| Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci http://www.forum.e-mama.pl/ |
|
| Odstajace uszka... http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=11&t=16721 |
Strona 1 z 4 |
| Autor: | Anikenn [ czw lip 26, 2007 2:44 pm ] |
| Tytuł: | Odstajace uszka... |
Mam pytanie czy sa jakies sposoby na to zeby dziecko nie mialo odstajacych uszu |
|
| Autor: | elwira [ czw lip 26, 2007 2:51 pm ] |
| Tytuł: | |
Jesli ma uszki odstajace , bo takie odziedziczyl po kims to nie ma sznas na to , zeby nie odstawaly , a jesli jest to spowodowane ,zlym ukladaniem (zawiniete uszko , np.) to mozna to zlikwidowac w jakims stopniu - trzeba po prostu uwazac jak sie dziecko kladzie . |
|
| Autor: | Anikenn [ czw lip 26, 2007 3:44 pm ] |
| Tytuł: | |
Raczej to nie dziedziczne |
|
| Autor: | kasiunia [ czw lip 26, 2007 8:38 pm ] |
| Tytuł: | |
ja przynajmniej na początku często zakładałam czapeczkę choć i przy niej trzeba pilnować żeby się nie podwinęło a na początku małemu bardzo często się podwijały teraz są jakby sztywniejsze i dzieje się to rzadko wiem że zakładają też opaski |
|
| Autor: | Patysia [ pt lip 27, 2007 10:19 am ] |
| Tytuł: | |
Cześć Anikenn, u nas też był taki problem z Marysią. Jak tylko przestałam jej zakładać czapeczkę w domu, to uszka się podwijały, jak przekręcała główkę. Ja stosowałam 3 metody: 1. przyklejałam uszka leciutko plasterkiem 2. zakładałam opaskę 3. jak tylko widziałam, że uszko się podwijało, to poprawiałam je 1 metoda była najskuteczniejsza. Teraz, jak już małżowinki są twardsze, to nie zawijają się i uszka tak nie odstają. U Zosi nie miałam takiego problemu, bo dosyć długo była w czapusi. |
|
| Autor: | busia1981 [ sob lip 28, 2007 5:05 pm ] |
| Tytuł: | |
Patys1 nie chce byc wulgarna ale moze trzeba jej bylo przybic gwozdżmi uszka do glowy wtedy problem bylby rozwiazany napewno by nieodstawały, to okropne co piszesz, ze jeszcze sa takie matki jak TY , sama sobie przyklej uszy plastrem
przeciez uszy dziecka są delikatne i mają prawo sie odginac ,pózniej gdy dziecko bedzie starsze ,małzowinki bedą sztywniejsze i wszystko sie unormuje , odstające uszy to cecha dziedziczna |
|
| Autor: | karolach [ sob lip 28, 2007 7:02 pm ] |
| Tytuł: | |
Busia spokojnie, nie denerwuj sie Dużo kobiet tak robi, ale nie wszyscy sie do tego przyznają |
|
| Autor: | _Lilith_ [ sob lip 28, 2007 9:26 pm ] |
| Tytuł: | |
duzo dzieciaczkow ma odstajace uszka..moja julka tez miala i to konkretnie...wraz z jej rozwojem uszka zaczely przylegac do glowki...i dzisiaj ma 11 lat i zero odstajacych uszu....samciowi tez odstaja ale ja sie tym nie przejmuje...jak sie urodzil to mial przyklejone do glowki...bardzo czesto odstajace uszka przestaja odstawac z wiekiem... ale plastrami to bym dziecku swojemu uszu nie przyklejala... |
|
| Autor: | busia1981 [ sob lip 28, 2007 10:03 pm ] |
| Tytuł: | |
karolach ja sie niedenerwuje poprostu wkurzaja mnie takie durne matki , które dzieciom uszy przyklejają na plasterki , zeby niby nieodstawały, a jak nawet będa odstawac to co mniej będą kochane ?? beda dziecmi gorszego gatunku czy co ??? naklej sobie plasterek na palec i zobacz jaki to dyskomfort, skóra sie odparza, a co dopiero takiemu maluszkowi |
|
| Autor: | EWUSIA [ ndz lip 29, 2007 7:27 am ] |
| Tytuł: | |
Mnie to też trochę szokuje |
|
| Autor: | *Aprilka* [ ndz lip 29, 2007 10:10 am ] |
| Tytuł: | |
Ja tez nieraz widzialam u dzieci plasterki na uszach, ale swojemu dziecku osobiscie bym tego nie zrobila. A mi sie nawet podobaja dzieciaczki z odstajacymi uszkami |
|
| Autor: | ewelinek [ ndz lip 29, 2007 3:05 pm ] |
| Tytuł: | |
To, czy uszy odstają mamy niestety zapisane w genach i żadne plasterki |
|
| Autor: | _Lilith_ [ ndz lip 29, 2007 5:05 pm ] |
| Tytuł: | |
tez sie dziwie matkom dla ktorych odstajace uszka dziecka to problem... zamiast sie cieszyc ze jest zdrowe...dobrze sie rozwija itp...to szukaja problemu i wad u swojego dzieciaczka... co to za problem odstajace uszka....? nie rozumiem naprawde |
|
| Autor: | *Aprilka* [ ndz lip 29, 2007 7:48 pm ] |
| Tytuł: | |
Moze chca zeby isch dzieci byly najpiekniejsze, troszeczke glupota z ich strony. Dziewczyny ktore maja "problem" z odstajacymi uszkami, cieszcie sie ze wogole macie dzieci i kochajcie je takie jakie sa, bo mozecie im na przyszlosc krzywde zrobic. I nie chodzi o krzywde fizyczna, ale psychiczna |
|
| Autor: | riza [ ndz lip 29, 2007 8:07 pm ] |
| Tytuł: | |
Dziewczyny a może to nie chodzi o to że jak dziecko będzie miało odstające uszka to będzie mniej kochane. Ja mam odstające i dla mnie swego czasu był to ogromny problem i miałam wielkie kompleksy. Dlatego też zwracam szczególną uwagę na uszka, bo bym chciała mu tego oszczędzić... (co nie znaczy że przyklejam) |
|
| Autor: | dagi [ ndz lip 29, 2007 8:13 pm ] |
| Tytuł: | |
mojaj Pati tez odstają uszka. jedno bardziej od drugiego. ma teraz indentyczne uszy jak ja kiedy byłam w jej wieku. teraz nie mam odstajacych uszu. nie martwi mnie to ze teraz Pati tak ma. ale uwazam jak ja kłąde zeby niebyło zawinęte... |
|
| Autor: | elwira [ ndz lip 29, 2007 8:22 pm ] |
| Tytuł: | |
Po pierwsze zgadzam sie z tym riza pisze: Dziewczyny a może to nie chodzi o to że jak dziecko będzie miało odstające uszka to będzie mniej kochane.
Ja mam odstające i dla mnie swego czasu był to ogromny problem i miałam wielkie kompleksy. Dlatego też zwracam szczególną uwagę na uszka, bo bym chciała mu tego oszczędzić... (co nie znaczy że przyklejam) Wiadomo , ze kazda z nas sie cieszy , ze dziecko jest zdrowe i to jest najwazniejsze , ale doskonale wszystkie wiemy jak bardzo takie rzeczy jak odstajace uszy potrafia uprzykrzyc dziecinstwo , okres dorastania , a czasami i doroslosc nawet . Nie oszukujmy sie . Po drugie - wiekszosc dzieci ma mlo wloskow , albo wcale i uszy sa bardzo widoczne i czesto wydaja sie odstajace , mimo , ze tak nie jest . Po trzecie - plaster to przesada i tak nic nie da . A poza tym to ja nigdy nie spotkalam sie z kims kto by to robil swojemu dziecku Po czwarte - moja kuzynka zalatwoila swojej corce odstajace uszy . Urodzila sie z normalnymi , ale moja kuzynka od urodzenia kladal ja na poduszcze ( wiem , ze to zle) i to takiej puchowej grubej . no ia ona tak sie zapadala glowka w ta poduszke , a uszka sie odginaly - no nie wiem czy ktos wie o co mi chodzi |
|
| Autor: | Anikenn [ ndz lip 29, 2007 8:52 pm ] |
| Tytuł: | |
Dziewczyny ja zalozylam ten temat nie dlatego ze nie kocham mojej corci lub mam zastrzezenia do jej wygladu,tylko chce je zapewnic zeby nie maila przykrosci jak bedzie starsza,tak jak jedna z was napisala.KOcham ja i chce dla nie jak najlepiej i zastannawialam sie co wy o tym sadzicie,moja babcia mi doradzial ten plasterek ale tez ja wysmialam bo nie wydaje mi sie zeby bylo to dla dziecka mile,plaster na uchu |
|
| Autor: | maxyma [ ndz lip 29, 2007 8:57 pm ] |
| Tytuł: | |
Akurat ja nie mam problemu odstających uszu u córci,ja mam małe uszka,aż miałam kiedyś kompleksy,mąż podobnie więc nie ma po kim Matylda dziedziczyć.Ale gdyby moja córka miała odstające uszy,to bym próbowała jakoś temu zaradzić.W końcu nie chodzi o mnie,bo nie kochałabym jej mniej gdyby miała"radarki" Tak jak można "załatwić "dziecku odstające uszka,bo czapeczka ugniata je czy poduszka,tak samo pewnie można i w drugą stronę tzn. sprawić,ze nie będą jednak odstawały.To wydaje się logiczne. busia1981napisałaś"to okropne co piszesz, ze jeszcze sa takie matki jak TY " Myślę,że zbyt łatwo oceniasz kto jest jaką matką i to na jakiej podstawie....Na bycie dobrą czy złą matką składa się troszkę więcej spraw niż radzenie sobie z odstającymi uszami. |
|
| Autor: | Puch [ ndz lip 29, 2007 9:04 pm ] |
| Tytuł: | |
a moja Oleńka to mały Widget (jeśli któraś pamięta tę bajkę) ma odstające uszka, ale poprawiam jej tylko jak leży i zauważę, że się zawinęło. Nie nakleiłabym jej w życiu żadnego plastra żeby 'nie odstawały' |
|
| Strona 1 z 4 | Strefa czasowa UTC [letni] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|