, 2010 10:43 pm 

Rejestracja: pt maja 14, 2010 9:42 pm
Posty: 17
[quote="Ajsi"]Zgadzam się dziewczyny, ale pamiętajmy o tym, że wszystko zależy od typu mięśniaka i od miejsca jego usadowienia....U mnie wyszło, że ten półtoracentymetrowy mięśniaczek śródścienny nie dotyka ściany macicy i lekarz twierdzi, że nie będzie zagrażał ewentualnej ciąży.[/quote oczywiście masz rację, ale ja gdybym nie słuchała lekarza optymisty tylko fatalisty dziś miałabym dwoje dzieci a nie jedno!!! Jeszcze raz powtórzę z uporem maniaka, nie po to,żeby straszyć, tylko, żeby ostrzec...POZBĄDZCIE SIĘ MIĘŚNIAKÓW PRZED ZAJŚCIEM W CIĄŻE...tak będzie po prostu bezpieczniej i dla Was i dla dzieciaczków. Pozdrawiam!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł: Re: MIĘŚNIAKI
Post: wt cze 13, 2017 12:17 pm 

Rejestracja: wt cze 13, 2017 12:14 pm
Posty: 1
wiesz co ja miałam robioną też metodą ultradźwiękową i to się nazywało termoablacja, myślę że warto to rozważyć.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Bezpłodność i problemy z zajściem w ciążę

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies