Dzisiaj jest czw gru 14, 2017 2:39 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Zdrowie kobiety

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: ndz maja 18, 2008 10:07 am 

Rejestracja: ndz maja 11, 2008 12:04 pm
Posty: 116
Czesc,
mam pytanie czy ktoras z Was brala lekarstwa psychotropowe we wczesnej ciazy?
Ja jestem w 5tc, i niestety musze jeszcze brac efectin i co drugi dzien xanax. Od kilku lat mam leki napadowe. Chodzilam na terapie, probowalam odstawiac leki kilka razy i bez skutku.
Nawet teraz , kiedy poinformowalam lekarza o ciazy nie pozwolil mi odstawic tych lekow od razu tylko zmniejszyl dawke i powiedzial , ze bedziemy probowac po malu wszystko wyeliminowac.
Wczoraj mialam taki napad leku , ze musialam dodatkowo wziac afobam.
Strasznie sie martwie o moja dzidzie, tym bardziej ze to 3 proba.
Na razie jest wszystko ok,ale lekarz gin.powiedzial ze nie powinnam brac zadnych lekow.
Z kolei psych.twierdzi , ze dla mnie i dziecka bedzie duzo gorzej jesli odstawie leki od razu.Jestem skolowana. Bardzo sie denerwuje.
Czy na forum jest jakas dziewczyna ,ktora miala podobne doswiadczenia?
Bede wdzieczna za jakies informacje.
pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: ndz maja 18, 2008 10:48 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Odstawienie tego typu lekow od razu faktycznie nie jest dobrym pomyslem...powinno sie stopniowo zmniejszac dawke az do calkowitego odstawienia...oboje lekarze maja racje...nie powinnas brac takich lekow w ciazy...ale jezeli nie ma innego wyjscia to pozostaje znalezc zloty srodek... :wink:
zastanawia mnie tylko jedno...po co bierzesz taka ilosc lekow ...az 3 rodzaje skoro mogla bys pomoc sobie jednym...mialas napad leku i od razu wzielas afobam...a moze sprobowala bys nauczyc sie sama opanowywac lek? nie wiem czy jestes swiadoma tego ze twoje napady nie sa zagrozeniem dla twojego zycia...dla dobra swojego i dziecka naucz sie technik relaksacyjnych...naucz sie panowac w miare nad tym co opanowalo ciebie...masz w sobie sile i mozesz to zrobic...trzeba tylko chciec a nie zdawac sie na dzialanie lekow...leki tego nie wylecza....maskuja tylko objawy...a problem nadal siedzi w tobie... :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz maja 18, 2008 3:06 pm 

Rejestracja: ndz maja 11, 2008 12:04 pm
Posty: 116
Lila dzieki za odpowiedz.
Doskonale znam wszystko w terri bo chodzilam na rozne terapie.
Bylam tez na szkoleniach z technik relaksacyjnych, ale niestety wszystko na nic.
No moze niezupelnie, bo troszke nauczylam sie jak z tym zycz.I wiem juz teraz , ze to lek a nie ciezka choroba /jak kiedys myslalam/
Zdarzaja sie jednak chwile , ze mimo wszystko dopada mnie tak straszny lek , ze mam wrazenie ze zaraz umre.
Jest to kompletnie obezwladniajace ,nie mysle wtedy racjonalnie.
Moja lekarz zna cala moja historie choroby i powiedziala mi kiedys , ze niestety sa takie przypadki jak ja. Pociesza mnie , ze ciaza moze mnie uleczy , albo dopiero menopauza.
Pytasz sie dlaczego biore az 3 rodzaje lekow, otoz efectin i xanax maja za zadanie zmniejszyc ilosc napadow lekowych, ale mimo to czasami sie zdarzaja/ostatnio baaardzo zadzko. Jak juz mnie cos takiego ,,dopadnie,, to szybkie dzialanie uspokajajace ma wlasnie afobam.
Bede starala sie z calych sil zeby odstawic te leki i mam nadzieje , ze w koncu mi sie to uda.Martwie sie jednak,ze nie moge zrobic tego od razu i jaki to bedzie mialo wplyw na moja dzidzie.
Moja lekarz mnie uspokaja ,twierdzi ze wiele kobiet musi przyjmowac tego typu lekarstwa , a mimo to rodza zdrowe dzieci.
Oby tak bylo w moim przypadku.
pozdr


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz maja 18, 2008 4:22 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
zapewniam cie ze wiem co to sa napady leku... :wink:

dam ci dobra rade...kiedy dostaniesz napadu paniki...pozowl sobie na jej odczuwanie...postaraj sie ze wszystkich sil wytrwac...pozwol sobie czuc lek...bo to ze sie bronisz jest jedna z przyczyn jego wystepowania...odczuwanie leku nie jest niczym zlym...jest nieprzyjemne i to bardzo...ale kiedy pozwolisz sobie na odczuwanie go wtedy on zniknie...uspokoisz sie... :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz maja 18, 2008 9:45 pm 

Rejestracja: ndz gru 02, 2007 10:56 am
Posty: 729
Lokalizacja: GW
hej nie pisalam o tym jeszcze na forum ale teraz jak przeczytalam ze jest ktos z bardzoo podobnym problemem postanowilam napisac.Na nerwice zaczelam chorowac jak chodzilam jeszcze do liceum to bylo 5 lat temu.Napady leku mialam codziennie.Bralam bardzo duzo Xanaxu wlasnie(znajomy lekarz mojej mamy wypisywal mi recepty)bralam tez afobam i inne podobne psychotropy.Wkoncu trafilam na swietnego psychiatre ktory przepisal mi leki przeciwdepresyjne najpierw lexapro poziej rexetin i na koncu cilon leki mi bardzo pomogly szczegolnie ten cilon miewalam lekki napad moze razw miesiacu ale ze snem mialam klopoty i czesto na noc bralam estazolam( tez psychotrop )i zaszlam w ciaze w tym czasie i od razu zaczelam zmniejszac dawki najpierw bralam polowe przez miesiac pozniej cwiarte tabletki i od 12 tc nie biore nic i jak narazie(odpukac)mialam jeden leciutki napad leku na poczatku ciazy ktory szybko przeszedl mozna powiedziec ze ciaza mnie wyleczyla chociaz ze snem mam teraz klopoty ale to normalne w ciazy.Lekarz powiedzial ze ten lek przeciwdepresyjny nie powinien zaszkodzic dziecku co wczesniej ale mam odstawic jak dam rade co do lekow psychotropowych to nie pytalam bo od razu je odstawilam bo przeczytalam na nacie ze estazolam nalezy do grupy lekow x czyli kompletnie zakazanych w ciazy i stwierdzilam ze wole sie przemeczyc niz zaszkodzic dziecku i dalam rade czego i Tobie zycze z calego serca.Nie wiem jak jest z xanaxem ale mysle ze podobnie bo to lek z tej samej grupy.Sprobuj moze zrobic tak jak ja albo nawet najpierw zmniejsz dawke sobie o cwierc tylko za tydzien czy dwa o polowe i pozniej o nastepna cwiartke.U Ciebie jest troche gorzej bo bierzesz jeszce ten xanax ale mowie Ci dasz rade.Napewno sie boisz ja starsznie sie balam ze wroca mi te leki ale nic takiego sie nie stalo i pewnie gdyby nie ciaza to dalej bym brala te tabletki.Mam nadzieje ze Ciebie ciaza tez wyleczy z tej narwicy.powodzenia :)

_________________
Obrazek
[img]
[url=http://www.caption.it/]Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 19, 2008 5:54 pm 

Rejestracja: ndz maja 11, 2008 12:04 pm
Posty: 116
Dzieki za wsparcie!!
Mam nadzieje ,ze mi sie tez uda.
Teraz biore efectin 1xdziennie i xanax 1 x co drugi dzien.
Pod koniec tygodnia sprobuje brac 1/2 xanaxu co drugi dzien, a potem wogole odstawic.
Mam nadzieje , ze przestane lykac te prochy przed 9tc.
Mam tez nadzieje , ze nie zaszkodze tym maluchowi.
W tej chwili jestem na zwolnieniu, bo chodzac do pracy nie dalabym rady.
Mam bardzo stresujaca prace i miedzy innymi przez nia miewam napady leku.Teraz jak jestem w domu czuje sie dobrze i bezpiecznie.
Licze , ze w sprzyjajacym otoczeniu dam rade.
Do ktorego tc bralas leki?
Jak sie czujesz?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 19, 2008 5:55 pm 

Rejestracja: ndz maja 11, 2008 12:04 pm
Posty: 116
Przepraszam , wlasnie doczytalam ze jestes w 26tc ,a bralas leki do 12tc.
pozdr :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 19, 2008 6:35 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
a ja nie rozumiem jednej rzeczy....czasami leki sa nieodzowne na poczatku walki z zaburzeniem...ale z tego lekarze powinni wycofywac pacjentke... nerwicy nie leczy sie lekami...bo one maskuja tylko objawy...i tak sobie mysle...ile jeszcze czasu trzeba zeby polscy lekarze pewne rzeczy zrozumieli... jestesmy tak bardzo do tylu...ehhh :roll:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 19, 2008 8:37 pm 

Rejestracja: ndz gru 02, 2007 10:56 am
Posty: 729
Lokalizacja: GW
Amarylis napewno dasz rade :) ja sie czuje teraz dobrze jezeli chodzi o nerwice mieszkam praktycznie sama bo moj chlopak przyjezdza tylko na wekendy a kiedys to bylo nie dopomyslenia zebym siedziala w domu sama a do tego jeszcze w nocy.Teraz mam troche stresow i problemow osobistych i takie leki zwiazane z ciaza z dzieckiem czy bedzie zdrowe na Usg wszystko wychodzi ok naszczescie ale mam strasznie obnizona odpornosc i lapie ciagle przeziebienia i mam przewlekle chore zatoki i biore po raz rzeci w tej ciazy antybiotyki podobno bezpieczne dla dziecka ale wiadomo ze za duzo tez nie powinno sie ich brac :roll:


Lila mi lekarz kazal odstawiac te leki ale ja twierdzilam ze nie dam rady i dalej je bralam chociaz gdyby nie ciaza to pewnie wkoncu bym nie dostala kolejnej recepty i bym nie miala wyjscia.Wydaje mi sie ze gdyby nie te leki przeciwdepresyjne nie wyszla bym z tego,Boje sie ze po ciazy wroci wszystko :(

_________________
Obrazek
[img]
[url=http://www.caption.it/]Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 19, 2008 10:59 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Kod:
Boje sie ze po ciazy wroci wszystko
a dlaczego ma wrocic? przeciez wiesz ze nie musi tak byc...przygotuj sie na mala rewolucje po porodzie... potem jakos minie...i nie wpadaj w panike jak bedziesz miala obnizony nastroj czy dostaniesz malego leka...wlasnie lek przed lekiem jest przyczyna tego ze uczucie sie poteguje i pojawia coraz czesciej...powiedz sobie...phiii..co z tego...niejeden atak juz przezylam i dam rade...stary znajomy...lek...bagatelizuj to a zobaczysz ze bedzie coraz lepiej...to trudne ..ale nie niemozliwe :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt maja 20, 2008 1:52 pm 

Rejestracja: ndz maja 11, 2008 12:04 pm
Posty: 116
Dziewczyny,
w moim przypadku lekarz tez mi powiedzial , ze lekami nie wylecze lekow napadowych, bo tak naprawde na to nie ma zadnych lekow.
Podaje sie leki antydepresyjne ,ktore pomagaja w pewnym stopniu , ale nie do konca.
Jak juz pisalam wczesniej bralam udzial w roznego rodzaju terapiach, zreszta lekarz mi sugerowal takie rozwiazanie.
Niestety z marnym skutkiem, chwile bylo dobrze a potem znowu wszystko od poczatku.
Kiedys jedna doktor powiedziala, mi ze sa osoby ktorym nie udaje sie wyjsc z leku i musza nauczyc sie z tym zyc.
Ja caly czas ludze sie , ze nie naleze do tych osob.
pozdr


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt maja 20, 2008 4:17 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
Kiedys jedna doktor powiedziala, mi ze sa osoby ktorym nie udaje sie wyjsc z leku i musza nauczyc sie z tym zyc.
to cie pociesze..nauczyc sie z tym zyc oznacza wyzdrowiec...bo tylko wtedy ci sie to uda jak zaakceptujesz lek...on zwyczajnie przestanie sie pojawiac...nie ma cudownego srodka...niestety :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt maja 20, 2008 8:58 pm 

Rejestracja: ndz gru 02, 2007 10:56 am
Posty: 729
Lokalizacja: GW
ja tez chodzilam na terapie u psychologa ale nie pomagalo tzn.moze i by mi pomoglo ale ja za szybko sie poddalam bo nie widzialam poprawy mnie sie wydaje ze pomogly mi glownie leki ale np.moja mama ktora juz 14 lat choruje na nerwice lekowa(u mnie to chyba dziedziczna choroba) nie brala nigdy zadnych lekow i nauczyla sie zyc z tym leki z czasem oslably a teraz jak juz sie pojawia to potrafi je szybko zwalczyc.Ja czesto jak mialam lek to sobie powtarzalam w myslach ze to jest tylko w mojej glowie ze nic mi sie nie stanie przeciez i to mi pomagalo troche.

Lila mam nadzieje ze dziecko tak mnie zajmnie ze nie bede miala czasu pomyslec o leku :wink:

_________________
Obrazek
[img]
[url=http://www.caption.it/]Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 10, 2008 12:56 pm 

Rejestracja: wt cze 10, 2008 12:40 pm
Posty: 1
Witam,

Jestem w 5tc i tez walczę z nerwicą lękową. Biorę Xanax SRi nie zdążyłam go rzucić ( ani nawet o tym pomysleć ) przed zajściem w ciąże. Tak strasznie się bałam wyszukać w internecie hasło "xanax a ciąża" i bardzo się cieszę że trafiłam na to forum. Po pierwsze nie jestem sama .... To bardzo pomaga jak się wie że ktos też walczy z tym paskudztwem i tez jest w ciąży. Ja od jakiegoś czasu nie odwiedzałam mojego psychiatry bo lekarz pierwszego kontaktu zawsze wypisał recepte jak było potrzeba. Teraz biorę 1/4 tabletki Xanax SR raz dziennie. Niby mało ale jednak .... Tak bardzo chcialabym to rzucic ale bez tej odrobiny tabletki nie jestem w stanie funkcjonowac w pracy. Gdybym byla caly czas w domu moze dalabym rade. Nie wiem co lepsze? Rzucic i isc na zwolnienie i lezec tygodniami w domu z nadzieja ze pewnego dnia wstane bez sztywnego karku, bez zawrotow glowy itp, czy brac nadal to swinstwo i byc w stanie pracowac, robic zakupy, sprzatac, gotowac , bawic sie ze starszym dzieckiem itd. Jutro ide do psychiatry. Zobaczymy co powie.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 10, 2008 3:49 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 04, 2007 9:19 am
Posty: 188
Lokalizacja: Opole
Dziewczyny! Popieram Lile, ja tez cierpie na nerwicę lekowa od prawie 5 lat nigdy jednak nie bralam na stałe leków/ za namowa psychiatry a i sama nie chciałam/ brałam doraźnie pramolan i na kołatanie sreca propranolol, jak zaszłam w ciaże to sie troche przestraszyłam ale postanowilam walczyc z tym k.... lekiem i udało sie, przez ciąże miałam tylko kilka ataków a po ciaży moze 1 lub 2, moj mąż pracuje za granica i jestem sama całe tygodnie z dzieckiem i daje jakos rade po prostu jak nadchodzi napad to odganiam go mowiac bardzo niecenzuralnie , czasem tez od razu zajmuje sie Pola i skupiam uwage tylko na Niej i samo przechodzi, Nie chce zapeszac ale jest totalnie lepiej niz kiedys, bez sleków, psychologa itp Dacie rade dziewczyny zobaczycie :lol: Trzymam kciuki!

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 10, 2008 7:35 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 21, 2008 5:41 pm
Posty: 958
Lokalizacja: Ełk
Ania W-B może to świadomość, że teraz nie jesteś najważniejsza dla samej siebie, tylko Twója Corka, sprawiła że jest tak znaczna poprawa.

Ja ponad pół roku przed zajściem w ciążę zaczęłam brać Asertin codziennie i doraźnie hydroxyzyne. Leczyłam depresję i nerwicę lękową. Przestałam to brać i rzuciłam palenie w jednym dniu, kiedy dowiedziałam się o ciąży (tak mi kazał psychiatra - cudowna polska ku#$%^$%^ewska "służba zdrowia"!).
Nie biorę leków do dzisiaj, bo karmię piersią, ale bardzo mi ciężko. Myślę że do nich wrócę za około 4 miesiące... Postawiłam sobie cel- conajmniej pół roku karmienia piersią. Jak na razie jakoś to idzie, ale depresja i nerwica przesłania mi cały świat. Kiedy R wychodzi do pracy za każdym razem mam łzy w oczach, stałam się egoistką i na prawdę Go podziwiam, że potrafi ze mną wytrzymać i mnie kochać. Pewnie dlatego że poznał mnie jako zupełnie inną dziewczynę - psychotrop's girl... i taką mnie pamięta. Boję się wszystkiego i dosłownie codziennie i na zapas. Nawet tego że R kiedyś zapomni jaka byłam i że potrafię być inna.
Boję się głupich wypadów 5 km za miasto, samodzielnych wyjśc do sklepu, odbierania telefonów od nieznajomych numerów, podnoszenia domofonu i wielu innych rzeczy. Do tego mam zaburzenia odżywiania i to, że muszę jeść bo karmię oraz to że przytyłam 30 kg podczas ciąży, i to że 2,5 miesiaca po porodzie moja waga dalej utrzymuje się na stałym poziomie zamiast spadać doprowadza mnie do czarnej rozpaczy. Kiedy pokłócę się z R albo coś się stanie często myślę o jednym jedynym rozwiązaniu moich problemów, ale wtedy zawsze staram się myśleć o pięknym uśmiechu mojego dziecka i o tym ze nie żyję tylko dla siebie.
ALe jednak bardzo, bardzo ciężko mi jest.

Nie wspomnę o fizycznych aspektach mojej depresji i nerwicy...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn cze 16, 2008 8:59 pm 

Rejestracja: ndz gru 02, 2007 10:56 am
Posty: 729
Lokalizacja: GW
hej dziewczyny widze ze jest nas wiecej niestety :(
Mi chyba wraca to cholerstwo ostatnio mialam atak lekowy dosc silny :cry: mam bardzo obnizony nastroj ostatnio sa dni w ktorych jest ok w miare ale coraz mniej najgorzej jest wieczorem jak odczuwam juz zmeczenie calym dniem wtedy nachodza mnie leki o dziecko o porod i wogole czuje taki lek w zoladku.Wogole jestem zmeczona ciagle nie mam na nic sily ale to chyba przez anemie biore zelazo ale to nic nie daje.Najbardziej sie boje o dziecko zebym tylko byla sie w stanie zajac nim :( w tym tygodniu ide do psychiatry nie chce brac lekow ale czuje ze bez z nich nie dam rady :(

_________________
Obrazek
[img]
[url=http://www.caption.it/]Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 18, 2008 6:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 04, 2008 9:15 pm
Posty: 52
Lokalizacja: londyn
ja lecze sie na depresje, mialam nawrot choroby ok 5-6 tyg ciazy,jeszcze wtedy nie wiedzialam ze jestem w ciazy, obecnie jestem w 25 tyg i dzieki bogu jakos sobie radze bez lekow, tzn zaczelam znowu terapie w tym 5 tyg ale jak tylko sie dowiedzialam o ciazy zaprzestalam brania lekow(7-8 tydz) w trudnych chwilach cala uwage skupiam na dziecku ( jak juz wyglada ile wazy wybieram imiona kupuje ubranka) to naprawde bardzo pomaga jestem wtedy b.szczesliwa z mojej kruszynki.

zycze wam powodzenia i pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lip 02, 2008 12:46 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob kwie 26, 2008 6:50 am
Posty: 25
Jeszcze niedawno, kiedy byłam w ciąży nie było tego wątku. Czułam się bardzo osamotniona. Mój lekarz zabronił mi brać czegokolwiek, a już na pewno nie Xanax. Jedna z Was pisała, że ma uczucie ucisku na kark, ja mam podobnie, tylko, że ja czuję ucisk na szyję, a co za tym idzie duszenie. To jest najgorsze z pozostałymi dolegliwościami radzę sobie bez prochów. Po prostu staram się czymś zająć, np rozmawiam z kimś nawet przez telefon. To pomaga. Ciekawa jestem co Wam mówią lekarze. Piszcie. W ciąży już nie jestem, bo poroniłam. Ale zamierzam zaciążyć ponownie. Szukam jakiegoś złotego środka. Pomożecie? W grupie raźniej.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr lip 02, 2008 2:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 21, 2008 5:41 pm
Posty: 958
Lokalizacja: Ełk
Przykro mi z powodu Twojego Maleństwa.. :(
Ja na Twoim miejscu poczekała bym z nastepna ciaza i po prostu podleczyła sie. Wróciła bym do leków, zapisala sie na terapie i czekała na poprawe. Wiem z doswiadczenia, ze przezyc 9 m-cy ciazy z postepujaca depresją i nerwicą to koszmar... Bo mi ciąża jeszcze pogłębiała ten stan...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Zdrowie kobiety

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies