orbitka pisze:
podbijam wątek

Mam pieprzyk wypukły na twarzy nad górną wargą. Miesiąc temu byłam u dermatologa bo miałam wrażenie że w jego okolicach czuję ból jak by mrowienie. Uczucie takie jak by znieczulenie zęba schodziło Pieprzyk jednak się nie zmienia. Czasem na nim mam pryszcza którego oczywiście nie wyciskam-sam ginie. Dermatolog u którego byłam miesiąc temu oznaczył że to znamię komórkowe owłosione barwnikowe. Wielkości ok 4mm. Po tej wizycie jak by ręką odjął i
przestał mrowić. Pomyslałam że ból sobie wmówiłam ale teraz po miesiącu sytuacja się powtarza. Co robic? Pieprzyk się nie zmienia, nie powiększa...
Oczywiście gdyby nie kolejki w naszej służbie zdrowia to z marszu bym poszła go wyciąć-już w duszy z blizną. A na prywatne wycięcie mnie po prostu nie stać. U nas kosztuje razem z histopato 400zł
może to nie on a np.warga ? ja kiedyś kilka razy miałam tak że takie coś czułam akurat koło ust,co do pieprzyka też mam,pod piersią i na brzuchu odstające jeden syn chciał mi urwać i się naderwał lekko,jednak się zagoił i mam jeszcze w zakolu (nie wiem jak to inaczej nazwać) we włosach,najpierw był jasny,potem zrobił się ciemniejszy i nic się z nim nie dzieje,jest płaski.
Za to mój syn ma jeden pieprzyk i to na pośladku,wydawało się że był płąski teraz można wyczuć zgrubienie lekkie (może przez ocieranie tyłkiem w spodniach)
