Mój synek tez ma przepuklinę pepkową.
Pierwsza lekarka po obejrzeniu jej, stwierdziła- 'prosze zrobic wszystko, by synek w ogole nie płakał <

> Zakleic plastrem na przepuklinę i nie kapac dziecka przez 2 tygodnie, potem wykapac i załozyc nowy plaster'

Zonk!
Podziekowalismy tej pani.
Kolejna kazała zmieniac plaster codziennie, juz mniejsza o to, ze u nas w aptece sztuka kosztuje 9 zł, ale przed jego nałozeniem, kazała smarowac skore spirytusem, by dobrze złapał. :confused:
Zdecydowalismy troche pozaklejac tym plastrem, ale nie dosc ,ze dawał odparzenia, to gdy mały napinał miesnie brzucha, po prostu sie odlepiał w miejscu strategicznym.
No i trzecia wreszcie okazała się najrozsadniejsza.
Przepuklina pepkowa moze sama zniknąc do ukonczenia przez dziecko 3 roku życia. A to dlatego, ze pracuja miesnie brzucha i stopniowo się zaciesniają. Zniknąc- nie oznacza, ze nie bedzie po niej sladu. Zostanie lekko wypukly pepek ale nie wielka gora. całkiem wklesły moze byc tylko po operacji. jest to drobny zabieg, ale moze byc wykonywany u dzieka, ktore cokolwiek rozumie, bo jesli nagle sie poderwie po zabiegu, to bedzie on na nic, tylko sobie ponadrywa. Poza tym plaster na przepuklinę wg niej, jedno dziecko odparzy do krwi a inne nie bedzie miało sladu.
Nie udowodniono, ze plaster nie działa, ani że działa. Prawdopodobnie jest on jednak bez znaczenia. Albo rozstep w miesniach jest na tyle mały, ze się zejdzie, albo nie. I płakanie dziecka nie ma tu wiele do rzeczy. Zwykle sie ta przepuklina wtedy pokazuje szybciej, ale i tak i siak by się
zrobiła.
Aha, jeszcze to, ze taka przepuklina nie ma zadnych konsekwencji zdrowotnych, jedynie estetyczne.
Mateuszek ma ją coraz mniejszą. generalnie jest juz na poziomie skory i rzadko sie wydyma. Fakt, nie ejst to ładny wklesły pepek, ale tez nie straszy juz swoimi rozmiarami.
_________________
Mateuszek 10.04.2008 cc 8:45 51cm 2600g
--20.05.2009 6tc [*]