Dzisiaj jest sob wrz 23, 2017 11:17 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Poród

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 47 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: czw lut 12, 2015 3:06 pm 

Rejestracja: wt lut 10, 2015 6:03 pm
Posty: 10
Ja rodziłam naturalnie i to był mój wybór bo trafił mi się świetny ginekolog i wprost pytał jak chcę rodzić bo on uważa że każda kobieta ma prawo wybierać i nie ma nic na siłę i każdej przyszłej mami życzę tak świetnego ginekologa.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: czw lut 12, 2015 10:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8646
MajiMar pisze:
trafił mi się świetny ginekolog i wprost pytał jak chcę rodzić bo on uważa że każda kobieta ma prawo wybierać i nie ma nic na siłę i każdej przyszłej mami życzę tak świetnego ginekologa.


o własnie o to mi chodzi.. aby lekarze nie nagabywali od razu do rodzenia sn tylko zapytali jaka opcja wchodzi w gre...

fajnie ze masz takiego gina :))) tylko pozazdroscic

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lut 13, 2015 12:25 am 

Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 4:57 pm
Posty: 4843
Lokalizacja: Gloucester (UK)
BLACK mnie chodzi o Twoje demonizowanie sn :P
Ja nie wypisuje o.powiklaniach przy cc, nie demonizuje tego, choc to operacja... Ty demonizujesz sn... nie wiesz nawet na ile Ty jestes silna i ze dala bys rade urodzic sn i prawdopodobnie miala bys zupelnie inne zdanie...
Gdybym byla zmuszona rodzic przez cc to tez bym urodzila... jesli chciala bym miec kolejne dziecko to sposob w jaki je urodze nie ma dla.mnie znaczenia... choc majac mozliwosc wyboru, wybrala bym sn ;)
A uwierz mi, ost porod bolal najbardziej...

_________________
ObrazekObrazek Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lut 13, 2015 10:01 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8646
Gocha rozumiem, masz swoje zdanie a ja swoje.
to fakt. demonizuje bo miałam porod wywoływany i tak sie naciepiałam po sztucznych skurczach podczas oxy ze miałam serdecznie dosc i nie chciałam nawet wyobrazac sobie co czuja kobiety o ktorych wszystko zaczyna sie samoistnie.

zraziło mmnie to okropnie i mam uraz az do teraz :) watpie aby to sie zmieniło.

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lut 13, 2015 4:01 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 07, 2011 11:28 am
Posty: 560
taa, black, tylko że skurcze po oxy są dużo gorsze niż NATURALNE skurcze. chemia sztucznie pokręca natężenie, a ogranizm nie nadąża i dlatego tak bardzo boli i tak bardzo traci się siły. przy naturalnych skurczach idzie zupełnie inaczej. pewnie, że boli, ale organizm stopniowo się do tego przygotowuje.

jestem po dwóch cc, mimo, że bardzo chciałam rodzić sn i gdybym miała wybór, wolałabym sn (u mnie pierwsze sn skończyło się nieplanowanym cc, drugie cc było już planowane).

a ciebie, wybacz, chwilami aż się czytać nie daje, tak na maksa demonizujesz to sn. normalnie jakby cesarka to była wizyta w spa, a nie operacja...

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lut 13, 2015 5:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz wrz 08, 2013 12:51 pm
Posty: 1545
Lokalizacja: Irlandia
Nie mam porównania bo pierwszy poród sn, mam tylko nadzieję, że drugie dziecko też będzie mi dane urodzić naturalnie. Mimo, że bardzo bolało, że miałam oxy, to faktycznie jak tylko zobaczy się dziecko to ból ustępuje od razu i się o nim zapomina i tak jak dziewczyny piszą na drugi dzień można już wszystko w domu zrobić. Na pewno nie zdecydowała bym się na operację (cc) gdybym nie musiała, a żeby jeszcze za to płacić?? Poród miałam w miarę szybki i lekki więc może dlatego taka jest moja opinia, kto wie może po drugim porodzie zmienię zdanie ;-)

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lut 13, 2015 9:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8646
milva to nie czytaj jak Cie tak rażą moje posty.

chcesz to za 5lat sobie rodź sn. nie wnikam w niczyje postanowienia.
nie potrafisz pojąc mojej odrazy to trudno.

tak masz racje! dla mnie cc to istne spa!
:):)

---

Looi no własnie..
jesli porod miałas szybki i lekki to wiadomo ze nie masz żadnego urazu psychicznego i ani myslisz o innym rozwiazaniu ciazy.

widocznie nie wszyscy to rozumieja.
trudno :)

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lut 13, 2015 9:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 07, 2011 11:28 am
Posty: 560
Ty masz jakis problem ze soba? Alez oczywiscie, ze bede czytac twoje posty, bo kiedy przegladam watki o cc to trudno nie zauwazyc twoich wypowiedzi. To jest wolne forum i na pewno nie ty bedziesz mi mowic co mam czytac, a czego nie. Masz traume - to idz do psychiatry, da ci papierek i bedziesz miala ta swoja upragniona cesarke, a przy okazji moze zacznij sie leczyc (tak sie robi jak sie ma problemy z psycha). Ale nie maluj falszywego obrazu kazdej dziewczynie, ktora sie waha czy zastanawia, bo twoja odraza to TWOJ problem. Tez mialam ciezki porod zakonczony cieciem, jakos z tym zyje, nie wkrecam kazdej napotkanej bojacej sie porodu sn kobiecie, ze jak rodzic to tylko cc.

Tak, gdybym mogla to chcialabym rodzic sn, ale niestety nie moge - w zwiazku z czym obecnie borykam sie z powaznymi powiklaniami po drugim cieciu. A moj ewentualny kolejny porod niestety nie ma mozliwosci zakonczyc sie inaczej niz kolejnym cc.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lut 13, 2015 10:03 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 07, 2011 11:28 am
Posty: 560
I pomysł, by każda kobieta mogła sobie wybrać rodzaj na życzenie to kompletnie poroniona wizja. Nie ze względu na koszty takiego porodu, a na zdrowie kobiet. Oczywiście, że powikłania mogą się zdarzyć tak przy sn jak i cc, ale jednak poród pochwą z jakiegoś KONKRETNEGO powodu jest nazywany porodem NATURALNYM. Naturalnym jest rodzić przez pochwę, po to mamy tam dziurę, by dziecko w naturalny sposób mogło tamtędy wyjść - jakoś nie zauważyłam, by w toku ewolucji kobiety zostały wyposazone w dziury, albo najlepiej od razu suwaki na brzuchach. Cięcie cesarskie to OPERACJA, w definicji - ratująca życie (matki, dziecka lub obojga). I jako operacja powinna być wykonywana wtedy, gdy są do niej konkretne wskazania (czy to znane wcześniej i operacja zaplanowana z wyprzedzeniem, kiedy wiadomo, że poród siłami natury jest z jakiegokolwiek powodu zbyt ryzykowny, czy też nagłe, wynikające w trakcie porodu naturalnego).

Uważam, że zamiast "prawa do zażyczenia sobie cesarki przy wjeździe na izbę przyjęć" powinno być w Polsce bezproblemowo dostępne dobre znieczulenie. To by pewnie znacznie zmniejszyło skalę procederu kupowania sobie cesarek i zmniejszyło liczbę tych kompletnie bezsensownych cięć bez żadnych wskazań. A może wtedy lekarze nie mieliby takich oporów i nie zwlekaliby z cięciami wtedy, kiedy nagle okazuje się, że są naprawdę w danym przypadku konieczne.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lut 13, 2015 10:58 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz gru 08, 2013 12:47 am
Posty: 484
ja też uważam że lepiej rodzić ns niż przez cc sama urodziłam czwórkę dzieci sn i nie wyobrażam sobie rodzić inaczej mam koleżankę która pierwsze dziecko rodziła sn gdzie poród był wywoływany a musiala urodzić ponad 4kilowego klocka i dała radę drugi poród miała przez cc dziecko też miało ponad 4 kilo i stwierdziła że woli sn bo po cc dłużej dochodziła do siebie i bardziej cierpiała niż przy sn wiedz z ta cesarka różnie bywa zależy od kobiety i jak dużo może wytrzymać

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob lut 14, 2015 10:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8646
milva sama sie idz leczyc.

straaaaaaaaaaaaaaaszne ze miałas 2 cesarki.i co umarłas? zmartwychwsałas? ciesz sie ze masz dzieki temu zdrowe dzieci a nie..

trzeba było czekac 10lat az urodzic sama a nie teraz ukazujesz jakie to ogromne zło połozyc sie na stole i miec rane na brzuchu..bo co? bo jestes naznaczona i nie 100% kobieta bo nie rodziła sama?
buahaha


ja Twoich głupot nie zamierzam czytac wiec baju baju. pisz sama do siebie.
a ja bede dalej pisac jakie sn jest ohydne,obrzydliwe i wogole!
mam prawo :) sama piszesz o czym Ci sie podoba a ja juz nie moge tak? bo co? nie odpowiada to nie czytaj.


dziekuje za uwage.
żegnam.

CZas zakonczyc te głupia rozmowe.

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob lut 14, 2015 11:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 07, 2011 11:28 am
Posty: 560
Faktycznie prawdziwe to powiedzenie, ze nie ma co dyskutowac z idiota, bo sprowadzi do swojego poziomu i pokona doswiadczeniem... a szkoda, bo dluzszy czas mialam cie za rozsadna laske, black_cherry.

Nie masz zadnych argumentow poza glupkowatym wysmiewaniem i rzucaniem swoja odraza na prawo i lewo? Szkoda. Moja sugestia, bys zaczela sie leczyc byla jak najbardziej serio - traumy trzeba przepracowac, sa od tego specjalisci. Moze to by ci pomoglo i przestalabys wpedzac w przerazenie inne kobiety. I bardzo cie prosze, nie ironizuj, bo ci to nie wychodzi.

Nigdy i nigdzie nie napiasalam, ze mam jakis problem z tym, ze moje dzieci urodzily sie przez cc. Za to chyba ty masz, skoro sugerujesz brednie, jakoby to mialo ze mnie robic nie w pelni wartosciowa kobiete. Kazdy rodzi tak jak moze i wedlug mnie nie ma to zadnego wplywu na to, jaka jest sie matka. Strasznie trzeba byc ograniczonym by podnosic w ogole takie hasla. Zaluje, ze nie udalo mi sie urodzic sn, bo byc moze ominely by mnie nieprzyjemnosci i komplikacje zwiazane z cesarka. Bo, wyobraz sobie, z powodu cesarki rowniez moga byc komplikacje, wbrew temu co glosisz nie sa one zarezerwowane wylacznie dla porodow sn. O ile pierwsze ciecie przeszlam w miare normalnie i bez wiekszych problemow doszlam do siebie, o tyle za drugim razem nie mialam tyle szczescia.

Ku swiadomosci dziewczyn, ktorym sie wydaje, ze cc to szybki, prosty i przyjemny sposob by urodzic dziecko - problemy zaczely sie juz na sali operacyjnej, przy moim rozwalonym kregoslupie bylo ciezko podac zzo, anestezjolog niechcacy zafundowal mi przerazajacy bol - o wiele gorszy od bolu porodowego. Bonusowo do moich standardowych boli plecow doszedl mi ten w miejscu wklucia (tak tak, wiem, za jakis czas teoretycznie powinien minac). W trakcie operacji zle sie czulam, spadalo mi tetno. W 3 czy 4 dobie po operacji szew z prawej strony sie poluzowal, w wyniku czego brzegi rany sie rozeszly. Rana sie rozlazla. Wdal sie stan zapalny, cos sie saczylo, w koncu zrobil sie krwiak. W efekcie dluzszy czas jechalam na przeciwbolowych, bo bez nich nie bylam w stanie normalnie funkcjonowac i zajmowac sie noworodkiem (o dwuletniej, wymagajacej chyba nawet wiecej opieki corce nie wspominajac - moje szczescie, ze na najgorszy czas mialam zapewniona ogromna pomoc rodziny) - mimo, iz mam dosc wysoki prog bolu. Poczucie, ze cialo dookola rany jest jakby nie swoje jest normalne, niestety u mnie dodatkowo juz 3,5 miesiaca po operacji caly czas utrzymuje sie opuchlizna dookola blizny. Poza tym nerwy w srodku zostaly w czasie operacji uszkodzone - i przestalam czuc jakiekolwiek parcie na pecherz (to podobno calkiem czeste powiklanie, wg mojej ginekolog z czasem samo powinno minac, nerwy sie regeneruja... w ciagu 2 lat). Musze wiec pamietac o regularnym chodzeniu do toalety, bo przy moich problemach z nerkami nie sikanie przez caly dzien (a jestem w stanie bardzo dlugo nie sikac, bo wcale nie czuje, ze mam potrzebe) moze to sie to kiepsko skonczyc. Poza tym chodzenie bez majtek i w dresach z luzna gumka to naprawde slaba przyjemnosc - a niestety tylko taki stroj wzglednie nie uraza blizny i pozwala mi uniknac lykania tabletek przeciwbolowych. Unikam dluzszych wyjsc poza dom, bo jednak do ludzi trzeba sie ubrac jak czlowiek, a w normalnych ciuchach szybko zaczyna mnie wszystko uciskac i urazac.

To tak w telegraficznym skrocie. Moze komus da do myslenia, zanim sie uprze miec cc na zyczenie bez zadnych wskazan i chociazby proby urodzenia sn.

A ciebie black nie mam zadnego zamiaru przekonywac, wszak kazdy majacy inna opinie niz ty opowiada bzdury - bo przeciez cesarka to spa, wystarczy sie polozyc i w efekcie miec jedynie rane na brzuchu...

_________________
Obrazek

Obrazek


Ostatnio zmieniony sob lut 14, 2015 11:11 pm przez milva, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz lut 15, 2015 12:53 am 

Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 4:57 pm
Posty: 4843
Lokalizacja: Gloucester (UK)
Chcialam wrocic do watku i odpisac ale chyba wszystko zostalo napisane...
I tak jak MILVA wspolczuje Ci przeogromnie przezyc podczas i po ost porodzie, tak strasznie ciesze sie, ze to tu, w tym watku opisalas.. bo sorry BLACK ale Yy mam wrazenie celowo straszysz kobiety... ja tez mialam wywolywany pierwszy porod.. wiem jak boli porod! I doczekalam do jego konca i wypchnelam 4 dzieci z mego lona... nie bede wypisywac jak bylo to przyjemne i cudowne, bo w danej chwili po pierwsze nie bylo, a po drugie nie bylo opcji o tym pomyslec nawet... ale uczucia po narodzinach dziecka opisac sie nie da! I jest ogromna satysfakcja i duma... ale tez nigdy w zyciu nie przyszlo by mi do glowy, aby napisac o kobietach rodzacych przez cc, ze moze moze maja jakas ujme z tego wzgledu itp...
A zdanie o tym, ze sn jest obrzydliwe, swiadczy o Twojej kulturze osobistej i panowaniu nad emocjami... czyli moze faktycznie terapia, ktora sugeruje MILVA nie byla by takim zlym pomyslem... (i rowniez pisze serio)

_________________
ObrazekObrazek Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz lut 15, 2015 9:36 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Posty: 8646
gocha dzieki za wyrażenie opinii. wezme pod uwage

źle mnie odebrałyscie. nikogo nie mam zamiaru straszyc.

nie chce wiecej drążyc tego tematu.

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw lut 19, 2015 1:10 pm 

Rejestracja: ndz gru 25, 2011 12:41 pm
Posty: 1145
Trudny temat.
Sama byłam uparta na sn, nawet nie przyjmowałam do siebie myśli, że może być inaczej, choć gin od połowy ciąży straszył cc ze wzgl na wysokie ciśnienie i zbyt szybko starzejące się łożysko.
W efekcie, w 36tc skierował mnie do szpit, właśnie przez ciśn, coś na dopplerze nie tak, mało wód płodowych.
Już mieli mnie wypuszczać, w 37tc, ale że rano młody się nie ruszał, na ktg tętno ok 110-120, gdzie zawsze ok. 140-150, zrobili dopplera. I NATYCHMIAST na CC! Szybko zastrzyk na płucka, dogolenie, cewnik, nie było nawet czasu na wywiad na porodówce.
I jestem ogromnie wdzięczna medycynie za to, że istnieje CC. Bo być może, gdyby nie zbieg okoliczności, że byłam w szpit, że mogli od razu zrobić usg i dopplera, natychmiast przeprowadzić cc, to Ku ba jest zdrowy, a przede wszystkim żyje. Bo jasno i wyraźnie mi powiedziano, kiedy rozryczałam się na hasło "Idziemy na cięcie", że jeszcze godzina-dwie i dziecko w ogóle tlenu nie będzie otrzymywało.

Pierwszy psikus, lek miał problem z wkłuciem i podaniem znieczulenia. Znieczulał dwa razy.
W trakcie cesarki ciśnienie skakało, mdlałam na stole.
Po cesarce baaaardzo długo brak czucia w jednej nodze, aż się obawiali, że coś się źle jednak wkuł.
Ból brzucha, itp, wiadomo!
Ale najważniejssze, że z młodym ok!


A wyobraźcie sobie teraz, że na porodówkę trafia 6 kobiet.
Ze skurczami, początek porodu, itp.
I jest wolny wybór.
Każda mówi, że chce cc na życzenie. Że się boi, że nie da rady, że będzie bolało.
I biorą każdą po kolei na to cc. A wiadomo, że lek na dyżurze nie będzie aż tylu, więc trzeba czekać.
I nagle przyjeżdża jakaś kobieta, u której minuty-pół godz zdecyduje o tym, czy dziecko będzie zdrowe i żywe, jeśli nie urodzi się przez cc. I co? Lek przerwą jedną op, tę na życzenie, żeby biec do tej, u której są wskazania?


Ja nawet rozumiem, że można się bać porodu, kiedy doświadczyło się ogromnych bólów, traumy, jakiegos nacinania, pękania, próżnociągów, kleszczy i innych takich.
Rozumiem też taki naturalny strach przed nieznanym, w przypadku pierwszego porodu.
Ale może ten pierwszy, nieznany strach, warto oswoić? Trochę jak z wizytą u dentysty? Prawie każdy bał się pierwszej wizyty, właśnie przez złe opowieści, przez strasznie przez starsze rodzeńśtwo, że boli, że coś tam.
Sama co prawda nawet nie miałam okazji poczuć jak boli skurcz, natomiast myślę, że po to tak jesteśmy NATURALNIE przygotowane do tych porodów sn, że to nie może być takie złe. Dla dziecka na pewno lepiej, jeśli poród następuje stopniow, aniżeli jest nagle wyrwane z brzucha. Wystarczy zapytać rehab, jak często u dzieci po cc występuje np. wzmożone napięcie mięsniowe, itp/.

_________________
Obrazek Obrazek
37tc-3090 56cm


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt lut 20, 2015 12:19 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 07, 2011 11:28 am
Posty: 560
Natalijka, zgadzam sie z cala twoja wypowiedzia. I ja tez za pierwszym razem nie dopuszczalam do siebie mysli o cc, a juz zwlaszcza po ilus h rodzenia sn - ale wiadomo, kiedy chodzi o zycie i zdrowie dziecka to tak naprawde nie ma wyboru... za drugim razem bylam wsciekla, kiedy neurolog powiedzial, ze on nie bierze odpowiedzialnosci za ewentualne konsekwencje rodzenia sn, jesli sie na to zdecyduje. Z perspektywy czasu jestem mu wdzieczna, bo jak juz wyciagneli mala, tona szyi miala zawinieta pepowine - przy cc nie bylo to problemem, ale kto wie, jak by sie skonczylo przy probie porodu sn...

I tak, moja siostra jest fizjoterapeutka i od pierwszych dni na biezaco obserwuje rozwoj moich corek. Powtarza nieraz, ze sie super rozwijaja i fantastycznie, ze mimo ciecia wszystko wyglada ok - a niestety, mimo, ze rozne komplikacje sie zdarzaja i niosa ze soba najrozniejsze konsekwencje i obciazenia w rozwoju dziecka i to zarowno po sn jak i cc, to jednak ogolnie cesarka juz z definicji jest `gorsza` dla dziecka. Chocby przez to, ze dziecko omija caly proces przeciskania sie przez kanal rodny (taaak, to tez sluzy czemus waznemu!) - i w efekcie dzieci urodzone cc powinny byc od poczatku w szczegolny sposob dobodzcowywane.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt mar 06, 2015 11:44 pm 

Rejestracja: pt gru 13, 2013 2:53 am
Posty: 4
Ja rodziłam sn - na szczęście mogłam wybrać taki rodzaj porodu, bo do cc jakoś nie mam przekonania. Oczywiście gdyby w grę wchodziło zdrowie, czy życie dziecka to bez dwóch zdań bym się na nią zgodziła. Jak wiadomo zarówno jednej, jak i drugiej metody są plusy i minusy ... <ciach!> U nas na szczęście wszystko przebiegło bez komplikacji, no i bardzo szybko doszłam do siebie. Urodziłam z samego rana, a wieczorem wybrałam się na krótki spacer przy szpitalu. :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr kwie 08, 2015 8:52 pm 

Rejestracja: pn sie 25, 2014 11:32 am
Posty: 23
Sn

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr kwie 15, 2015 10:29 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 17, 2010 2:38 pm
Posty: 6296
Lokalizacja: zza biurka ;)
basia.sz1985 sn bo…? rozwiń myśl proszę.

_________________
Obrazek

Obrazek


--------------------
IMPOSSIBLE IS NOTHING
--------------------
['] ['] ['] ['] ['] (2007- 2011)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: ndz kwie 26, 2015 9:44 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2011 12:01 pm
Posty: 4303
Lokalizacja: Cieszyn
Otóż ja też napiszę tutaj a co :D
Ja rodziłam sn i z reką na sercu powiem że cieszę się z tego porodu.Inna sprawa jakbym miała wskazania do cc....Na początku lekarz mi mówić że chyba szykuje się cc bo mały źle był ułożony ale potem z biegiem czasu ustawił się prawidłowo i urodziłam sn.
Poród zaczał mi się samoistnie z czego ogromnie się cieszyłam i najważniejsze w nocy :P
Mój poród szybko poszedł,urodziłam w 5,5h bez znieczulenia i dałam radę.Współpracowałam z położnymi i dobrze na tym wyszłam :D Chodziłam a nie leżałam i rozwarcie postępowało szybko także nie jest źle.
Ból nie do opisania ale najważniejsze że dałam radę i mam swojego ukochanego synka który już ma ponad 9 miesięcy :D
Jak będę z kolejnym dzieckiem w ciąży (myślę za parę lat) na pewno chcę rodzić sn.Szybko doszłam do siebie i skakałam wokół dziecka jak mała koza.... :D mąż się śmiał że mnie nawet :P wiadomo te 2 dni po porodzie człowiek obolały ale jak wróciłam do domu wszystko znikało szybciutko :D

Ja jestem tego zdania że nie ma co martwić się przy 1 dziecku porodem! Co ma być to będzie! :D Ja z takim podejściem zasypiałam i żyłam kilka dni przed porodem to nie panikowałam tylko brałam wszystko jak leci :D A wiadomo każdy poród jest inny więc nie ma co porównywać i stresować się przed :D

milva współczuję koszmarnego porodu ale najważniejsze że maleństwo masz zdrowe,ale z pewnościa masz traumę...Mam nadzieję że z czasem ten ból na ranie zniknie i będzie już tylko lepiej! :D

_________________
Obrazek
Mariusz :D 7:30, 3310g i 52 cm :D
Obrazek

Mikołaj [*] 15.06.2016 (7tc) :( :( :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 47 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Poród

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies