Dzisiaj jest sob lis 17, 2018 8:46 am


Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Niemowlęta

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 392 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20
Autor Wiadomość
Post: czw sie 29, 2013 11:57 am 

Rejestracja: sob mar 03, 2012 4:34 pm
Posty: 865
Lokalizacja: Rabsztyn
black to z teściową to my mamy podobnie, tzn jeśli chodzi o przychodzenie do Nas - jesteśmy w PL od końca kwietnia a była u Nas zaledwie DWA razy..także taka to babcia. Nie szkodzi że daleko do siebie nie mamy, bo mieszka ulicę dalej, ale najwygodniej jej jest jak synuś wnuczkę przywiezie, wtedy to taka Kochana Babcia, Dziadek zresztą też. I co oni sobie myślą że jak np z mężem w niedzielę idziemy na spacer (to oczywiście trzeba odwiedzić Dziadków) i wtedy pięknie się zajmują wnuczką, ucząc ją np. jak się pluje :x nie są w ogóle na bieżąco jeśli chodzi o nowe umiejętności wnuczki, ale najlepiej to kupić coś Majeczce co w ogóle nie klei się kupy np. deserki dla dziecka po 4 m-cu lub jakieś ubranko dla 18-m cznego dziecka :roll: jak coś takiego widzę to mam ochotę nie raz jej "coć " powiedzieć no ale ze względu na mojego Męża się powstrzymuję, tzn mówię to jemu, żeby to on delikatnie zwrócił matce uwagę. Ale to nie skutkuje niestety....

Wczoraj mi dziecko super zasnęło...i popołudniu i wieczorkiem. Położona do łóżeczka, wyszliśmy z mężem z pokoju, od poszedł się kąpać, ja robić kolację dla Nas. Zjedliśmy, wchodzimy do pokoju a Maja sobie smacznie śpi na boczku pod przewijakiem..nie słyszałam żadnego płaczu, histerii itp. Dziś popołudniowa drzemka wygląda podobnie - Maja poszła spać jakoś o 12:15 i jeszcze sobie smacznie śpi a ja mam czas na kawę :)

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: czw sie 29, 2013 12:33 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 14, 2011 8:19 pm
Posty: 998
Lokalizacja: Klebark Mały
olcik nie powstrzymuj sie bo maz nic sam nie zalatwi. ja musialam wziac sprawy w swoje rece i w koncu tesciowa sie odczepila. u nas jest podobnie 6km od nas mieszkaja sa raz na 3-4 mies. jak sa to tesc sie nie odzywa a tesciowa po 30 min jest juz znudzona dzieckiem. szkoda mi tylko Wojtunia, on nie rozumie czemu oni mowia ze sa jego dziadkami.. on ma babcie w mojej mamie i babci i jednego dziadka- pradziadka.

moj maluch krzyczy ostatnio w nocy ale to chyba przez wychodzace zabki. pieknie zasypia wieczorem i budzi sie o 5.30 :wo: :shock:

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw sie 29, 2013 10:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 2:36 pm
Posty: 8712
olcik no dokładnie jest tak jak piszesz..
najlepiej to by było jakbysmy przyjezdzali z Zu do nich,wtedy jest wielka radosc..ale zeby oni do nas..juz ciezko.
nie wiem dlaczego..moze sie mnie wstydza? juz rozne mysli miałam..
jakby maz sam był z Zu to wtedy by przyszli?
kto wie..
a mało tego tesciowa pracuje zaledwie 7min drogi od nas...
wiec moze byc codziennie a jest? 1x w tyg.
potem sie dziwia ze wnusia ucieka do 2giego pokoju jak ich widzi..
dla niej to obce twarze..;/;/

ale nie zmuszam. nie to nie.
sama widzi co sie dzieje.

z prezentami .. hehe dobre. ona nie ma pojecia co kupic wiec wydaje sie ze po 4mcu to juz dla Was w sam raz :)
a na 18mcy ubranko..hmm moze sie przyda.
ja własnie na taki wiek kupuje.
dobrze ze nie na 56 ;)) hhehehe


karaluszku zazdroszcze takich nocek.
moja ma 16 zebów i przespała 3noce zupelnie sama w swoim lozeczku..
tak to wiecznie wstajemy;/

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn wrz 02, 2013 4:30 pm 

Rejestracja: sob mar 03, 2012 4:34 pm
Posty: 865
Lokalizacja: Rabsztyn
black owszem ubranka na 18 miesięcy jeść nie wołają więc niech sobie leżą i doczekają swojego czasu choć i on może nie być czasem trafiony, bo teściowa nie rozumie że kupuje ciuszki które nie trafią w odpowiedni sezon(letni- zimowy). żeby dziecku kupiła jakiegoś owoca lub warzywo czy serek który doskonale wie jaki Maja uwielbia - ale ona nie, najlepiej deserek dla dziecka 4miesięcznego. A nic najbardziej mnie tak nie wkurza jak jesteśmy u nich a oni nic tylko by dziecko na rękach trzymali, nie zdają sobie z sprawy nawet wtedy jak dziecko stara im się wyrwać z rąk że ono na ziemię chce, że poraczkować by chciało, pozwiedzać mieszkanie po swojemu.

karaluszek tak tak przejąć inicjatywę może i bym mogła, ale nie wiem czy jest sens, skoro mąż zwraca uwagę rodzicom i oni nadal robią po swojemu to co ja mogę wskurać? w sumie widzimy się z nimi zazwyczaj raz w tygodniu (oczywiście jak do nich przyjdziemy) to może zostawić to bez komentarza i niech dalej myślą że Maja to malutkie dziecko a nie prawie roczne? Mam mieszane myśli :roll: Jak ich spotykam na wiosce i akurat do nich podejdzie ktoś znajomy to oczywiście jacy to oni nie są dobrzy dziadkowie, a ile ich wnuczka wtedy potrafi - bo jakby się im nie powiedziało bądź nie pokazało że Maja już umie robić to czy tamto to by nawet o to nie zapytali, a przy znajomych robią z mojego dziecka "tresowaną małpkę z zoo, która zrobi wszystko co się jej powie" :evil: :evil: :evil:

Przepraszam za żale, ale wiem mam dość powoli tego wszystkiego. Ale to nie o tym jest tu wątek...u nas znowu cofamy się z zasypianiem, jak jest przez dwa dni poprawa i Maja zasypia sama, tak przez następne 3 znowu wymusza huśtanie.... :?

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn wrz 02, 2013 9:32 pm 

Rejestracja: pn wrz 02, 2013 9:26 pm
Posty: 16
Dokładnie, tylko nie bierz maluszka do łóżka bo potem będzie następny problem.. jak go z niego wynieść:( ja mojemu kłade na głowę pieluszkę tetrową i włączam taką owieczkę z bijącym serduszkiem, mały o dziwo zasypia już od pierwszych miesięcy w taki sposób i nie mam problemu z jego spaniem.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt wrz 03, 2013 11:25 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 2:36 pm
Posty: 8712
u nas zdarzyla sie noc ktora Zu przespała w całosci, bodajze 4dni temu. taki mały gratis dostałam :P
teraz znow to samo, pobudki, przebudzenia.

ja nie mam sily odkładac 100x wiec biore ją do nas i spi do rana.
teraz jakby spokojniej spała...
moze zeby juz dały spokoj :))

olcik nie załamuj sie.
co Cie tak denerwuje i dołuje?zachowanie tesciow czy hustanie małej w nocy?

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt wrz 03, 2013 3:44 pm 

Rejestracja: sob mar 03, 2012 4:34 pm
Posty: 865
Lokalizacja: Rabsztyn
black co mnie tak denerwuje...jedno i drugie...choć nawet to huśtanie małej nie jest tak denerwujące jak teściowie, ostatnio w ogóle mam dużo problemów, jednym słowem ciągle mamy "pecha". Dziś dostaliśmy mandat za szybką jazdę, a chcieliśmy zawieźć moją babcię do domu, bo biedna ma problemy z nogami, chcieliśmy być życzliwi co by kobieta na autobus nie musiała iść z przychodni to masz ci babo placek, przekraczaliśmy prędkość o 40km/h i się doczepili,wiadomo pasy zapięte, dziecko w foteliku....my się po prostu zagadaliśmy i tu lizak.....a tyle co wracaliśmy z urzędu pracy, bo nadal od maja czekamy na zasiłek z mężem....dojże że człowiek ledwo wiąże koniec z końcem to jeszcze wiatr w oczy... Moi rodzice też dokładają swoje trzy grosze do tego wszystkiego i już chyba psychicznie nie wytrzymuje tego wszystkiego...Tak to jest jak się mieszka z rodzicami, no ale nie ma innego wyjścia skoro pracy się nie ma...a tam nie będę wam tu narzekać.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr wrz 04, 2013 7:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 2:36 pm
Posty: 8712
olcik rozumiem... :-{:
dla pocieszenia Ci powiem ze my tez z 1 pensji zyjemy.
mieszkamy sami.
dostalismy w prezencie od mojej mamy bo doszla do wniosku ze tworzymy rodzine i nie bedzie nam na głowie siedziec, wiec kupila kawalerke a my zostalismy tu,gdzie ja mieszkałam z mama zanim poznałam meza.
pomaga nam w miare mozliwosci, w sumie to my powinnismy ale ja nie mam z czego..
gdybym tylko wygrała milion...
tescie wpadaja raz na tydzien,o tym juz pisałam.
dobrze ze Zu ma zapas pieluch i słoikow z jedzeniem... ;)
pieluchami zajmuje sie głownei tesc, ktory poluje na promocje pampersow a słoiki to prezenty od mojej mamy :P
ja niecierpie gotowac.. z reszta nie mam kiedy jak mi cały dzien wisi na nodze, rekach..

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw wrz 05, 2013 1:08 pm 

Rejestracja: sob mar 03, 2012 4:34 pm
Posty: 865
Lokalizacja: Rabsztyn
black oj tak zaczynam Cię doskonale rozumieć, bo mamy podobne sytuacje- a z tym wiszeniem na nodze, to już się przekonuje jak to jest. Człowiek ledwo wstanie do kuchni a Majka za nim raczkuje , nie mija chwila i już się nogi trzyma i tak na okrągło... :wo: życie jest okrutne, z każdej strony daje kopniaki, ale człowiek niestety musi to jakoś wytrzymać, podobno kiedyś wyjdzie słońce zza chmur...właśnie podobno....;/

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw wrz 05, 2013 8:46 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 2:36 pm
Posty: 8712
Olcik to mozemy sobie podac ręke :P :P: :P: hehe
ponoc chłopcy sa grzeczniejsi... ciekawe czy to prawda? :P
eh raczkowanie... to poł biedy.
gorzej jak zacznie wstawac i pierwsze kroki stawiac..wtedy musisz miec oczy dookoła glowy... kamery w domu by sie przydały :P

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob lis 09, 2013 8:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lis 25, 2007 6:39 pm
Posty: 11870
Lokalizacja: Liban k/Poznania ;)
Podnoszę temat w zasadzie z pytaniem zanim cokolwiek zacznę robić. Czy uczyć tak małe dziecko samodzielnego zasypiania? Zawsze odkładam małego do łóżeczka, nie ma opcji żeby spędził noc z nami (głównie dla mojego zdrowego snu bo nie wyśpię się z dzieckiem) nie mniej jednak jest problem z przebywaniem w nim kiedy jeszcze nie śpi. Jest awantura bo mały przysypia głównie przy cycu bądź na rękach. Biję się z myślami czy już zaczynać "tresurę" czy poczekać aż dziecko będzie większe. Na bank nie zastosuję metody 3-5-7 bo do mnie nie przemawia, staram się odkładać małego jak tylko jest śpiący, podnosić jak się awanturuje i odkładać na nowo ale kończy się to jego histerią i tyle z nauki. Nie wiem co robić.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: ndz gru 07, 2014 10:23 pm 

Rejestracja: ndz gru 07, 2014 10:18 pm
Posty: 1
Witam!

Nasz synek urodził się niedawno i ma niecały tydzień. Mamy mały problem z jego snem. Mały zasypia od razu po jedzonku przy cycku i może przy cycku z mamą spać i spać. Gdy przełożymy go do łóżeczka to pośpi 3 minuty i się budzi dając do zrozumienia, że chce spać z mamą. Nie chcemy popełnić błędu i przyzwyczaić go do snu z nami. Tylko, czy to nie za wcześnie na naukę spania samemu w łóżeczku? Proszę o porady.

Pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 392 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20

Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Niemowlęta

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies