Dzisiaj jest śr wrz 19, 2018 5:25 pm


Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Niemowlęta

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 392 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: sob maja 07, 2011 10:35 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr gru 10, 2008 12:53 am
Posty: 300
Dziewczyny a ja mam problem z innej beczki - moja mała zasypia koło 20-21 raczej bez problemu, za to od 4 tygodniu budzi się na karmienie 4-5 w nocy (karmie tylko piersią). Mala spi przeważnie do 7 rano. Od tygodnia jest masakra bo mała budzi się co godzinę! Dostaje cyca i dalej w kimę idzie. Spróbowałam na butelce z soczkiem i było to samo - pocyckała i poszła spać. Jak nie daję jej cyca to jest wielki płacz. No i przebudza się w nocy popłakując sobie a nigdy jej się to nie zdarzało - od urodzenia nam w nocy nie płakała jak była głodna tylko mruczała coś pod nosem 8) Wczoraj dałam jej na noc butlę z moim mlekiem zagęszczonym kaszką- nic nie pomogło :roll: W dzień też nie chce spać, jak pośpi z godzinę w ciągu dnia to jest dobrze :roll: Nie wiem co robić bo już ledwo funkcjonuję :?

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt mar 30, 2012 8:46 pm 

Rejestracja: ndz paź 30, 2011 11:11 pm
Posty: 65
dla mnie normalne jest ze male dziecko nie chce samo spac, przed chwila siedzialo u mnie w brzuchu a yteraz niby ma samo- moze i nawet w innym pokoju, bezsensu

_________________
w domu nigdy dość - dzieci i szklanek:-)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 10, 2012 3:33 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 14, 2011 9:19 pm
Posty: 998
Lokalizacja: Klebark Mały
Witam,

A co zrobić z 6. miesięcznym buntownikiem który sam zasypia w swoim łóżeczku ale po 3-4 h zaczyna płakać, obracać się na brzuch i zasypia na dobre... tylko w naszym łóżku?? Jak próbuje ululać go w jego łóżeczku to po 15-20 min znów mnie woła ;/
Jestem zmęczona bo trwa to już od tygodnia! Jak chciałam być konsekwentna i kładłam syna do łóżeczka to oboje się nie wysypialiśmy a jak śpi z nami to cała trójka jakoś odpoczywa. Chciałabym żeby spał u siebie bo nie mamy z mężem czasu na intymność ;/
Może to jakiś skok rozwojowy?! czy mu to przejdzie??

POMOCY!

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lis 10, 2012 4:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 9:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
Może być skok :) A tydzień to jeszcze nie tragedia.
Na początek przeanalizuj, co może mu przeszkadzać w jego pokoju, łóżeczku. Co jest tam inaczej, niż w rodzicielskim łóżku - oprócz tego, że nie ma w nim rodziców :) Może jeśli zmodyfikujesz coś w otoczeniu albo łóżeczku, maluch polubi spanie tam. A jeśli nie znajdziesz niczego, co może mu tam doskwierać i uznasz, że chodzi tylko i wyłącznie o to, że to nie łóżko rodziców, nie pozostanie nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość i spróbować mimo wszystko namówić syna do spania u siebie. W przeciwnym razie problemów z intymnością będzie ciąg dalszy.

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lut 08, 2013 5:00 pm 

Rejestracja: pt lut 08, 2013 4:24 pm
Posty: 3
hej od 2 dni mam problem z moją 2 tygodniową córeczką. Wczesniej budziła sie średnio co 4 godziny a od 2 dni budzi sie średnio co godzine i potrafi nie spac przez wiekszość dnia. Sytuacja powtarza sie także w nocy. Zauważyłam że w ciągu snu zachowuje sie tak jakby jej sie sniło cos złego, trzęsą jej sie nóżki i twarz. Karmie swoim pokarem ściągnietym do butelki oraz dokarmiam ją Bebiko1. Podczas jedzenia pręży sie, prostuje nóżki, napina brzuszek. Co może być przyczyną takiego zachowania? W poniedziałek przychodzi położna wiec napewno o to zapytam ale moze wy wczesniej cos poradzicie.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lut 08, 2013 6:57 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 14, 2011 9:19 pm
Posty: 998
Lokalizacja: Klebark Mały
ewelinka prężenie się przy jedzeniu może być spowodowane znajdującym się w brzuszku powietrzem. Może więcej czasu poświęć na odbicie. A może to początki kolki. Spróbuj też inaczej układać maluszka do karmienia. Może ciut wyżej.
Tak z ciekawości, czemu nie karmisz piersią??
A co do snu... cóż takie maluszki mogą tak mieć. Jeszcze nie załapała rytmu dnia i nocy. Spróbuj ją nauczyć tego, polecam książkę "Język niemowląt". po przeczytaniu tego naprawdę zrozumiałam o co Wojtkowi chodzi:) Tam też znajdziesz porady jak nauczyć odróżniania dnia od nocy.
Mam nadzieję że choć trochę Ci pomogłam:)
Pozdrawiam

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lut 08, 2013 10:46 pm 

Rejestracja: pt lut 08, 2013 4:24 pm
Posty: 3
Na początku w szpitalu nie karmiłam bo prawie nie miałam pokarmu, jak już sie pojawił to okazało sie że mała wcale nie chce chwytac piersi, nawet w kapturku wiec polecono mi ściąganie pokarmu i podawanie z butelki, ale teraz tego pokarmu tez nie jest jakos duzo dlatego dokarmiam ją Bebiko1


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lut 08, 2013 11:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 14, 2011 9:19 pm
Posty: 998
Lokalizacja: Klebark Mały
Oj, zgłoś się może do poradni laktacyjnej alb poproś położną o pomoc. Jeśli jest dobra w swym fachu pomoże Ci nauczyć małą ssać ładnie pierś:) to korzyści dla Ciebie i córeczki. Jest jeszcze malutka, myślę że nauczy się szybko jak ktoś poinstruuje Cie jak ją dobrze przystawić.
Jeśli to położna poleciła Ci ściąganie to możesz jej podziękować!!
Może inaczej, jeśli Ty chciałabyś karmić małą piersią to podpytaj położną, lekarza, poszperaj w necie naprawdę nie jest jeszcze za późno:D Tylko to potrwa i będzie wymagało od Ciebie cierpliwości.
A jeśli nie chcesz to nie będę Ci mówić że źle robisz bo sama doceniłam butle jak mały zaczął świrować przy cycu:) Ale odciągać nie chciałam bo to dodatkowa robota a ja cierpliwości nie mam do takich zajęć :P

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn mar 11, 2013 4:37 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 03, 2010 9:17 am
Posty: 4676
Bardzo częstą przyczyną nocnych pobudek u dzieci są tzw skoki rozwojowe. Skoki rozwojowe pojawiają się w róźnych okresach życia, zazwyczaj jak dziecko osiągnie nową umiejętność. Dzieci wtedy są niespokojne, drażliwe, płaczliwe i mają problemy ze snem, często budzą się w nocy z płaczem. Moja 19- sto miesiączna Martyna od urodzenia śpi bardzo dobrze, odpoczątku u siebie w łożeczku od roku u siebie w pokoju ale jak mamy okres skoku są pobudki co godzinę i problemy z zasypianiem.

Jeżeli chodzi i naukę samodzielnego usypiania, to ja u starszej córki zatosowalam metodę 3-5-8. Polega ona na tym, że kładziemy dziecko do łóżeczka i wchodzimy co chwila do pokoju dziecka (jak płacze), uspokajamy, kładziemy i wychodzimy nic do dziecka nie mówiąć. Zaczyna się od 20 sekund, następnie wchodzimy po 3 minutach, 5, 8 itd. Strasza córka po 3 dniach zasypiała sama i w dzień i w nocy a ja zyskałam ok 2 h w ciągu dnia ;) Ponadto mała jak przebudziła się w nocy potrafiła sama usnąć nie wołając mnie. Jednak aby podjąć się tej metody trzeba w 100% chcieć, uzbroić się w bardzo dużą dawkę cierpliwości i być mega, mega,mega konsekwentnym...jedna załamka, odstęptwo od zasad i drugie podejście będzie 100 razy gorsze.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt cze 21, 2013 1:26 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 13, 2013 2:49 pm
Posty: 64
teraz zasypianie w dzień to jakiś dramat.. ale myślę, że przyczyną są potworne upały.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw sie 22, 2013 3:38 pm 

Rejestracja: sob mar 03, 2012 5:34 pm
Posty: 865
Lokalizacja: Rabsztyn
Hej,mam problem ze swoją córką (ma prawie 10 miesięcy i trzy tygodnie). Chodzi o usypianie,do tej pory Maja od noworodka spała w swoim łóżeczku bez żadnego "ale" - odkładana do łóżeczka zasypiała w kilka minut ( bez kołysania,huśtania itp...),lecz to się zmieniło ostatnimi czasy, mianowicie gdy były upały, to ciężko było ją uśpić - zasypiała tylko kołysana na rękach, przedłużyło to się o kolejny tydzień gdy Maja była chora- również kołysanie/ huśtanie na rękach. W między czasie nauczyła się wstawać w swoim łóżeczku i raczkować co utrudnia dodatkowo sytuację. Teraz wychodzą jej pierwsze dwie dolne jedynki co też łatwe do wytrzymania nie jest. Mam dość usypiania jej na rękach,od wczoraj postanowiłam że będę ją usypiać odkładając do łóżeczka, wieczorne usypianie trwało godzinę - co wstała przy szczebelkach to ją układałam do snu i tak w kółko ( chyba z 200 razy). Ale w końcu się udało, zmęczyła się aż w końcu nie miała siły wstawać i zasnęła. Dziś próba uśpienia na popołudniową drzemkę trwała pół godziny, ale widziałam że szybko załapała że nie wygra, albo po prostu była zbyt zmęczona by walczyć dalej. Wiem że konsekwencja w działaniu przyniesie jakiś efekt, lecz boję się dzisiejszego wieczoru,że tego długo nie wytrzymam. Dodam że Maja huśtana przez pół godziny na rękach przesypiała z 20 min i była wyspana, dziś usypiana pół godziny przez odstawianie do łóżeczka śpi już prawie 2h.

Czy Wy miałyście podobny problem? Jak sobie z tym radziłyście? Jak długo to trwało? Może macie lepszą metodę?

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw sie 22, 2013 4:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 14, 2011 9:19 pm
Posty: 998
Lokalizacja: Klebark Mały
hej!

Maja jest teraz w trudnym okresie, zabki, raczkowanie. moze to nie dawac jej zasnac, tyle emocji! Wojtek tez tak mial ze od raczkowania urosly mi miesnie rak az kiedys znajoma poradzila mi zebym sie z malym polozyla( mamy kanape w jego pokoju) i co najwazniejsze nie pozwolila zejsc. ogladal mi oczy, wkladal palce do nosa, czasami szalal i darl sie bo chcial uciec. wtedy go mocno przytulalam i po tym placzu i zlosci zmeczony zasypial. nie spiewalam, nieczytsm bajek i tak jest do dzis. planujemy zmiane lozka i nauke zasypiania w swoim lozku wiec czeka mnie kolejne wyzwanie:)

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt sie 23, 2013 11:04 pm 

Rejestracja: sob mar 03, 2012 5:34 pm
Posty: 865
Lokalizacja: Rabsztyn
karaluszek dziękuję za szybką odpowiedź, rada położenia się z Mają razem chyba u nas nie wypali, bo jak Maja budzi się ok 5-6 rano to zabieram ją do nas do łóżka(mąż idzie do pracy) to średnio nam wychodzi usypianie. Maja ma ochotę wszędzie wchodzić, zaglądać, ciągnąć za włosy a o spaniu nawet nie ma co myśleć, ale to może przez to że Ona już wyspana jest i niestety ale trzeba wstać...;/ Dziś usypianie popołudniowe poszło dość szybko,bo Maja była padnięta - przytuliłam, odłożyłam do łóżeczka,wstała z 2-3razy ale odłożona w końcu zasnęła.Spała 1,5h. Gorzej było wieczorem, po kolacji odkładałam ją z jakieś 15min a Ona ciągle wstawała, wrócił tata z pracy więc doszłam do wniosku - niech się z nią troszkę pobawi/pomęczy i szybciej zaśnie. Skutek? Maja zasnęła w kilka sekund - a to że była już 21:45 to mało ważne....eh te dzieci...

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob sie 24, 2013 10:33 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8703
olcik wiem co czujesz, my mamy to samo tyle ze od poczatku ją kołyszemy.
no i mamy za swoje.
nie mam nerwow zeby odkładac 200x do lozeczka.
wiec biore na rece, kołysze max 10min i zasypia.
zadne lezenie obok tez nei zdało rezultatu.
z reszta jak to mąż stwierdził - jak nauczylismy tak teraz mamy.

ja nawet nie mysle jak ją odzwyczaic.. nei widze szans.
tzn u nas.

zobacz jak szybko te maluchy wyłapuja moment zmiany zasypiania i nie chca sie przestawic na to co bylo wczesniej..

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz sie 25, 2013 2:42 pm 

Rejestracja: sob mar 03, 2012 5:34 pm
Posty: 865
Lokalizacja: Rabsztyn
black tak bardzo szybko się dzieciaki przyzwyczajają do czegoś nowego, to chyba my rodzice tak na nie dmuchamy chuchamy jeśli chodzi np o zmianę pokoiku itp...wczorajsze usypianie trwało 45min, Maja już by prawie zasnęła tylko wrócił tatuś oczywiście go ujrzała i po spaniu...stawała w tym łóżeczku co chwila, w końcu uderzyła się brodą o łóżeczko i był jeden wielki płacz, uspakajałam ją na rękach, bo nauczyła się do nas przytulać i po chwili odkładałam do łóżeczka i znów płacz...po 45min odpuściła...

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz sie 25, 2013 4:17 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 14, 2011 9:19 pm
Posty: 998
Lokalizacja: Klebark Mały
Wiecie co, dzieci nas sprawdzaja na co im pozwolimy. jak nie bedziemy jednoglosni i konsekwentni to nic nie wskuramy.

olcik popros meza zeby po powrocie z pracy postaral sie byc cicho. moj tez wchodzil szelecil, podloga skrzypial. ktoregos razu wkurzylam sie i " zjeba#%^*am" go. od tamtego czasu szanuje moje starania w usypianiu. bo co to mialo znaczyc ze ja przez godz sie urzeram z mlodym on wpada i robi halas a pizniej mi gadal ze mlody tak pozno chodzi spac.
a i razu pewnego wyslalam go na usypianie i sama zaczelam lazic i stukac:p i wtedy zrozumial:)

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn sie 26, 2013 12:37 pm 

Rejestracja: sob mar 03, 2012 5:34 pm
Posty: 865
Lokalizacja: Rabsztyn
karaluszek co do męża postąpiłam tak samo jak Ty, tzn raz zostawiłam Majke tacie do uśpienia i mimo tego że wyszłam z pokoju i siedziałam sobie cichutko przy laptopie w kuchni słyszałam jak się z nią użera...później przyznał mi rację że uparciuszek z naszej córki i że on nie ma cierpliwości na usypianie jej - także ja postawiłam mu warunek, ja uśpię, lecz Ty masz zachowywać się cicho - inaczej role się odwrócą.

Wczorajsze wieczorne usypianie wyglądało tak że po ok 15 min walki i płaczu w łóżeczku, posmarowałam Majce dziąsełka dentinoxem i zasnęła w mig...Dzisiejsze południowe zasypianie dużo lepiej, dałam Majce obiadek, rozebrałam do snu, ściągnęłam pościel z balkonu i położyłam Majkę w łóżeczku i wyszłam do kuchni gotować nam obiad. Słyszałam że brzęczy, ale po 5 min zastała cisza, wchodzę do pokoju żeby obadać sytuację a Maja śpi na brzuchu pod przewijakiem na świeżej kołderce, zmiana pozycji i Maja jeszcze śpi. Takie usypianie to ja lubię.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn sie 26, 2013 10:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8703
olcik ja tez tak chce! :P

hehehe

super ze z usypianiem lepiej.

u nas bez zmian.

jestem tak wykonczona ze szkoda gadac.
wiecznie tylko mama i mama.
nawet do wc juz nei moge wyjsc bo zaczyna wyc w niebogłosy, nawet jak jest mąż obok..
dostaje jakiejs paniki jak tylko znikne z oczu.
juz to przerabiałam jak miała 7mcy, teraz znowu wrociło :((
dzis poszłam umyc głowe i Zu została z mezem to przybiegła pod drzwi i uderzała z całej siły,do tego krzycac: ma-maaaaaaaaaaaaa, ma-ma.....
oszalec idzie.
nie mam chwili spokoju...
z usypianiem juz nie mam siły,bo tylko ja tez moge ją połlozyc.
ale dziele sie tym obowiazkiem z mezem bo chyba bym wykorkowała .
dzis wyła za mna ale jakos ją uspokoił...
powiedziałam mu ze musi sobie wyobrazic ze mnie nie ma,wyszłam i wroce pozno.. i co wtedy?
jakos musi sobie poradzic.
dał rade.

oh jak ja chce przespac cała noc :((

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt sie 27, 2013 12:06 pm 

Rejestracja: sob mar 03, 2012 5:34 pm
Posty: 865
Lokalizacja: Rabsztyn
black tego ciągłego wołania "mama" to rzeczywiście współczuję, wiem jakie miałaś problemy wcześniej, bo podczytywałam wątek "mamy 2012" i naprawdę trzymałam mocno kciuki oby was ten lęk szybko minął. U nas póki co, jak mieszkamy z rodzicami to przeważnie ktoś w domu jest oprócz mnie (okres wakacyjny) i Maja upatrzyła sobie ostatnio dziadka, co wstaje i otworzę drzwi od naszego pokoju to od razu raczkuje do dziadka pokoju, jak go nie ma to woła "dada" lub od wczoraj "dza dza" co oznacza "dziadzia", z nim się tam bawi jak ma czas. A jak go nie ma,a jest moja siostra to z nią urzęduje póki Siostrze nerwy nie puszczą :P Zaś jak moja mama wraca z pracy i Maja słyszy że ktoś przyszedł od razu raczkuje sprawdzić kto to. Zobaczy babcię i siada w mig, podnosi ręce i cała się trzęsie - to jest oznaka że Babcia MUSI ją wziąć na ręce W TYM MOMENCIE. Tak dla odmiany, na mnie tak nie reaguje.Tak sobie myślę, może Twoja Córa potrzebuje kontaktu z innymi osobami niż Ty czy Mąż?

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: czw sie 29, 2013 8:55 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8703
olcik pewnie tak... tylko nie mam mozliwosci alby nasz dom był wiecznie pełny.
do tesciowej nie pojdzie bo tak naprawde to jej nie zna..przyjdzie do nas raz w tyg na 1,5h i mysli ze to wystarczy.

najbardziej lubi byc z moja mama, z mezem tez nie chce siedziec - wtedy kiedy ja jestem obok.
jesli znikne z oczu,gdzies wyjde to jeszcze pol biedy ale jak jestesmy razem to tylko mama i mama.

moze rodzenstwo by sie przydalo..ale poki co mowie PAS.

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 392 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20  Następna

Forum ciąża

» Wszystko o dzieciach » Niemowlęta

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies