Dzisiaj jest ndz lip 12, 2020 7:56 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Poród

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
Post: wt lip 28, 2009 10:05 pm 

Rejestracja: śr mar 26, 2008 1:20 pm
Posty: 41
Witam

Czy poród to choroba? Dlaczego od lat wmawia się Kobietom, że nie są odpowiedzialne za własny proces porodowy?

Medycyna przez pół wieku przekonuje większości Kobiet, że nie wiedzą jak się rodzi...

Rodzimy na płasko, nie dają Nam możliwości swobodnej pozycji do spontanicznego wyparcia dziecka, nacinają krocza, aplikują oksytocynę. Po coto wszystko?

Chciałabym abyście obejrzały Kobiety rodzące naturalnie, spontanicznie, oraz Te, które zostały przepchnięte przez system szpitalny i któremu musiały sie poddać. Film pokazuje Rodzące w pozycjach horyzontalnych, jak i Te, które rodzą standardowo. Mówione jest o szkodliwościach znieczuleń, cc na życzenie, o interwencjach medycznych, które w ogóle nie mają uzasadnienia, o fizjologii porodu, o akuszerkach które w USA były tępione przez lekarzy.

Film, znany mi jest od dość dawna. Zawsze gdy go oglądam, płaczę lub chce mi się płakać.


"Obecnie większość położników nie ma pojęcia o tym, jak może wyglądać poród." - dr Michael Odent.



"Bardzo niewielu lekarzy widziało naturalny poród" - Susan Hodges.



"Położnictwo to 98% nic wielkiego, a w 2 % problemy" dr Jocques Moritz.



"Szpitale to jest biznes. Chcą mieć łóżka wypełniane i opróżniane.Nie chcą, by Kobiety kręciły się po sali porodowej" - prof Patricia Burkhard.



"Gdy spojrzeć generalnie na położnictwo, istnieje cała seria poważnych operacji, które lekarze wykonują a które nie są medycznie uzasadnione. Na zdrowy rozsądek, nawet idea leżenia na płasko, z nogami do góry: czy to jest najwygodniejsza lub logiczna pozycja porodowa? Nie bardzo."


" Pozycja leżąca jest najbardziej dysfunkcyjną fizjologicznie pozycją porodów. Dlatego, że u Kobiety leżącej na plecach miednica się zmniejsza... i jest jej trudniej przeć używając mięśni brzucha. Wtedy jest bardziej prawdopodobne że będzie potrzeba użycie siły albo wyciągacza próżniowego"



"To bardzo istotne gdy matka jest aktywna i bierze w tym udział.A nie gdy leży na plecach a doktor krzyczy: "przyj!" "mocniej"! - To niepotrzebne! W porodzie pionowym, we właściwym czasie, dziecko wyślizgnie się samo w dół..."


a teraz film w częściach ( każdy z nich trwa po 10 minut ) Piąta cześć wymaga logowania na youtube.

Koniecznie oglądnijcie, a po nim, zapraszam do dyskusji.



http://www.youtube.com/watch?v=bFH9RFd306U

http://www.youtube.com/watch?v=kJMLN99f ... re=related

http://www.youtube.com/watch?v=cJOHsui2 ... re=related

http://www.youtube.com/watch?v=RiIzluE4 ... re=related

http://www.youtube.com/verify_age?&next ... OU2kcs82gE

http://www.youtube.com/watch?v=uMQ1M7Fc ... re=related

http://www.youtube.com/watch?v=qxedLOBF ... re=related

http://www.youtube.com/watch?v=iRKE-4GjuGA&feature=fvw




Pozdrawiam

http://studentka234.blog.onet.pl


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr lip 29, 2009 5:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 22, 2007 9:14 pm
Posty: 1659
Lokalizacja: z Niu Jorku :}
film interesujacy,choc nieco jednostronny.zgadzam sie z wieloma faktami,ale nie ze wszystkimi...

ilosc cesarek zatrwazajaca :!: widze po swoich znajomych;
kolezanka niedawno urodzila drugie dziecko przez cc na zyczenie i wcale nie musiala kombinowac jak by tutaj znalezc powod...lekarka prowadzaca ciaze sama sie jej spytala w jaki sposob zyczy sobie rodzic :shock: :?

druga znajoma ma termin na koniec sierpnia i od pierwszej wizyty razem z lekarzem ustalili,ze porod bedzie wywolywany bo...nie ma z kim zostawic starszego dziecka,a tak wybierze sobie ladna date,ladna godzine,wszystko slicznie zaplanuje i byc moze uda jej sie urodzic robota :lol: :lol: :lol: /taki glupi zart,co by nie bylo :wink: /

trzecia znajoma tez po wywolywaniu na zyczenie...moglabym tak dalej...

ubezpieczenia medyczne w tym kraju to temat rzeka i nawet nie chce mi sie zaczynac.

szpitale...
owszem,idac rodzic bylam dla nich pacjentka numer 1234007,ale szczerze mowic decydujac sie rodzic w szpitalu tego sie spodziewalam.
zostalam potraktowana pitocinem /porod wywolywany-nie na zyczenie,a po dlugiej walce z mojej strony,aby tego nie robic/,nastepnie tak jak na filmie; bole koszmarne,epidural,ale tylko na dwie godziny,bo akcja zamarla a synek byl juz dlugo bez wod plodowych,odlaczenie epiduralu i jeden wielki bol.w chwili kiedy tracilam kontrole nad wlasnym cialem wykwekalam prosbe o cesarke do mojego lekarza,ktory szczesliwym przypadkiem mial akurat dyzur w szpitalu,po czym uslyszalam "cesarka?radzicie sobie swietnie i nie ma zadnych wskazan do cesarki,urodzisz silami natury".po wszystkim nie wiedzialam jak mu dziekowac,ze mnie nie posluchal.dzieki temu dane mi bylo przezyc ten bolesny,ale mistyczny moment i...jaka satysfakcja :!: bylo ciezko,ale dalam rade :!:

nie bylam traktowana przedmiotowo,jak pokazano to na filmie,nie uslyszalam nic niemilego,a wrecz przeciwnie,moglam rodzic w dowolnej pozycji,nie ograniczano mnie.uwazam,ze razem z synkiem dostalismy optymalna opieke.
jedyna moja pretensja jest to,ze nie dano mi szansy na samodzielne rozpoczecie akcji porodowej,mialam cukrzyce ciazowa i przez ponad tydzien wyciskano na mnie presje wywolywania porodu,az ...uleglam :roll: :oops: w przeswiadczeniu,ze to najlepsze w naszej sytuacji.

w filmie zabraklo mi obiektywnego ukazania,ze porody przez cc,wywolywane czy tez z pomoca znieczulen to nie samo zlo :wink: i ze istnieje wiele przeciwwskazan,gdzie porod domowy z akuszerka jest ryzykowny badz w ogole niemozliwy.

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sie 03, 2009 3:49 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 01, 2007 10:38 am
Posty: 9136
Lokalizacja: UK
Obejrzalam i jak najbardziej sie z tym zgadzam!!!!!

_________________
Obrazek
Obrazek
[*]7tc


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sie 03, 2009 11:35 pm 

Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 3:57 pm
Posty: 4843
Lokalizacja: Gloucester (UK)
juz jakis czas temu ogladalam ten film... akuszerka to po prostu polozna... np. w wielkiej brytanii to polozna prowadzi cala ciaze.. nie narzekam, urodzilam tu dwojke dzieci... nie rodzilam lezac... opieka fantastyczna... dla nich bylam jedyna w swoim rodzaju... gratulacje to norma, tak samo jak pochwaly i ma sie wrazenie, ze bylo sie najdzielniejsza w dziejach...

film rowniez goraco polecam!!!

_________________
ObrazekObrazek Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt sie 04, 2009 6:24 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lis 29, 2008 7:49 pm
Posty: 2184
Lokalizacja: Bydgoszcz
Ja powiem tak...urodziłam córe 07.05. a w szpitalu leżałam od 04.05.
Na opiekę nie mogę narzekać, pielęgniarki super, lekarze też. mój położnik przychodził do mnie codziennie sprawdzać, czy są jakieś postępy. Kiedy ordynator zapytał się mnie czy zgadzam się na wywołanie na następny dzień, to mój położnik załatwił mi to tego samego dnia. Na porodówce super..po podaniu oxytocyny mogłam spacerować (wręcz mnie do tego zachęcano), później nalali mi wody do wanny i mogłam w niej posiedzieć. Po urodzeniu małej, na drugi dzień (bo urodziłam o 21.10) położnik przyszedł zobaczyć jak się czujemy i jeszcze raz pogratulował. Nie mogę powiedzieć złego słowa na opiekę...a prawdę mówiąc, to z samą akuszekę bałabym się rodzić.

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt sie 04, 2009 11:19 pm 

Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 3:57 pm
Posty: 4843
Lokalizacja: Gloucester (UK)
ja oba porody mialam przyjmowane przez polozne... nikogo wiecej nie bylo.. tylko ja, moj partner i ona... po urodzeniu Izuni okazalo sie, ze nie oddycha i nie ma akcji serca.. wtedy jest emergency i wbiega lekarz... a przy samym porodzie jest on po prostu niepotrzebny (jesli oczywiscie ciaza przebiegala bez zadnych komplikacji)...

_________________
ObrazekObrazek Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 25, 2009 3:38 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 15, 2007 11:19 pm
Posty: 1364
Może ja się wypowiem.
To prawda, nie ma już naturalnych porodów, nawet jak jest sn, to jest oksytocyna. Ale z drugiej strony, kiedy kobiety rodziły naturalnie jaka spora była śmiertelność dzieci.
Mój poród był koszmarny, miałam 3 dni skurcze co 10 min, zanikały co kilka godzin, w 3 dniu zaczęły się skurcze co 5 min więc pojechaliśmy i mimo, że rodzilam w prywatnej klinice poród był koszmarem, bo podejście wszystkich było olewające. Dostałam dwa razy oksytocynę i chociaż był to okropny ból to cieszę się,że poród przyspieszyli. Niewiele brakowało, mała by zrobiła kupkę i mogłoby się to skończyć tragedią.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 25, 2009 3:42 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 15, 2007 11:19 pm
Posty: 1364
Może ja się wypowiem.
To prawda, nie ma już naturalnych porodów, nawet jak jest sn, to jest oksytocyna. Ale z drugiej strony, kiedy kobiety rodziły naturalnie jaka spora była śmiertelność dzieci.
Mój poród był koszmarny, miałam 3 dni skurcze co 10 min, zanikały co kilka godzin, w 3 dniu zaczęły się skurcze co 5 min więc pojechaliśmy i mimo, że rodzilam w prywatnej klinice poród był koszmarem, bo podejście wszystkich było olewające. Dostałam dwa razy oksytocynę i chociaż był to okropny ból to cieszę się,że poród przyspieszyli. Niewiele brakowało, mała by zrobiła kupkę i mogłoby się to skończyć tragedią.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt wrz 29, 2009 8:44 am 
#
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 30, 2008 9:22 am
Posty: 3221
Lokalizacja: Krakuff
Oj dziewczyny nie zgadzam się z tym, ze poród to choroba, ale na milość boską dlaczego chcecie być takie samodzielne? Zgadzam się w 100% z Anną z Kr. Jestem pewna, ze jej poród nie zakończyłby się dobrze gdyby rodziła w domu.. Mój zresztą też, ale to inna histioria.
Jestem zdania, że przyjście na świat nowego człowieka to wielki cud. W związku z tym, uważam, że powinnysmy rodzić w salach przygotowanych na każdą ewentualność, w szpitalach gdzie bedzie czuwał nad nami cały sztab lekarzy i pielęgniarek i sprzęt ratujacy zycie matki i dziecka. Cała ciaża powinna być monitorowana przez lekarza, bo nawet w brzuchu matki mozna podjąć leczenie chorego dziecka. Mam w rodzinie kilka przykładów gdzie przez olewactwo położnych dzieci urodziły sie z poważnymi wadami. Przez głupie podejście-'pierworódka wieć napewno panikuje' , 'dzoewczyno Ty chyba nie wiesz co to poród', ' co Ty myslałaś, ze nie bedzie bolało?' A potem dziecko z porażeniem mózgowym, albo z obkurczem jednej strony ciała, martwe (moja siostra).. Przez kretynów! Ja wybrałam cc nie dlatego, ze bałam się bólu bo akurat to mnie nie wzrusza. Rodziłam w wieku 21lat w zwiazku z tym byłam pewna, ze potraktuja mnie z buta. Niby wszystko planowana, niby męzatka od ponad roku, ale pierworódka. Niczego tak nie pragnęłam jak zdrowego dzieciątka. I mam cudowną dziewczynkę. Nie jestem za cc. Jestem za wszystkim co naturalne. Jednak kobiety ciężarne/rodzące powinny być traktowane jak królowe bo nie dość, że całe miesiące nosiły w sobie życie to potem wydaja je na świat. Prawda jest taka, że rodzący kamienie nerkowe mają lepsza opiekę od kobiet rodzących dzieci. Tak byc nie powinno. A co najgorsze to właśnie kobiety walczą o to by były traktowane 'normalnie'-ciąż, poród i do domu. Dla mnie to mistyczny czas dla małżeństwa a nie płytka ciąża i poród. To nowe życie, dar.. Coś co powstaje z miłości..
Pewnie mnie tu zlinczujecie. Ale to tylko udowodni moją tezę.
Pozdrawiam i życzę wszystkim by rodziły w godnych warunkach.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob gru 12, 2009 10:45 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 20, 2007 12:11 pm
Posty: 1274
Lokalizacja: Dub/Wwa
anna z krakowa pisze:
Może ja się wypowiem.
To prawda, nie ma już naturalnych porodów


Sa,niektorzy rodza w domu, czasem sami.

Drugie dziecko rodzilam tylko z mezem we wlasnej sypialni - cud, nic poza tym.

Zeby nie bylo cala ciaze miala monitorowana przez polozne (tuta standard).

_________________
Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz gru 13, 2009 12:09 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 14, 2007 4:39 pm
Posty: 10126
obie corki urodzilam w szpitalu...
w obu przypadkach nie mialam podanej oxytocyny...
przy pierwszym porodzie towarzyszyl mi R i polozna, do czasu gdy okazalo sie ze mala sie obrocila twarzyczkowo i nie urodze jej sama...
zabrali nas na sale zabiegowa, przyszedl profesor specjalista w porodach zabiegowych (bo na taki sie zgodzilam, mialam do wyboru jeszcze cc), dostalam znieczulenie w kregoslup, obrocili mala, rodzilam juz bez pomocy kleszczy...atmosfera na sali super...czulam ze ja i dziecko jestesmy najwazniejsi...polozne i lekarze przemili...
drugi porod odbierala tylko polozna, wszystko odbylo sie ekspresowo od przybycia do szpitala do narodzin malej 1 godzina...nikt mnie nie nacinal, niczego nie wymuszal...
polozne przemile zarowno na porodowce jak i pozniej...czulam sie wazna..szczesliwa, a one wykazywaly ogromne zainteresowanie pacjentkami i maluchami...zadna nie warczala, nie marudzila ze co chwile ja ktos wzywa bo ma problem z nakarmieniem malca itp...same przychodzily co jakis czas i sprawdzaly jak sobie radzimy...

kazdej kobiecie zyczylabym takiej opieki jaka ja dostalam w obu przypadkach, bez sztucznego przyspieszania na sile, z mozliwoscia wyboru pozycji,bez bezsensownego nacinania wystarczyloby zeby polozna sie przylozyla bardziej do swojej pracy...zeby porod mimo iz bolesny byl cudownym wydarzeniem, bo to jedyne w swoim rodzaju wydarzenie i powinien byc milym wspomnieniem a nie koszmarem...
nawet szpital moze zaoferowac "domowe"warunki, w ktorych kobieta bedzie sie czula komfortowo...z poczuciem ze nikt nie bedzie jej pospieszal bo zaraz dyzur mu sie skonczy, nie bedzie mowil w jakiej pozycji ma urodzic...nie bedzie nacinal, bo tak nakazuja procedury szpitalne...dodam tylko ze za nic nie placilam, rodzilam w panstwowym szpitalu :wink:

ale w polsce chyba tez sie cos zmienia na lepsze...przynajmniej w niektorych szpitalach zaczynaja pacjentki traktowac nie jak kolejny przypadek ale jak osobe ktorej nalezy sie szacunek...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt kwie 06, 2010 11:56 am 

Rejestracja: wt lut 06, 2007 12:56 pm
Posty: 1833
Lokalizacja: Groblice k. Wrocławia
A czy to nie jest trochę tak, że te midviwes to są nasze położne?

Wiele z nas pisze, że podczas porodu lekarz pojawił się dopiero pod koniec, albo dopiero jak coś się zaczęło dziać...

Tak jak tam mówią - lekarz to chirurg nastawiony na patologie...
A położna działa, kiedy wszystko dzieje się normalnie. :)

Ja tam jadę do szpitala. Mam tylko nadzieję, że będę świadoma tego, co ze mną robią i mam zamiar się douczyć i poczytać o tym nacięciu krocza, oksytocynie i innych takich...

_________________
Pozdrowienia
Monika

ObrazekObrazek

TABELA CZERWCÓWEK 2010


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: ndz kwie 25, 2010 7:03 pm 

Rejestracja: wt kwie 20, 2010 7:45 am
Posty: 23
anna z krakowa pisze:
Może ja się wypowiem.
To prawda, nie ma już naturalnych porodów, nawet jak jest sn, to jest oksytocyna. Ale z drugiej strony, kiedy kobiety rodziły naturalnie jaka spora była śmiertelność dzieci.
Mój poród był koszmarny, miałam 3 dni skurcze co 10 min, zanikały co kilka godzin, w 3 dniu zaczęły się skurcze co 5 min więc pojechaliśmy i mimo, że rodzilam w prywatnej klinice poród był koszmarem, bo podejście wszystkich było olewające. Dostałam dwa razy oksytocynę i chociaż był to okropny ból to cieszę się,że poród przyspieszyli. Niewiele brakowało, mała by zrobiła kupkę i mogłoby się to skończyć tragedią.


Ja rodzilam bez okytocyny... i w zasadzie uwazam, ze moj porod - w porownaiu z opowiesciami kolezanek - byl w ogole nie "zmedykalizowany"-odbierala w zasadzie tylko polozna (super kobieta), lekarz pojawial sie co jakis czas i w zasadzie nie wtracal sie w prace poloznej. Zadnych kroplowek, lekow, zastrzykow, itp. Fakt, ze calosc nie trwala zbyt dlugo - bo kilka godzin - i bez komplikacji. Nikt mnie nie olewal, nie mialam wrazenia, ze nikogo tu nie obchodze- wrecz przeciwnie! Wszyscy sie mna wspalniale opiekowali, i dodam- nie uiszczalam za to dodatkowych oplat. Rodzilam w szpitalu na ul. Galla w KRK.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Poród

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies forra