Dzisiaj jest pt lis 24, 2017 1:06 pm


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Poród

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 784 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 35, 36, 37, 38, 39, 40  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: śr wrz 21, 2011 12:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 17, 2008 10:56 pm
Posty: 5963
Lokalizacja: UK
Kaśka Paula A dlaczego nie dostałyście maleństwa na brzuch po porodzie CC?
Ja dostałam normalnie do piersi od razu po wyjęciu z brzucha tzn najpierw zabrali synka aby zbadać i po chwili już był przy mnie :P

_________________
Obrazek

Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt wrz 23, 2011 4:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 25, 2011 2:22 pm
Posty: 44
marti126 pisze:
Kaśka Paula A dlaczego nie dostałyście maleństwa na brzuch po porodzie CC?
Ja dostałam normalnie do piersi od razu po wyjęciu z brzucha tzn najpierw zabrali synka aby zbadać i po chwili już był przy mnie :P


Wydaje mi sie ze od razu po operacji CC nie kłada,bo jak robią operacje na brzuchu to gdzie maja maluszka połozyc? mi tylko lekarz pokazał maleństwo jak podniósł je do góry,pózniej po jakims czasie na sali poporodowej dostałam mała d karmienia.
A to takie dziwne ze nie kładą do razu po CC?Tak jest chyba w kazdym szpitalu w Polsce.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob wrz 24, 2011 7:46 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 17, 2008 10:56 pm
Posty: 5963
Lokalizacja: UK
Paula Na brzuchu położyć nie mogą ale na piersiach czemu nie o to mi chodziło własnie
Ja też miałam cesarkę i dostałam od razu dziecko na piersi i karmiłam a oni mnie zszywali, CC miałam w UK ale co to za różnica czy w PL czy w UK przecież tak samo tną brzuch skoro tu mogą dawać to i w PL mogliby

_________________
Obrazek

Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob wrz 24, 2011 9:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 04, 2011 4:39 pm
Posty: 903
Lokalizacja: Kraków
Pewnie, że by mogli, ale skoro w niektórych szpitalach po SN nie dają, albo dają na kilka minut i zabierają na badania, to co dopiero po CC. Dla nich to nie do pomyślenia nawet :P

Oby się to szybko zmieniało.

_________________
ObrazekObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz wrz 25, 2011 8:51 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 9:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
Marti myślę że warunki na sali operacyjnej nie są odpowiednie do karmienia piersią dziecka.
Parawan zaczynał mi się właśnie na wysokości piersi, do tego ręce miałam przypięte pasem pod kroplówką...
a druga rzecz, że przez znieczulenie moje ruchy były mało skoordynowane...
PO kilku godzinach porodu sn, w tym po ponad trzech parcia, po prostu zasnęłam jak małego wyjęli...

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz wrz 25, 2011 5:26 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 17, 2008 10:56 pm
Posty: 5963
Lokalizacja: UK
Pasiu Ale czemu nie są odpowiednie?Ja dostałam i nic niekorzystnego sie nie stało w związku z tym Davidkowi ani mi wręcz przeciwnie

Też miałam pas do mierzenia ciśnienia na ręce zaciśnięty,2 wenflony ale pomimo to bezporblemowo malutkiego dostawiłam

Ponoć naukowcy przeprowadzili badania w wyniku których dowiedli że kontakt skin to skin dziecka z matką jest równie ważny dla niego jak pokarm
Więc czemu mu to odbierać oraz mleko mamy w tych pierwszych chwilach?
Mój Davidek strasznie płakał jak go wyjęli i nawet na rękach położnej nie przestał dopiero jak mi go podali do piersi uspokoił się i zaczął ssać byłam bardzo szczęśliwa że mogę mieć to co przy porodzie SN pomimo że rodziłam przez cięcie cesarskie :P

Oli też urodziłam przez CC ale wcześniej przez wiele godzin rodziłam SN i nie miałam nawet siły jej utrzymać , przy Davidku miałam więc zarówno lekarze jak i ja nie widzieli powodu dla którego miałabym go nie dostać zaraz po wyjęciu z brzucha :P

Wiem ze w PL również w większości szpitali obecnośc ojca nie jest dopuszczana przy porodzie CC w UK nie ma z tym problemu przy obydwu moich CC był mąż i nic złego się nie stało- wydezynfekował ręce,ubrał specjalny fartuch i czapkę i trzymał mnie za rękę ,przecinał pępowinę bardzo ważne to było dla nas i nie wyobrażam sobie aby było inaczej :P

Dlatego nie rozumiem skoro tutaj wolno i nic złego się nie dzieje to czemu w Pl zakazują myślę że wiele kobiet by było zadowolonych gdyby to uległo zmianie

Matula Też myślę że fajnie gdyby to się zmieniło i nie wyobrażam sobie aby mi dziecko zabrali po porodzie i go nie dali od razu (chyba ze jakieś komplikacje wtedy wiadomo) 2 razy rodziłam przez CC i za każdym razem sama się zajmowałam dzieckiem nawet na 5 min nie zabrano go z moich oczu, do ubikacji szłam z łóżeczkiem a pod prysznic jak mąż przyszedł :P

_________________
Obrazek

Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz wrz 25, 2011 7:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 9:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
Marti z tym, że to powinno ulec zmianie to się zgadzam.
A co do warunków na sali operacyjnej to mi chodziło o to, że to chyba lekarze tak uważają ;)

ja nie miałam siły w czasie cc na nic - zasnęłam na stole :?

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn wrz 26, 2011 10:03 am 

Rejestracja: wt sty 11, 2011 10:07 am
Posty: 1430
miałam cc.

Jeszcze dzień wcześniej ordynator planował podlączyć mnie pod oxytocynę, ale nie spadało mi ciśnienie (miałam nadciśnienie w ciąży od 20-22 tygodnia) mimo zastrzyków.

Cesarkę wspominam bardzo miło. Super zespół, w ich rękach czułam się pewnie i bezpiecznie.
Miałam znieczulenie podane w kregosłup. Ledwo zadziałało (anastazjolog dał mi jeszcze 3 minuty na to, by zadziałało, jak nie- miałam dostać ogólne).
Widziałam, jak Małą wyjęto z brzucha, na chwilę pokazano mi ją. Na moich oczach była badana (mnie jednocześnie wtedy zszywali).
Jednocześnie opuściłyśmy salę operacyjną. Ja na łóżku, Małą niosła pielęgniarka za mną.
Od razu na sali podano mi ją do cyca i od tej pory wszystko było robione przy mnie. Mała ani na moment nie była ode mnie zabrana, mogła spać ze mną w łóżku na poduszce do karmienia i spała (od str ściany).

no cóż- pionizacja to trudny moment i też ledwo chodziłam i to w pół zgięta i nawet zwykły ręcznik był dla mnie ciężarem. Po 2 dniach było lepiej. po 10 dniach od porodu już byłam na2-godzinnym spacerze.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn wrz 26, 2011 10:25 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 17, 2008 10:56 pm
Posty: 5963
Lokalizacja: UK
Pasia Jak będę w PL u swojego gina zapytam go z ciekawości jakie widzą przeciwskazania co do porodu rodzinnego podczas CC oraz przystawieniu dziecka do piersi jeżeli mama sie czuje na siłach

Be mum Ja miałam CC w środę rano po 48 godzinach wyszłam ze szpitala i godzinę później już byłam z nowonarodzonym synkiem i 2,5 letnią córeczką sama na spacerze i małych zakupach :D

A po drugiej CC mniej mnie bolał brzuch niż po pierwszej- rano miałam cięcie a na obiad już poszłam na własnych nogach nie wiem od czego to zależy za pierwszym razem też szybko wstałam ale chodziłam lekko zgięta a teraz nawet nie :shock:
Może dlatego ze druga CC była planowana bez akcji porodowej a pierwszą rodziłam najpierw SN i ponad 32h się męczyłam ze skurczami,później ponad 3,5h z parciem i może dlatego trudniej mi było po CC nie wiem.

_________________
Obrazek

Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz paź 02, 2011 11:08 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 23, 2011 8:44 pm
Posty: 336
marti126 mi nie położono od razu maleństwa na brzuchu, czy raczej piersiach, ponieważ byłam jeszcze nieprzytomna. Jak tylko się wybudziłam i przewieźli mnie na salę pooperacyjną, dostałam swojego maluszka.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 04, 2011 11:22 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 15, 2011 11:21 am
Posty: 364
Lokalizacja: Radzymin/Warszawa
miałam rodzić SN , poród wywoływany, o godz. 10 rano trafiłam na trakt porodowy , podano mi oksytocynę, o godz. 11 przebito pęcherz
potem dostałam jeszcze 2 kroplówki nawadniające a potem 2 oksytocyny, w między czasie jeszcze wsadzono mnie do wanny
Mała przez cały dzień bardzo mi napierała główką na kręgosłup i pęcherz , a skurcze były bardzo małe,lekarze próbowali mi pomóc, uciskając trochę brzuch, ale skurcze wciąż były za słabe, ok. godz. 23.30 lekarze spróbowali jeszcze próżnociągu, po czym zrobiono mi CC o północy.
po wyjęciu z brzucha mi pokazali tylko że to dziewczynka, cała wymazana w smółce, na oczach męża myta, ważona i badana, i przewieziona do cieplarki, a ja na salę pooperacyjną. Małej nie widziałam, mąż mi zrobił zdjęcia z komórki, i się połowę nocy patrzyłam na te fotki
następnego dnia po przeniesieniu mnie na salę ogólną, poszłam szybko się umyć, trzymając się ścian, po czym poszłam do Bianki, która już spała w szpitalnym łóżeczku, i od tej pory chodziłam ją przystawiać do piersi co 3 godz. , a dostałam ją do siebie dopiero następnego dnia o 8 rano
po tym wszystkim wiem jedno, już nigdy więcej nie chcę SN, tylko i wyłącznie CC

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 04, 2011 12:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lis 14, 2010 9:51 pm
Posty: 623
aghni pisze:
po tym wszystkim wiem jedno, już nigdy więcej nie chcę SN, tylko i wyłącznie CC


ja tak samo!!
u mnie pierwsza próba wywołania porodu- 8 godzin, w tym czasie utrata przytomności, skurcze ustały..
dwa dni później, znowu wywołanie porodu. zaczęło się po 9 rano, 6 godzin skurczy, o 15 przebicie pęcherza i się zaczęło jeszcze bardziej rozkręcać. Myślałam, że umrę. Szybko poprosiłam o znieczulenie. I te skurcze tak do 21 coraz silniejsze, po 21 zaczęły się parte. Rozwarcie super, parte strasznie silne i częste, a w czasie skurczu- badanie i usłyszałam, że mały bokiem wstawia się w kanał. Kazali mi przez pół godziny być "na czworaka", żeby pomóc małemu dobrze się ustawić. Po pół godziny próbują w czasie skurczu małego za główkę wyciągnąć..Krzyczę wniebogłosy..znowu pół godziny w innej pozycji, przy silnych partych..i znowu próba wyciągnięcia za główkę w czasie skurczu przy nogach zarzuconych prawie na głowę..i tak 3 godziny.
Wkońcu powiedziałam, że już nie daję rady i zabrano mnie na blok operacyjny. W czasie cesarki zaczęłam tracić przytomność- chyba już ze zmęczenia.
Pierwszy dzień po porodzie byłam w innym świecie..Na morfinie przeleżałam cały dzień i nic nie kontaktowałam.Przez 4 dni po cesarce nic nie dostawałam jeść w szpitalu. Bardzo długo dochodziłam do siebie. Przez cały pobyt w szpitalu ledwo szłam do wc..
Mimo, że wspominam źle cały poród, to wolę CC. Nigdy nie chcę już nawet próbować porodu SN. Może gdybym odrazu miała CC, to szybciej bym się "ogarnęła". A tak, moim zdaniem, przy porodzie SN nigdy nie wiadomo co się może wydarzyć, dlatego ja dziękuję bardzo. Wymęczyli mnie, po to by wkońcu i tak"pokroić".

Jednak jedno się sprawdza...szybko się zapomina, gdy ma się swoje maleństwo w ramionach :D

marti126 pisze:
po 48 godzinach wyszłam ze szpitala i godzinę później już byłam z nowonarodzonym synkiem i 2,5 letnią córeczką sama na spacerze i małych zakupach :D


:shock: :shock: :shock:
dla mnie wyjście z domu było możliwe gdzieś z półtorej tygodnia po porodzie. Po wyjściu ze szpitala ledwo wdrapałam się do mieszkania, po drodze płacząc, bo myślałam, że zapaści dostanę, taki miałam ucisk na klatkę piersiową :cry: bardzo właśnie mi to dokuczało, przejście z pokoju do kuchni kończyło się sapaniem :( nie wiem czemu..

_________________
Nasz kochany Filipek :)
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 04, 2011 12:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 01, 2007 11:38 am
Posty: 9136
Lokalizacja: UK
aghni oj ja po swoich probach sn tez powiedzialam nigdy wiecej i na szczescie mialam wybor przy kolejnym porodzie wiec nawet nie bralam pod uwage sn.

Alenka ja tak jak marti po 48 godzinkach wyszlam do domu :)
W piatek cc a w niedziele juz ogrodek plewilam :lol: :lol:

_________________
Obrazek
Obrazek
[*]7tc


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 04, 2011 12:51 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lis 14, 2010 9:51 pm
Posty: 623
no weźcie..jak czytam o tym, jak szybko zaczęłyście śmigać, to sobie myślę, że ja jakiś ufoludek jestem :shock:

_________________
Nasz kochany Filipek :)
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 04, 2011 12:55 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 01, 2007 11:38 am
Posty: 9136
Lokalizacja: UK
Alenka ale ja po pierwszej cesarce tez nie smigalam az tak...
Teraz mialam inne podejscie, wiedzialam czego sie spodziewac plus zalozylam od razu pas sciagajacy co mi sprawe ulatwilo :D

_________________
Obrazek
Obrazek
[*]7tc


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 04, 2011 1:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lis 14, 2010 9:51 pm
Posty: 623
w sumie Enju masz rację..ja przy kolejnej cesarce, też będę wiedziała już co i jak, i może szybciej wezmę się w garść..A tak to wszystko nowe, strach, by nie bolało, czy nie zaszkodzę sobie..
ale z moim szczęściem i tak stawiam na pochodzenie od ufoludków :lol:

_________________
Nasz kochany Filipek :)
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 04, 2011 1:05 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 01, 2007 11:38 am
Posty: 9136
Lokalizacja: UK
:lol: :lol: :lol: oj tam przesadzasz z tymi ufoludkami :lol:
ja bardzo chcialam tej cesarki i bym,a zdeterminowana zeby szybko funkcjonowac, innej opcji nie bylo i pewnie dlatego tak szybko sie udalo :)

_________________
Obrazek
Obrazek
[*]7tc


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 04, 2011 1:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lis 14, 2010 9:51 pm
Posty: 623
Obrazek
pozdrawiamy :lol:

_________________
Nasz kochany Filipek :)
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 04, 2011 1:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 15, 2011 11:21 am
Posty: 364
Lokalizacja: Radzymin/Warszawa
ja w sumie już byłam na nogach jakieś 14 godz po CC, położne to się za głowę złapały jak zobaczyły że idę pod prysznic i do Małej, gadały że inne dziewczyny na ogół leżą jeszcze, ale myślę że to moja siła woli , bo chciałam bardzo już Biankę zobaczyć , i miałam gdzieś to całe leżenie po CC
a następnego dnia już w miarę śmigałam po szpitalu, tylko do tej pory mam problemy z kręgosłupem, boli mnie jak leżę szczególnie na boku, no i jak chodzę to strasznie mnie to spowalnia, ponoć taki jeden z efektów ubocznych po zzo przy CC, może się utrzymywać nawet kilka miesięcy

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt paź 04, 2011 1:20 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 9:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
ja ze szpitala wyszłam po tygodniu, ale dlatego że mały miał żółtaczkę ;)
A po 48 h tez już śmigałam :)
jak wróciłam do domu to już czułam tylko lekkie ciągnięcie :)
ale ja żeby wyjść do domu jak najszybciej to byłąm gotowa na uszach chodzic :lol:

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 784 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 35, 36, 37, 38, 39, 40  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Poród

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies