Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci
http://www.forum.e-mama.pl/

bariery architektoniczne i nie tylko!
http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=11&t=21610
Strona 1 z 1

Autor:  mukaa [ wt paź 30, 2007 5:14 pm ]
Tytuł:  bariery architektoniczne i nie tylko!

wędrówki z wózkiem niestety nie zawsze należą do najłatwiejszych rzeczy! Wysokie (czasem przeraźliwie wysokie!) krawężniki, schody, brak podjazdów, nie wspomnę o dostaniu się do jakiegoś urzędu i czy niektórych sklepów - a ja akurat wszędzie musze zabierać synka ze sobą. Co ciekawe nawet żeby dostać się do przychodni dla dzieci zdrowych trzeba wnieść wózek po schodach..

Osobnym problemem są kierowcy, którzy parkują na chodnikach w taki sposób, że trzeba wózkiem jechać po ulicy...

Z jakimi problemami tego typu spotkałyście się jeszcze?

kiedyś była akcja "miasto bez barier" i jeszcze jedna dotycząca miejsc (np kawiarni) gdzie można dostać się wózkiem Nistety coś to przycichło... Szkoda, bo warto by było coś z tym zrobić

Autor:  oleola [ wt paź 30, 2007 5:32 pm ]
Tytuł: 

Witaj Mukaa.

Temat poruszylas bardzo ciekawy. Na swieta czeka mnie wyprawa na dwa tygodnie do Polski i juz sie boje, czy moj wozek to wytrzyma :wink:
Jestem architektem i pracuje w UK, w kraju, w ktorym w kazdym projekcie tematem nr 1 jest dostepnosc dla niespelnosprawnych. W Polsce tego tematu jakby nie ma... Niby sa przepisy, regulacje - a w praktyce? Jest jak piszesz, za wysokie krawezniki, brak dostepu do budynkow uzytecznosci publicznej, brak ramp i podjazdow, o windach np w przychodniach nie wspomne.

A co do kierowcow - mam nadzieje, ze kultura jazdy kiedys ulegnie poprawie. Szczegolnie na lini walki pieszy-kierowca.

Autor:  alaaa [ wt paź 30, 2007 5:49 pm ]
Tytuł: 

W dziale "Wszyscy o wszystkim" była kiedyś akcja pt. "przejazd dla wózków i wazelina", czy jakoś podobnie. Polegało to na tym, żeby "niegrzecznym" kierowcom pisać na szybie wazeliną lub pomadką, żeby pamiętali o przejściu dla wózków. Jakos chyba akcja przycichła, a szkoda, bo mi się bardzo podobała.
Mnie oczywiście też wkurza brak podjazdów, a czasami jak już są, to takie, że o du... rozbić (przepraszam za wyrażenie). Wydaje się, ze podjazd zrobili tylko po to, żeby mogli się pochwalić, że jest, bo wyjechać po nim graniczy z cudem (np. wąziutki podjazd z barierką pod kątem 90 stopni do drzwi - nie maszans tak zakręcić wózkiem, zeby się w te drzwi zmiescić).

Autor:  Mama_Mai [ wt paź 30, 2007 8:47 pm ]
Tytuł: 

No niestety, jest to duży problem. Może dla kobiet z wózkami to jeszcze nie aż taki, bo ja np. biorę wóżek pod pachę i wnoszę :D Ale dla ludzi niepełnosprawnych to musi być tragedia. Ostatnio byłam na poczcie, oczywiście schody były, a do tego drzwi otwierały się w taki sposób, że nie szło otworzyć ich tak, by wjechać z wózkiem :roll: Do tego te krawężniki..
Zresztą nawet autobusy ( przynajmniej u mnie ) nie są dostosowane.. Niby niskopodwoziowe, ale co z tego, skoro taki kierowca-idiota stanie metr od chodnika, więc tak, czy siak z wózkiem metra nie przeskoczę i muszę znosić wózek.
W przychodni to samo. Ostatnio byłam u okulisty z dzieckiem. Gabinet był na 3 piętrze :roll:

Autor:  dzien2 [ wt paź 30, 2007 9:11 pm ]
Tytuł: 

No Mukka kocham Cię,
ja odkąd mam wózek walcze o wolne chodniki, już dwa razy wpędziłam niefrasobliwych kierowców w pąsy i totalne zażenowanie :x :x
jeden musiał mi prznosic wózek, bo nie miałm, jak na chodnik wjechać
ja jeszcze spoko, jestem bardziej sterowna, ale na prawdę współczuje ludziom na wózkach
a to zdjęcie chodnika w Mysłowicach, po którym jezdzę codziennie:
Obrazek

już się zastanawiałam gdzie wysłać to zdjęcie. jakim trzeba być bezmózgiem, żeby tak postawić znak na wąskim chodniku.
ja jeszcze przeniosę wózek, ale ktoś kto na nim jeździ nie
i to jest nowo wybudowany chodnik z pieniedzy z uni bravo

Autor:  mukaa [ wt paź 30, 2007 9:32 pm ]
Tytuł: 

o matko :shock: to się nazywa przegięcie!

u mnie przeniesienie wózka samej nie wchodzi w grę - bo to czołg istny i waży 20kg plus dziecko i torba.

oleola racja - w uk jest mnóstwo udogodnień dla niepełnosprawnych! od chodników z wypustkami przy przejściu, brajla na przyciskach windy, poprzez podjazdy (spełniające swą funkcję ;) ), odpowiedniej wielkości windy...

alaa akcja niezła! chyba zacznę tak robić - bo już nie raz miałam ochotę porysować kluczem im po lakierze :twisted: warto ją do życia przywrócić! Co wy na to?? ;) to co piszemy ? ;)

jestem jeszcze w stanie zrozumieć, że trudno nagle całą polskę przebudować, żeby nie było wysokich progów, schodów, wąskich drzwi i wind, itd, ale szczęka mi opada jak widzę, że tworzą nowe budynki czy chodniki - z którymi potem mamy kłopot. U nas jest bardzo "nowoczesna" apteka - niedawno otwarta. Czynna całą dobę. Co z tego skoro nie potrafię się tam dostać bo są schody plus podwójne drzwi otwierające się tak że nie da się wózkiem do przedsionka wjechać. :roll:

Autor:  alaaa [ wt paź 30, 2007 9:44 pm ]
Tytuł: 

No właśnie te drzwi, to jest dopiero zmora. "Najlepiej" jak są podwójne i samozamykające się. Jedne otworzysz; szybko pchasz wózek; te z impetem trafiają w burtę budząc spiące spokojnie dzecko; ty próbujesz nogą przytrzymać te otwarte dzrzwi i jednocześnie otworzyć te drugie, które są przed tobą; przez głowę przebiega Ci szybka myśl, ze fajnie byłoby mieć metrowe ręce; do tego dochodzi niby nic, bo ledwie pięciocentymetrowy próg... a to wszystko na jednym metrze kwadratowym przedsionka ;)

Autor:  dzien2 [ wt paź 30, 2007 9:50 pm ]
Tytuł: 

ja teraz już w ogóle nie robie zakupów w małych sklepach
jak było ciepło to drzwi były pootwierane to szybko po schodach wniosłam, ale teraz nie mam zamiaru robić wygibasów, wolę iść dalej na zakupy do biedronki albo do Kauflandu

Autor:  Oczekująca na dziecko [ wt paź 30, 2007 10:24 pm ]
Tytuł: 

dzien2: ten chodniczek koło ingu jest superowy :wink: chodzilam tamtedy na spacerki i tez sie zastanawialam ktory to geniusz tak to zaprojektowal :wink: a te "podjazdy" przy przejsciu podziemnym pod ulica Krakowską widzialas? ja wolłam niesc wozek po schodach niz narazac Artura na takie trzesienie :lol: teraz juz mam inny wozeczek /ten pierwszy to byl chicco/ z wiekszymi kolami a i Arturek nie jest taki mały wiec jezdze po tych dziurach :lol:

Autor:  dzien2 [ śr paź 31, 2007 8:25 am ]
Tytuł: 

na ten podjazd ostatnio z moją bratowa wbiegałyśmy prawie, musiałyśmy sie rozpędzić, żeby tam wjechać i kto pomyślał taką powierzchnię
Nie mieszczę się wózkiem na podjeździe między szaletami a kościołem, za wązkie mam kółka. w ogólę najlepszym rozwiązaniem sa podjazdy bez tych bezsensownych schodków pośrodku.
a w Mysłowicach większość sklepów ma po dwa/trzy gigantyczne stopnie, wszędzie wnoszę wózek, nic nie mówie już o głównej poczcie, tam dopiero musiałam się nadźwigać - są dwa wejścia i żadnego dla wózków

Autor:  oleola [ śr paź 31, 2007 9:50 am ]
Tytuł: 

Dzien2 :shock:
alaaa dwie metrowe, albo jedna dodatkowa ;)

Powiem Wam, ze nie wiem skad sie to bierze. Przepisy jasno okreslaja dostepnosc do budynkow, projekty raczej sa robione wg norm, a co sie buduje to inna bajka.

Autor:  Justa79 [ śr paź 31, 2007 1:28 pm ]
Tytuł: 

Witam :)

Temat super oj ile ja się naklnę na spacerach i ile się człowiek nagimnastykuje żeby wjechać wózkiem do sklepu :roll: Ja też często mam ochotę wyjąć klucze i przechodząc koło źle zaparkowanego samochodu zostawić rysę no koszmar a jak ostatnio zwróciłam panu uwagę że tak się nie parkuje bo ludzie po chodniku przejść nie mogą to stwierdził że to parking to kazałam pokazać sobie znak którego nie było to stwierdził że się nie znam więc mu nawsadzałam i poszłam ulicą :evil: Krew człowieka zalewa. Ja sobie jakoś poradzę z wózkiem a naprawdę współczuję ludziom na wózkach inwalidzkich nasz kraj pod względem poruszania się jest straszny.

Kiedyś słyszałam o takiej akcji "źle parkujesz zdrapujesz " tym kierowcom co źle zaparkowali naklejało się na przedniej szybie naklejki które schodziły ale taki delikwent musiał sie nieźle naskrobać szkoda ze to przycichło jak dla mnie fajna akcja.

Autor:  Miss Fortune [ śr paź 31, 2007 2:01 pm ]
Tytuł: 

Na chodniki nawet nie narzekam, bo jakoś sobie daje rade.
Ale w Sosnowcu jest nowo wybudowane centrum handlowe- Plaza.Otwarto je w marcu br.
Ostatnio byłam tam z małym , bo chciałam sobie coś tam kupić.
I co? Niestety nie ma opcji, żeby z wózkiem dostać sie na górę. Z parkingu podziemnego do parteru jest ruchomy chodnik, więc problemu nie ma. Natomiast na piętro są tylko ruchome schody.
Nie wiem jak to możliwe, że nikt nie pomyślał o tym!!!

Autor:  Aska [ śr paź 31, 2007 4:58 pm ]
Tytuł: 

Ja przynajmniej wywalczyłam podjazd w swojej bibliotece... Kto by pomyslał, że teraz sama będę z niego korzystać :lol: . Ale jest to świętą prawdą - polskie ulice, sklepy, urzędy absolutnie nie są przyjazne matkom z wózkami!!!!

Autor:  lula111 [ śr paź 31, 2007 5:36 pm ]
Tytuł: 

maadzia
u mnie w miescie jest rowniez centrum handlowe plaza niestety z malym moge tylko po parterze buszowac poniewaz na pietro nie ma jak wyjechac :evil:

Autor:  oleola [ śr paź 31, 2007 8:24 pm ]
Tytuł: 

Wiecie co, kiedys na ciazowym forum brytyjskim dziewczyny zaczely obwiniac NHS (NFZ w UK) o to, ze ich podejscie do ciezarnej (ich zdaniem za mala liczba badan, usg itp) jest powodem tylu niepelnosprawnych i niedorozwinietych dzieci.

A to zupelnie nie tak, to ze ludzi na wozkach nie ma na ulicach w Polsce wynika wlasnie z tego ze Oni nie moga sie wydostac z domu, a jesli nawet sie wydostana to i tak nigdzie nie dojada - czy wozkiem, czy tramwajem.
Temat niby wszechobecny, a zmian od lat nie widac.

Autor:  santajka [ czw lis 01, 2007 7:54 am ]
Tytuł: 

świetny pomysł z ta szminką ,ja średnia raz w tygodniu mam do czynienia z jakimś debilem źle parkującym ,i już mi sie klucze w kieszeni otwierały :twisted: :?: :?: :?: :?: :?: :?:
Kurcze fajnie by było mieć takie naklejki :roll: :roll: tylko skąd takie wytrzasnąć

Autor:  oleola [ czw lis 01, 2007 9:14 am ]
Tytuł: 

Akcja naklejka bylaby rewelacyjna!

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/