Dzisiaj jest wt kwie 28, 2026 9:08 am


Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Niemowlęta

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
Post: śr maja 19, 2010 8:27 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 16, 2008 5:00 pm
Posty: 1749
Tak sobie pomyślałam, że to nie jest trywialne zadanie dla kogoś, kto nie ma wprawy ani nie zna odpowiednich sztuczek. Dzieci lekarstwa albo w ogóle nie chcą wziąść do ust albo od razu wypluwają i trudno jest się upewnić, że maluch dostał odpowiednią dawkę. Ja mam nieszczęście mieć dużą wprawę w podawaniu wszelkiego rodzaju lekarstw to i podzielę się wiedzą. Niech wasze dzieci jak najmniej chorują!
Generalnie chodzi o to, że niemowlętom lekarstwa nie smakują, nawet słodkie syropki, które starsze dzieci są w stanie przełknąć. Wiele z moich metod polega na zmieszaniu lekarstwa z czymś.

Czopki
Jeżeli jest taka możliwość i dziecko nie ma biegunki - najlepiej podać lekarstwo w czopku. Czopki działają trochę szybciej i mocniej niż lekarstwa doustne. Dotyczy to przede wszystkim paracetamolu i ibuprofenu, ale mogą się zdarzyć i inne. Jeśli się prawidłowo poda czopek i dziecko nie zrobi kupy w ciągu 15 minut można uznać że lekarstwo się wchłonęło. Czopek można podać jak dziecko leży na brzuchu, na plecach lub na boku, ważne jest tylko, żeby mieć dobry dostęp do odbytu. Po wyjęciu czopka z opakowania dobrze jest posmarować jego czubek odrobiną kremu do pupy. Da to dobry poślizg i dziecko odczuje mniejszy dyskomfort. Czopek trzeba niezbyt szybko wepchnąć do odbytu tak, żeby cały się schował i od razu ścisnąć pupę dziecka, żeby nie mogło go wypchnąć. Jeśli wypchnie, trzeba go wsunąć z powrotem. Zazwyczaj wystarczy przytrzymać pupę kilka sekund i sprawdzić, czy dziecko nie wydala już czopka.

Syropy
Niektóre syropy smakują niektórym niemowlętom i wtedy można podać sam syrop. Jeśłi syrop nie smakuje, trzeba go podać z czymś smacznym.
Do butelek z syropami są dołączane łyżeczki, kieliszki lub strzykawki. Łyżeczki zazwyczaj mają kształt uniemożliwiający podanie syropu niemowlęciu, wtedy mogą służyć tylko do odmierzenia ilości syropu, który trzeba podać inaczej, chociażby własną łyżeczką.
Kieliszki są wygodniejsze w odmierzaniu, ale niekoniecznie wygodne w podawaniu lekarstw. Zasadniczo, jeśli będziesz wlewać dziecku do ust po łyczku (około pół mililitra) lekarstwa z kieliszka to nie powinno mieć problemów z połykaniem i dotyczy to nawet małych niemowląt. W takiej sytuacji najlepiej usiąść z dzieckiem jak do karmienia butelką, upewnić się, że nie będzie wymachiwać rękami, przyłożyć kieliszek do dolnej wargi dziecka aby otworzyło usta, przechylić go na moment, tak żeby wlało się tylko kilka kropel i odsunąć kieliszek, żeby dziecko mogło w spokoju połknąć. Oczywiście to zadziała tylko, jeśli lekarstwa dziecku smakuje lub jest neutralne w smaku.
Strzykawki są według mnie najwygodniejsze. Zarówno można bardzo dokładnie odmierzyć lekarstwo jak i wlać je do czegoś czy wstrzyknąć wprost do buzi. Zasada jest podobna jak przy kieliszku - dziecku trzeba podawać po łyczku (pół mililitra), ale tutaj nie trzeba strzykawki wyjmować, tylko upewnić się, że ssie ją jak smoka lub pierś. Jeśli dziecko nie chce ssać strzykawki, można włożyć mu czysty palec do ust i opuszką masować podniebienie. To z resztą jest sposób na pobudzanie odruchu ssania u noworodków, które słabo ssą.
Jeżeli lekarstwo nie smakuje, można je z czymś zmieszać. Trzeba wybrać coś, co dziecko lubi, na przykład mleko, owoce, kaszkę. Dobrze jest rozmieszać syrop z niewielką ilością dodatku, tylko na tyle, żeby zabić smak leku. Jeżeli wlejesz całe lekarstwo co całej butli mleka, lub rozmieszasz z całą porcją kaszki to co prawda smaku nie będzie czuć w ogóle, ale musisz się upewnić, że dziecko zje całą porcję jedzenia. Z mojej praktyki najlepsze są kaszki. Do syropu dorzucam tylko suchą kaszkę w takiej ilości, żeby było gęstsze niż zwykła kaszka ryżowa, ale żeby nie było jednym wielkim glutem. Dziecku łatwiej wypluć lekarstwo rozmieszane z półpłynnymi owocami niż gęstą kaszkę z posmakiem lekarstwa. Nawet jak wypluje kaszkę, to łatwiej ją zebrać na łyżeczkę zanim skapnie całkiem na śliniak.
W mojej praktyce jeszcze sprawdziło się podawanie na zmianę łyżeczki z lekarstwem i butelki z mlekiem. Dzięki temu synek, który czuł lekarstwo na łyżeczce nie wzbraniał się bardzo przed otwieraniem buzi, bo najczęściej i tak dostawał mleko.
Widziałam co najmniej dwie firmy produkujące specjalne malutkie buteleczki na lekarstwa lub smoki z pojemniczkiem na lekarstwo. Nigdy tego nie używałam i to chyba nie jest warte swojej ceny. Jeśli nie musisz długo podawać lekarstw to znajdziesz tutaj coś odpowiedniego dla siebie a jeśli musisz długo podawać lekarstwa to sama wymyślisz swoją ulubioną metodę. Jako pewną namiastkę takiej buteleczki można użyć samego smoka od butelki. Wtedy trzeba przygotować porcję lekarstwa, chwycić dziecko jak do karmienia, włożyć mu sam smok do ust i do smoka wlać lekarstwo. Jeżeli lekarstwo nie jest bardzo paskudne, to dziecko wypije. Będzie odruchowo ssało i połykało nawet jeśli lekarstwo jest trochę niesmaczne. Ze względu na gęstość syropów najlepiej jest do tego używać smoka z dużą dziurką.

Proszki
Lekarstwa w kapsułkach czy saszetkach zazwyczaj trzeba w czymś rozpuścić, więc do nich stosują się pomysły z poprzednich akapitów. Na przykład bakterie w kapsułce można wysypać do kieliszka, dolać kilka mililitrów wody, dosypać kaszki i podać łyżeczką.

Tabletki
Czasem zapisane lekarstwa są dostępne tylko w tabletkach a jak niemowlę ma niby połknąć tabletkę? Trzeba po prostu tabletkę rozdrobnić albo rozpuścić a potem podać tak jak proszek lub syrop.
Jeżeli masz w domu moździeż do przypraw to nic łatwiejszego, ale jeżeli nie masz, to możesz spróbować go wykombinować z tego co jest pod ręką. Potrzebna jest malutka miseczka, o gładkich ściankach, najlepiej lekko zaokrąglonym dnie. Doskonale się nadają ceramiczne podstawki do jajek! Z takich podstawek tabletki nie uciekają, jak się nie chcą od razu rozkruszyć. Tłuczek musi mieć końcówkę w miarę szeroką i płaską, może być lekko zaokrąglona, ale nie może być zbyt cienka, bo jak by czymś takim miażdżyć tabletkę? Ja tłuczek znalazłam w postaci trzonka noża kuchennego, ale to może być cokolwiek, byle mieściło się w miseczce. Tabletkę wkłada się do miseczki, przykłada do niej tłuczek i mocno naciska. Jeśli tabletka się od razu nie rozkruszy to podskoczy - to jest właśnie wspomniane wyżej "uciekanie".
Jeżeli jednak nie masz absolutnie nic, żeby zastąpić moździeż, weź po prostu dwie łyżki albo łyżkę i łyżeczkę. Na jednej połóż tabletkę, drugą połóż na niej i ostrożnie ale mocno ściśnij. Z takich łyżek rozkruszone tabletki często uciekają, więc dobrze jest szparę między nimi jakoś osłaniać ręką.
Niektóre tabletki się dobrze rozpuszczają. Wtedy nie trzeba nic kombinować z rozdrabnianiem, tylko odpowiednio wcześnie wrzucić tabletkę do kilku mililitrów wody i poczekać aż będzie całkiem rozpuszczona.
Czasami dziecko ma dostawać tylko część tabletki. Niektóre tabletki mają nacięcia ułatwiające przełamanie, wiele jest na tyle dużych, że można je przeciąć nożyczkami lub nożem. Czasami dobrym wyjściem jest rozkruszenie całej tabletki i podzielenie proszku na równe części. Można też rozpuścić całą tabletkę, nabrać płyn do strzykawki, dobrze wstrząsnąć i wylać odpowiednią część. Zazwyczaj jeśli tabletka jest rozpuszczona to nie można jej przechowywać, bo traci substancje aktywne i dlatego nadmiar trzeba wylać.

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr maja 19, 2010 9:14 pm 

Rejestracja: czw kwie 24, 2008 7:37 pm
Posty: 19335
Hmm wszystko pieknie ladnie, ale..

Posilki wysokotluszczowe moga pzyspieszyc i zwiekszyc wchlanianie lekow..
Z kolei posilek wysokoweglanowy moze opoznic dzialanie leku (np. antybiotyk Sumamed)
Produkty typu mleko, sery, jogurty moga spowodowac zmniejszenie wchlaniania lekow (glownei tetracyklin).
Lekow zawierajacych zelazo nie mozna popijac herbata..
Antybiotyków nie należy popijać sokami , mlekiem lub jogurtem czy kefirem.
Jablka, owoce cytrusowe zmniejszaja przyswajanie amoksycyliny..

To tak glownie antybiotykow tyczy sie..

A co do rozkruczanai tabletek.. oczywiscie jesli tylko mozna je podzielic (nie kazda tabletke mozna dzielic) to ja mam taka "gilotynke" do ciecia.. a pozniej rozkurczam poprostu nozem. i podaje na lyzeczce.

A w zasadzie jeszcze dodam ze poparta doswiadczeniem z wlasnym dzieckiem tez polecam strzykawke do dawkowania lekow..
Zwlaszcza tych strasznych w smaku. (jak np. Klacid).. wowczas delikatnie wstrzykuje do buzi blisko policzka.. chwile przytrzymywalam buzie zeby nie wyplula i polykala.. a po 3-4 dawkach "polubila" ochydny smak..
W sumie prolemow z dawaniem jej lekow nigdy nie mialam, ale nie mieszalam ich nigdy z jedzeniem.. choc probowalam przy wyzej wymienionym klacidzie.. bo pierwsze podejscie bylo straszne.. plula okropnie.. ale z jedzeniem tez nie przechodzilo. wyczuwala smak, a pozniej sie "bala" ze znowu w bananie bedzie lek.. wiec zrezygnowalam z tej metody..

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 2 ] 

Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Niemowlęta

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda
Friends Pliki cookies forra