Bona ja bym chyba tak nie mogła jak ty.. ja swojemu powiedziałam jak poinformował mnie, że on nie uznaje takiego święta jak imieniny ja powiedziałam mu, że ja uznaje i dlatego ma moje traktować jak święto bo inaczej zrobi mi wielką przykrość.. Fakt, z czego czytam to twój facet jest inny, ale tak czytam i czytam i się zastanawiam czy ty wogle jesteś przy nim szczęśliwa? cieszysz się jak wyjeżdża, denerwujesz jak nie dba o twoje małe czy większe święta.. jak to z wami jest? jesteś przy nim szczęsliwa? napisz tez ile jesteście razem bo może to ma tez duże znaczenie...
Ach Justynko zapomniałam napisać, ja bym w życiu jeżeli chodzi o internet nie podpisała umowy na 3lata.. w dzisiejszych czasach jest to tak prężnie rozwijająca się branża, że już 2lata uważam za bardzo długi okres umowy tak samo z telefonami.. jeszcze 4lata temu sama pamiętam jak wchodziła neo z limitem jak u ciebie i prędkością 125KB/s co teraz jest po prostu masakrą.. a to było tak niedawno.. Myslę, że prędzej bym nawet cały rachunek za neta płaciła u teściów mimo, że byłby rozdzielony na dwa domy i nie wiązała sie z jedną firmą i to niestety na bardzo złych warunkach na 3lata.. chyba, że masz te 700zł żeby w każdej chwili zrezygnować.. A mówi ci to żona informatyka, którego pasją są sieci komputerowe więc troszkę się na tym znam
P.S. Justynka pisałysmy posta w tym samym czasie, ja rozumiem twoje podeście i napisałam, że chodzi mi ogólnie o żalenie się na walentynki bo jakos tak się zrobiło na wątku niemiło przez to.. Co do twojego to tak masz rację zrobił ci świństwo ale pamiętaj, że z chłopem to jak z dzieckiem- uczy się na błędach a ty mu niestety musisz matkowac i pokazywać gdzie robi te błędy bo inaczej będzie je popełniał non stop..
wiesz zastanów się jeszcze skoro nie dociera do niego to co do niego mówisz i tłumaczysz, ja bym tez uderzyła do sąsiadki (nie sąsiada) i powiedziała delikatnie, że chcesz więcej czasu z męzem spędzac a oni ostatnio dużo czasu z nim spędzają i myślę, że wy jak to dwie babki się jakoś dogadacie
