Dzisiaj jest wt gru 11, 2018 12:46 pm


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Bezpłodność i problemy z zajściem w ciążę

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
Post: pn lut 13, 2006 7:45 pm 

Rejestracja: pn lut 13, 2006 7:15 pm
Posty: 1
Witam wszystkich jestem tutaj nowa,niestety nigdzie nie uzyskałam wystarczającej odpowiedzi.Obecnie jestem w 35 dc raz po raz pojawia sie lekkie tzn. sluz lekko żółty,zatem nie wiem czy powinnam sie martwic .Zanosi sie na ciążę ,więc nie chce panikowac przedwcześnie. :oops:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: pt lut 17, 2006 12:52 am 

Rejestracja: pt lut 17, 2006 12:36 am
Posty: 7
Lokalizacja: lubin
:) ja też jestem nowa :) mam bardziej poważny problem miałam wyniki cytologo III gr a to było rok temu teraz wydaje mi sie że jest gorzej,ponieważ dotychczas nieczułam niczego a teraz zaczełam czuć lekki ból wewnątrz wydaje mi sie że w okolicy ściółki macicy :cry: boje sie że mam już dużo komórek rakowych chce mieć dziecko chce żyć!!!!!! moja prebabcia miała raka macicy i zmarła chyba odziedziczyłam po niej tą chorąbę :cry: błagam pomóżcie mi nie wiem co robić pomóżciemi BŁAGAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :cry:

_________________
pomóżcie mi chce mieć dziecko!!!!!!!!!!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lut 17, 2006 11:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 14, 2006 9:42 pm
Posty: 56
Kamilko musisz się przebadać, nie możesz wpadać w panikę gr III to jeszcze nie jest "pewna śmierć",na tym etapie wszystko da się wyleczyć jeśli poważnie się za to weźmiesz.Nie możesz tego zaniedbać. To,że twoja prababcia umarła na raka macicy to wcale nie znaczy,że ty też musisz go mieć!! Ja też jestem obciążona genetycznie ale badam się systematycznie i myślę pozytywnie.Takie myśli też mogą ściągać nieszczścia!!!Swoją drogą to chyba masz lekarza do niczego bo z trzecią grupą cytologię robi się co pół roku,tak powiedział mi mój gin.Popytaj może koleżanek ktory lekarz jest najlepszy,przeprowadź sondę :) bo jeśli swojemu nie ufasz to nie ma sensu (czytałam twój post w innym tytule), a może poprostu napadają cię czarne myśli niepotrzebnie? Moja rada:uszy do góry i maszeruj na cytologię.Będzie ok,tylko mysl pozytywnie dziewczyno!!nie można tak!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 18, 2006 5:07 pm 

Rejestracja: pt lut 17, 2006 12:36 am
Posty: 7
Lokalizacja: lubin
dziekuje ci bardzo że starasz sie mnie pocieszyć ale dzisiaj dowiedziałam sie od innego lekarza że z III gr powinnam mieć już dawno operacje poprania wycinka macicy która potwierdziłaby lub nie czy w moim organizmie sa komórki rakowe. Wiec albo lekarz nie poinformował o tym mojej mamy albo ona kłamie, ponieważ gdy jej powiedziałam że powinnam mieć poprany wycinek macicy ona kazała mi sie puknąc w głowe. Powiedziałam jej że w poniedziałek ide sama do innego lekarza a ona powiedziała że do puki nie mam 18 lat to bez niej sie nigdzie nie rusze i chce mnie zabrać do swojego lekarza. Boje sie że bedzie ciągle ingerować w moja chorobę,lekarz poinformował mnie że dopuki nie skończe 18 lat to sama nie moge podejmować konkretnuch kroków z każdą operacją lu b zabiegiem musze mić podpis swoich rodziców. Ja boje sie że zabieg który całkowicie pozbawi mnie tej nadżerki doprowadzi do tego iż nie bede mogła mnieć dziecka a dla mnie jest to ważniejsze niż moje zdrowie.Boję sie że moji rodzice wiedzą o tym i dlatego niechcą mi wszystkiego poiwdzieć.Wiedzą że gdybym kosztem zabiegu miała starcic płodność to podjełabym teraz próby zajście w ciąże nawet gdyby moja ciaża była zagrożona i gdybym musiała wybierać ja czy dziecko.Oczywiście dałabym szanse mojemu dziecku.To była by cząstka mnie z której mam nadzieje byłabym dumna .Moim marzeniem jest jednak to by urodzic dziecko i żyć bedac dla niego matka, wychowywać je, kochać. Dlatego obawiam sie że próby na podjecie ciązy miusze rozpocząc jak najszybcie,a wiadomo że z tym ciągną sie poważne konsekwencje i jest to decyzja od której zależy życie moje i mojego dziecka a także chłopaka.Prosze cie jeszcze raz o rade co byś zrobiła na moim miejscu. na wyniki cytologi trzeba czekać długo a ja boję sie że już wtedy bedzie za óżno bo jak moi rodzice obaczą wynik to natychmias każą zrobić zabieg który pozbawi mnie możliwośći bycia matką. Pomóż proszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

_________________
pomóżcie mi chce mieć dziecko!!!!!!!!!!!!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 18, 2006 5:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 14, 2006 9:42 pm
Posty: 56
po pierwsze usunięcie nadżerki nie powoduje bezpłodności.Lekarze nie zabardzo chcą ją usuwać u nieródek ponieważ po tym zabiegu mogą zostać blizny na szyjce macicy i wtedy mogłyby być problemy z utrzymaniem ciąży ale jeśli jesteś tak zdeterminowana by byc mamą to sądze,że ewntualny bardzo oszczędny tryb życia z akcentem na BARDZO - nie byłby dla ciebie problemem. Poza tym nadżerka może powodować częste infekcje,stany zapalne,które utrudniają zapłodnienie (zwłaszcza gr III). A rodzice przecież nie chcą dla ciebie źle.Ty chyba nie tylko lekarzowi ale i przede wszystkim rodzicom nie ufasz. Piszesz,ze chcesz miec dziecko i je wychować a jeżeli faktycznie pojawiłyby sie komórki rakowe to co wtedy? w ciązy nie jest wskazane leczenie chemią a i tak wtedy najważniejsze jest zdrowie matki.Myśle ze troszke nieodpowiedzialnie do tego podchodzisz.A ja nie szłyszałam o przypadku w którym usunięta nadżerka doprowadziła do niepłodności


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lut 18, 2006 5:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 14, 2006 9:42 pm
Posty: 56
poza tym na forum jest lekarz,dlaczego nie poprosisz o poradę?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: sob cze 10, 2006 11:48 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 30, 2006 8:15 am
Posty: 3567
Dziewczyny jeśli chce się mieć dzidzie to najpierw trzeba wyleczyć nadzeke. To nie jest takie nic, z nieleczonej nadzerki mogą się nieprzyjemnie rzeczy zrobić. Mam 25 latek a nadzerke mialam leczoną chemicznie, a nie wypalaną teraz kiedy jestem w ciąży, ginekolodzy u których byłam mówią że szyjke macicy mam bardzo ładną, nadzerka nie wraca, choć przyznam że mam dość częste infekcje. Polecam to leczenie , pani ginekolog mi przepisała receptę, którą wykupiłam i tam były 2 fiolki z takim płynem , który ginekolog mi wprowadziła na tą nadzerę. To miałam robione raz i chyba za tydzień (o ile dobrze pamiętam, ale mogę sie mylić) drugi raz. Przez pół godzinki po tym zabiegu bolał mnie brzuch troszke bardziej niż jak przy okresie i tyle. Leczcie nadzerki, bo może się podobno z tego rak zrobić, nie trzeba jej od razu wypalać. Teraz to moja pierwsza ciąża, dlatego pani ginekolog zaproponowała takie leczenie wtedy.
Pozdrawiam Ania :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Bezpłodność i problemy z zajściem w ciążę

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google Adsense [Bot] i 13 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies