Dzisiaj jest wt lis 21, 2017 4:45 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Poród

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 142 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Autor Wiadomość
Post: śr lip 31, 2013 2:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 12, 2012 8:43 pm
Posty: 2125
no właśnie, a ja nawet nie wiem co to skurcz :lol: :lol:

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: śr lip 31, 2013 10:15 pm 

Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 4:57 pm
Posty: 4843
Lokalizacja: Gloucester (UK)
pasia251 pisze:
Magda87 pisze:
Pasia tu pisałaś, stąd moja odpowiedź :) U mnie nie wystąpiły i myślę że to tak samo jak w przypadku braku znieczulenia coś może pójść nie tak, chcąc nie chcąc to loteria :)


zawsze może pójść nie tak, ale po co się dodatkowo narażać? po co dokładać czynniki ryzyka?


wyjelas mi to z ust... ryzyko jest zawsze, ale na szczescie mamy wybor... ja z dodatkowych faktorow ryzyka rezygnuje i najlepiej wspominam swoj porod, ktory odbyl sie z uzyciem tylko gazu (kto stosowal gaz, wie, ze nie znieczula, ale raczej powoduje, ze skupiamy sie na oddychaniu) byl krotki, to prawda, ale bolal bardziej niz inne, za to czulam wszystko i pamietam wszystko i to sobie cenie...
bylam przy porodzie kol. dostala zzo nie przy porodzie, ale podczas szycia bo tak bardzo popekala (niestety rozwarcie nie postepowalo, a ona nie potrafila powstrzymac parcia)... urodzila o 1 w nocy, zostalam z nia do 5 rano (niestety moj K o 5.30 do pracy rusza, wiec musial mnie zawinac do domu, zeby z dziecmi ktos mogl zostac)... i juz o 8 rano dostalam tel, ze nie do konca czuje sile w nogach, aby sie dzieckiem zajac, ze ma cewnik i okropne bole glowy (ktore zostaly jej do dzis niestety) i mam przyjechac jej pomoc (nie, ze polozne nie chcialy ;) po prostu dziewczyna nie znala jezyka i bylam jej tlumaczem ;) )

_________________
ObrazekObrazek Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lip 31, 2013 10:36 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 12, 2012 8:43 pm
Posty: 2125
Prawdę mówiąc to jestem w szoku, to u nas chyba mega super lekarze pracują, wszystkie moje znajome albo miały cc, albo sn z zzo i u nikogo nie było powikłań tego typu. Ja czucie odzyskałam jadąc z sali operacyjnej, oczywiście wstać nie mogłam :) ale jeszcze tego samego dnia spacerowałam po korytarzu.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lip 31, 2013 11:22 pm 

Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 4:57 pm
Posty: 4843
Lokalizacja: Gloucester (UK)
to nie dobrzy lekarze, ale inna reakcja organizmu ;)
tak sie akurat zlozylo ;)

i bardzo dobrze zreszta ;)

_________________
ObrazekObrazek Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw sie 01, 2013 12:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 17, 2008 10:56 pm
Posty: 5963
Lokalizacja: UK
Ja miałam przy obydwu porodach combined spinal epidural anesthesia tzn połączenie zewnątrzoponowego i podpajęczynówkowego - 2 oddzielne wkłucia przy każdym z porodów czyli w sumie 4

Komplikacji nie mam żadnych z tego tytułu- odzyskałam szybko czucie w nogach,jedynym efektem ubocznym było swędzenie skóry ale szybko mi zniwelowali lekami

Uważam że poród SN jest do przejścia bez znieczulenia o ile nie ma komplikacji ale... poród porodowi nie równy- jedna rodzi 3 godziny inna 30 nie ma co porównywać

Ja przeszłam poród zabiegowy (kleszcze) bez znieczulenia jedynie na gas&air bo chciałam być dzielna i początkowo nie chciałam znieczulenia a później był problem z podaniem bo zbyt silne i częste skurcze miałam,nie polecam stanowczo lepiej wziąźć znieczulenie jednak

Umiejętnie podane pozwala zachować potrzebę parcia bez uczucia bólu

_________________
Obrazek

Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt sie 13, 2013 10:34 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 8:33 pm
Posty: 2681
Dolargan to jest zuo!!! ;) poważnie już o tym pisałyśmy ale to tylko ogłupia a ból i tak ten sam...i to przysypianie po czym znów mega skurcz Cię budzi i człowiek ma tym większy wku...

Osobiście powiem po sb, że po oxy bardziej bolało i niestety krótsze porody też bardziej bolą. Po prostu za 1 razem te skurcze i przerwy między nimi następowały stopniowo powoli i organizm lepiej reagował lekko się uodparniał i przygotowywał, a jak dostałam oxy skurcze zaczęły się robić nagle silne, wzmocnione i przyspieszały gwałtownie oraz szybko się robiła co raz krótsza przerwa stąd gorszy ból. Za to za drugim razem nie miałam oxy ale skurcze zwiększały swoją moc i częstotliwość co 15-20 min. to było hardcorowe, myślałam jak już mnie tak boli to co będzie później??? ale to po godzinie byłam na etapie jak w 1 porodzie po 8 ;) więc ból gorszy ale za to tak nie wymordował i żadnych otępiaczy nie dostałam.

Za oboma poradami miałam takie coś że na parte ból ostry odszedł i nagle siły do parcia. Od koleżanek słyszę, że zzo na skurcze ekstra sprawa, na parte mniej (zwłaszcza te które miały poród z i bez) bo słabiej czuć i często położna musi instruować kiedy przeć, bez samo ciągnie w dół potrzeba parcia jest tak silna jak przy biegunce ;)
Ale nie miałam nie mam porównania.

Wiem jedno poród jest naprawdę do przeżycia i to nawet świadomego kontrolowanego i nie strasznego w męczarniach i bólach umierającego ;)

Kiedyś położna w jakimś programie mówiła że 25 lat pracowała i kilkanaście tys porodów odebrała i nigdy żadna rodząca nie zemdlała, podobno i normalnie postępującym porodzie nie da się stracić przytomności, hormony, oxytocyna, adrenalina i cała reszta oraz skurcze na to nie pozwolą. Ale faktycznie za 1 razem i z tym cholernym Dolarganem miałam takie wrażenie... 8)

Co do ryzyka się zgadzam...jest zawsze jak wszem i wobec wiadomo, poród jest nie przewidywalny, a ja chce sb np ograniczyć ryzyka i możliwości komplikacji...o ile jest to możliwe i w moim zakresie, dlatego nie chce zzo i cc jeżeli nie będę musiała.

Magda87 moja znajoma po sn bez zzo i cc planowanym za 2 razem powiedziała, że jednak woli sn choć tak samo wg niej ją bolało tylko tu przed tu po, tak samo dochodziła do siebie, ale powiedziała, że jakby cc jest odarte z tych pozytywnych uczuć i takie hmmm mechaniczne, i jakby bez udziału matki, czuła się niepotrzebna gdyby nie to że z niej muszą wyjąć. Także każdy ma tam jakieś odczucia. Mnie też ta adrenalina przy parciu i ten wow endorfinowy po bardzo motywował za 2 razem do przeżycia tego. Polecam :) ale sama miałam myśli że może zzo, za 2 razem, ale dobrze zrobiłam że nie zrobiłam ze względu na mój kręgosłup o czym się dowiedziałam grubo po 2 porodzie ;)

Co do krzyku to ja myślałam że będę się drzeć jak opętana, a za 1 razem pojękiwałam, a za 2 w totalnej ciszy co najwyżej mocniej oddychałam do partych ;) a pamiętam jak gdzieś w połowie mojego porodu 1 rodząca obok była cichuteńko po czym słyszę że akcja, kilka wydechów i wdechów i krzyk dziecka i myślałam HOW? ale to było 3 dziecko i sama po 2 wiem że tak się da ;) można ur bez krzyku w skupieniu i oddychaniu :) ale krzyczenie nie jest niczym złym, w moim szpitalu wcale krzywo nie patrzyli a już żeby krzyczeć na rodzącą w życiu! wręcz uspokajali pomagali i tłumaczyli spokojnie jednej która leżała ze mną i uwierzcie darła się jak "jeleń na rykowisku" wręcz im szkoda jej było że boroczka się tak męczy :(

Ja na uśmierzenie polecam wanne :)

Ostatnio rozwiązywałam sondę na pyt. Jak wolałabyś urodzić?
a) sn bez znieczulenia
b) sn ze znieczuleniem
c) cc

na 2610 głosów było
a) 40%
b) 38%
c) 22%

Więc nie taki diabeł straszny ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr sie 14, 2013 12:23 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz maja 06, 2007 2:35 am
Posty: 9861
Lokalizacja: Toruń
ja miałam nie planowaną cc i poród sn - mając wybór - zdecydowanie sn :) choć w czasie skurczy gadałam sobie w myślach,żę trzeba było chcieć cc :)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr sie 14, 2013 9:39 pm 

Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 4:57 pm
Posty: 4843
Lokalizacja: Gloucester (UK)
E-misia pisze:
Dolargan to jest zuo!!! ;) poważnie już o tym pisałyśmy ale to tylko ogłupia a ból i tak ten sam...i to przysypianie po czym znów mega skurcz Cię budzi i człowiek ma tym większy wku...


mialam, rowniez nie polecam... ale uwazam, ze przydaje sie podczas dluzszego porodu bo naprawde pozwala odpoczac miedzy skurczami i tyle dobrego w nim, nic wiecej :/

E-misia pisze:
Osobiście powiem po sb, że po oxy bardziej bolało i niestety krótsze porody też bardziej bolą. Po prostu za 1 razem te skurcze i przerwy między nimi następowały stopniowo powoli i organizm lepiej reagował lekko się uodparniał i przygotowywał, a jak dostałam oxy skurcze zaczęły się robić nagle silne, wzmocnione i przyspieszały gwałtownie oraz szybko się robiła co raz krótsza przerwa stąd gorszy ból.


dlatego mawia sie, ze wywolywany porod boli bardziej... a wlasnie najzwyczajniej w swiecie chodzi o intensywniejsze skurcze..

E-misia pisze:
Co do krzyku to ja myślałam że będę się drzeć jak opętana, a za 1 razem pojękiwałam, a za 2 w totalnej ciszy co najwyżej mocniej oddychałam do partych ;) a pamiętam jak gdzieś w połowie mojego porodu 1 rodząca obok była cichuteńko po czym słyszę że akcja, kilka wydechów i wdechów i krzyk dziecka i myślałam HOW? ale to było 3 dziecko i sama po 2 wiem że tak się da ;) można ur bez krzyku w skupieniu i oddychaniu :) ale krzyczenie nie jest niczym złym, w moim szpitalu wcale krzywo nie patrzyli a już żeby krzyczeć na rodzącą w życiu! wręcz uspokajali pomagali i tłumaczyli spokojnie jednej która leżała ze mną i uwierzcie darła się jak "jeleń na rykowisku" wręcz im szkoda jej było że boroczka się tak męczy :(


ja przy pierwszym sie darlam, przy drugim polozna zartowala, ze mogla bym jakies dzwieki z siebie wydawac, bo urodze za jej plecami, a ona nawet nie bedzie wiedziec ;) no a przy trzecim to juz szybko bylo i wiadomo, juz wiedzialam, jak ma to wygladac...
tu nikt nie krzyczy na rodzace, ale fakt, lepiej sie skupic na oddychaniu i nie marnowac energii na krzyk.. ale kazdy radzi sobie, jak umie w danej chwili... ;)

_________________
ObrazekObrazek Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr sie 14, 2013 10:46 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 8:33 pm
Posty: 2681
Dokładnie Gocha każda mi radziła i wszędzie czytałam, że aktywny poród chodzenie itd. a ja chciałam sb leżeć i to najlepiej na boku lub w wannie i wtedy było mi najlepiej, skupiałam się na tym co się dzieje, co czuję, jak oddycham, a nie na chodzeniu i czajeniu czy już idzie kolejny skurcz i patrzeć jak taboret daleko żeby zdążyć dojść bo na skurczach nie mogłam ustać...dlatego wiem, że każda jest indywidualnością.

Ja bym bardzo chciała tego porodu w wodzie...choć nie powiem czasem mam myśli (wiesz ;) ) żeby mieć cc albo zzo co by zobaczyć jak to jest i mieć porównanie i dla innych kobiet powiedzieć tak zdecydowanie to, to czy to.

Agnese bardzo budujące to co mówisz, właśnie ja tylko spotykam się z tym, że kobiety, które miały to i to wybierają SN! i spory odsetek po cc mimo braku sn w życiu jednak chciałoby sn :)

Choć usłyszałam ostatnio, że każda na przód a zwłaszcza anonimowej ankiecie zgrywa superbohaterkę...przykro mi się zrobiło, tak na pewno ja po 2 sn, Gocha po 3 sn czy dziewczyny które głosowały nie wiele mniej tylko 2% że ze znieczuleniem to superbohaterki, no cóż byłam już męczennicą, masochistką to mogę być i superbohaterką :D ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr sie 14, 2013 11:03 pm 

Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 4:57 pm
Posty: 4843
Lokalizacja: Gloucester (UK)
mnie sie nie marzy sprawdzic, jak to jest miec cc... rodzilam sn, boli jak cholera, da sie przezyc bez zzo,,, matko, jak ja sie balam, ze sie okaze, ze bede musiala miec cc... brrr... w kazdym razie ciesze sie, ze tak wyszlo.. ilez to ja bym dzieci musiala urodzic, zeby sie przekonac, jak to jest rodzic sn, cc, sn ze znieczuleniem zzo, z dolarganem, miec szczypce, proznociag... tyle dzieci nie chce miec ;) wiem, jak jest z dolarganem i ciesze sie, ze dojrzalam do decyzji, aby rodzic z samym gazem.. ktory guzik daje tak naprawde ale jest nieszkodliwy i jednak pomaga skupic sie na prawidlowym oddychaniu...

w wannie bylam podczas drugiego porodu, ale mnie wkurzala wanna bo byla waska i mnie to tylko draznilo :/ ale przy trzecim, jak bylam w basenie to inna bajka... duzo miejsca... no i udalo sie urodzic w wodzie... piekna rzecz :) gdyby przytrafilo sie czwarte to tylko w wodzie, jesli moj stan zdrowia pozwoli ;)

_________________
ObrazekObrazek Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw sie 15, 2013 11:53 am 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 8:33 pm
Posty: 2681
wiesz to takie gadanie, bo faktycznie jakby teraz była w ciąży to nie chciałabym za Chiny cc. Chyba, żeby trzeba było...ale to inna bajka całkiem.

Jak byłam w 1 ciąży to właśnie sen z powiem spędzało mi nacięcie i cc :/ i strach przed porodem jest uznawany jako tokofobia i mówi się, że kobieta powinna mieć wybór, a strach przed cc? jakim terminem się określa? i wtedy gdy coś jest nie tak mimo, że kobieta panicznie boi się wszelakich interwencji chirurgicznych nie ma prawa wyboru...to jest przewrotne trochę.
Tak samo do 2 porodu nie zdecydowałam się na zzo m.in. z powodu prosto mówiąc wbicia igły w mój kręgosłup.
No no to musiały byśmy mieć z 6 dzieci, żeby wszystkiego spróbować ;) jeszcze dorzuciłabym cc w pełnej narkozie :/

ja wannę miałam dla uśmierzenia bólu ale wanna była szeroka duża że cała się wyłożyłam i luzu jeszcze spokojnie mogłabym w niej ur. A drugim razem nie zdązyłam nawet wejść ;) a porodu w wodzie jeszcze wtedy nie było w moim szpitalu, najgorsze że go wprowadzili jak i 2 h nieprzerwany skin to skin po porodzie 1 kwietnia 2011 a ja ur 23 lutego 2011...złośliwość losu!
Właśnie i nie wiem czy stan mój by pozwolił...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw sie 15, 2013 9:36 pm 

Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 4:57 pm
Posty: 4843
Lokalizacja: Gloucester (UK)
E-misia a co sie w ciazy dzialo, ze nie wiesz czy stan by Ci nie pozwolil? ja druga chcialam rodzic w wodzie, ale niestety anemia za duza i lipa.. a przy trzeciej to juz wczesniej ostro wojowalam razem z moja polozna, zeby wyniki byly na tyle dobre, aby dalo sie w wodzie rodzic ;)

_________________
ObrazekObrazek Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw sie 15, 2013 10:10 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 8:33 pm
Posty: 2681
Gocha z Emilką stan pod gestozę ostatni m-c brałam Dopegyt na obniżenie ciśnienia i pod anemię ale suplementacja żelaza pomagała, a z Laurą anemia do potęgi zmieniane ciągle żelazo i podwójna dawka ale nadal anemia, i poród powikłany anemią dla mnie i cały połóg jeszcze żelazo przyjmowałam...czym się lekkich hemoroidów nabawiłam...no pół roku zaparć czemuż się dziwić ;) plus w moczu też białko się pojawiało standartowo bakterie jak z Emi co prawda ciśnienia nie miałam a opuchlizna lekka, ale to też mnie wyklucza z porodu w wodzie :x


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt wrz 17, 2013 10:45 am 

Rejestracja: wt lip 30, 2013 12:44 pm
Posty: 14
Słyszałam wiele dobrego o tensie, że działa i jest całkowicie bezpieczny dla dziecka i matki


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw wrz 19, 2013 6:39 pm 

Rejestracja: pn gru 07, 2009 8:33 pm
Posty: 2681
O! takie coś by mi odpowiadało, ale dla mnie najlepszym znieczuleniem była woda :) prądu nie próbowałam no i ten gas&air słyszałam, że już na wielu porodówkach wprowadzają, fajnie ku lepszemu :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn wrz 23, 2013 10:18 am 

Rejestracja: wt lip 30, 2013 12:44 pm
Posty: 14
E-misia pisze:
O! takie coś by mi odpowiadało, ale dla mnie najlepszym znieczuleniem była woda :) prądu nie próbowałam no i ten gas&air słyszałam, że już na wielu porodówkach wprowadzają, fajnie ku lepszemu :)


Tak, też słyszałam o porodzie w wodzie. Tens jest świetną alternatywą dla kobiet, które nie zdecydują się rodzić w wannie.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn wrz 23, 2013 10:23 am 

Rejestracja: wt lip 30, 2013 12:44 pm
Posty: 14
Będę więc krzyczeć w czasie porodu dziewczyny!!!

Też słyszałam o TENS... i już zdecydowałam, że się w niego zaopatrzę. a Wy co o tym sądzicie?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn wrz 23, 2013 9:43 pm 

Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 4:57 pm
Posty: 4843
Lokalizacja: Gloucester (UK)
Dorotka rozwazalam TENS, bo przy pierwszych dwoch porodach mialam bole krzyzowe... no ale jak juz sie okazalo, ze bede w wodzie rodzic to zrezygnowalam.... inaczej na bank bym kupila... ;)

_________________
ObrazekObrazek Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn cze 09, 2014 6:29 pm 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn gru 17, 2012 4:41 pm
Posty: 1923
Lokalizacja: Śląsk
Teraz się mogę wypowiedzieć, jakoś że już miałam zzo. Nie miałam żadnych komplikacji, poród wspominam cudownie, jako wspaniałe przeżycie i cieszę się, że miałam zzo, bardzo się cieszę. Za pierwszym razem rodziłam bez zzo i nie ma porównania, jaki to komfort mieć znieczulenie. W bólu nie widzę nic szlachetnego ani mistycznego. Zaznaczam tylko, że na same skurcze parte zzo przestało mi już działać, więc w pełni je czułam, nie wiem jak to jest przeć z zzo, ale podobno gorzej.

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: śr kwie 08, 2015 8:56 pm 

Rejestracja: pn sie 25, 2014 11:32 am
Posty: 23
Znieczulenia zawsze na tak.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 142 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Poród

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies