Dzisiaj jest ndz lip 12, 2020 8:18 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Poród

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1349 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 64, 65, 66, 67, 68  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pt gru 23, 2011 7:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
A smigałam błyskwicznie juz w szpitalu takze nie ma reguły ze jezeli CC to koniecznie rekonwalescencja gorsza znacznie bardziej niz po SN
Jest gorsza, no bez przesady. Jest mnóstwo kobiet które po sn wstały i poszły do toalety i od razu zajmowały się dziećmi, a tek które nie mają ciętego krocza to już w ogle czują się świetnie tuż po bo endorfiny działają u każdej rodzącej. :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt gru 23, 2011 8:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 17, 2008 9:56 pm
Posty: 5963
Lokalizacja: UK
Lilith Wiadomo że CC to jednak operacja a co za tym idzie rekonwalescencja i gojenie rany inaczej wygląda niż po porodzie SN
Ale pisząc o własnych doświadczeniach to nie jest naprawdę wcale specjalnie ciężko- po drugiej (planowanej) CC wstałam sama już na obiad (Urodziłam o 9.54 rano) więc leżałam naprawdę krótko-cewnik już wczesnym wieczorem mi zdjęli

I po obydwu CC sama zajmowałam się przez cały pobyt w szpitalu dziecmi nie było żadne zabrane nawet na 5min :D
Mając porównanie jak się czułam po SN+ CC było znacznie gorzej- w szpitalu spędziłam 4 a nie 2 doby jak to było po planowanej CC- nie straciłam dużo krwi bo tylko niecałe 500ml a przy porodzie SN+CC prawie litr :roll:
Nie musiałam dostawać kroplówek- po porodzie SN niestety tak

Także naprawdę ja zniosłam lepiej CC niż poród SN-ale... oczywiście każda kobieta ma inny organizm i mogą być różne odczucia :P

I na pewno naturalny poród bez komplikacji jest lepszy dla matki to bez dwóch zdań- dla dziecka na pewno również

Ja miałam nieprzyjemnośc owe komplikacje mieć także mając porównanie lepsza była dla mnie rekonwalescencja po wbrew pozorom gorszej CC niż po SN :wink:

_________________
Obrazek

Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 23, 2011 10:54 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
Urodziłaś dziecko sn? Bo SN +CC to nie wiem co to jest? Rozumiem, że masz troje dzieci i jedno urodziłaś SN drugie SN+CC ,a trzecie planowana cesarka tak?
Jeżeli uważasz, że powikłany SN, zakończony CC to jest poród SN to przepraszam cie bardzo, ale się mylisz i w ogóle nie powinnaś go porównywać do normalnego porodu SN i rekonwalescencji po nim. :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 23, 2011 11:28 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 17, 2008 9:56 pm
Posty: 5963
Lokalizacja: UK
Lilith Urodziłam dwoje dzieci :)
Pierwszą córkę rodziłam SN ale niestety nie udało się zakończyć akcji porodowej sukcesem- jednak rozwarcie doszło do 10cm,miałam bóle parte przez 4h także myślę ze przeszłam wszystkie fazy SN oprócz finalnego wypchnięcia dziecka- córce spadało tętno i zadecydowano o awaryjnym CC.

Druga CC była planowana- nie czekaliśmy na akcję porodową więc urodziłam tylko i wyłacznie przez CC nie jak wcześniej 2 porody w jednym (w dodatku poród SN był wspomagany zabiegowo- kleszczami )

Co do porodu SN to przeszło 30h trwała akcja porodowa tą drogą- więc myślę ze jednak wiem jak SN wygląda bo tak jak napisałam powyżej wszystkie fazy przeszłam łacznie z parciem- oczywiście nie wypchnęlam dziecka, urodziło się przez CC ale byłam bardzo blisko tego

I wiem jak sie goi krocze po CC bo popękałam + dodatkowo mnie nacięli do kleszczy :?

Wiec cóż różniło mój poród SN od innych porodów tą drogą oprócz tego ze pomimo prób parcia nie wypchnełam naturalnie dziecka no i nie urodziłam łożyska bo wyczyścili je lekarze ? :wink:
Chyba mogę powiedzieć że w 90% przeszłam poród SN więc go doświadczyłam mimo końcowego efektu :)

_________________
Obrazek

Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob gru 24, 2011 10:58 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 8:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
Marti 4 godziny parcie to nie jest normalny SN.
Miała tak jak Ty i wiem, że gdyby nie złe wstawienie dziecka to urodziłabym go maksymalnie o 9 30... a nie o 12... :?
jakby wszystko było ok, to nie wymęczyłabym się tak przez te godziny parcie, tylko znacznie szybciej byłoby po i czułabym się pewnie lepiej...

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob gru 24, 2011 12:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
marti126 przeszłaś jakieś 35 % porodu naturalnego, który miałaś powikłany więc trudno go porównywać do porodu SN. Jest taki moment w trakcie porodu, w którym na CC jest już za poźno i jest on wtedy kiedy dziecko wstawi sie w kanał rodny, wtedy od kilku minut do pół godziny przemy i dzieciak pojawia się na świecie. To parcie jest prawie w ogóle nie bolesne, to mozna powiedzieć moment przynoszacy ulgę. To druga faza porodu, która trwa do momentu urodzenia się dziecka, potem trzecia - łożysko. :)
Często przy porodzie naturalnym w którym dochodzi do komplikacji i dziecko nie wstawia się w kanał lekarze męczą pacjentki każąc im przeć żeby to dziecko w jakis sposób wstawić w ten kanał, bo potem to idzie jak z płatka. Wygląda na to, że twoje 4 h parcia było właśnie w tym celu co sie nieudało i zakończono poród poprzez CC.
Gdyby twoje dziecko byo w kanale rodnym nigdy nie parłabyś 4 h, to byłby minuty. :wink:
Tak wiec przeszłaś 1 faze porodu, przedłużoną i powikłaną.
Nie możesz porównywać tego w żadnym stopniu do normalnego porodu naturalnego. Na prawdę cierpiałaś w wyniku powikłań. :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob gru 24, 2011 12:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 17, 2008 9:56 pm
Posty: 5963
Lokalizacja: UK
Lilith Wiem na pewno że nie zawsze SN jest lepszy od CC u mnie było odwrotnie i milion razy wolę dochodzić do siebie po CC niż po SN :wink:
Jeszcze jedno planujemy i oczywiście urodzę również przez planowaną CC i nie stresuje mnie ta myśl, a myśl że musiałabym rodzić naturalnie mnie paraliżuje strachem..
Przed drugim porodem moja położna sama powiedziała że doradza abym wybrała CC i tak będzie lepiej znając historię mojego pierwszego porodu bo jest duże prawdopodobieństwo że ponownie mogłoby się tak skończyć ze rodziłabym naturalnie a i tak w efekcie CC dlatego że jestem drobna ,mam wąską miednicę, i dziecko może mieć problemy tak jak miało pierwsze dziecko z wpasowaniem się do kanału rodnego (wiem ze wiele kobiet o takiej budowie rodzi bezproblemowo no ale niestety u mnie tak to nie wyglądało)

pASIU Wiem że normalnie nie powinno tak to wyglądać- przy normalnym porodzie SN zdrowie i życie dziecka nie jest zagrozone, przy moim pierwszym porodzie było... to że ja się wymęczyłam to nieważne ale coś się mogło stać mojemu dziecku dlatego drugi raz nie podjęłam już tego ryzyka ( o tym że bedę miała CC wiedziałam jeszcze zanim zaszłam w drugą ciążę :lol: )

_________________
Obrazek

Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob gru 24, 2011 1:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
marti miałaś CC ze wskazań, poza tym jeżeli istnieje ryzyko powiklań przy drugim porodzie to oczywiscie, że lepiej zrobic cesarkę, planowaną czy nie, są wskazania.
Konflikt dotyczy porodu przez CC na życzenie, czyli ot tak. :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob gru 24, 2011 2:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 17, 2008 9:56 pm
Posty: 5963
Lokalizacja: UK
Lilith Lekarze powiedzieli że od strony medycznej nie widzą wskazań do CC - że mogę próbować rodzić naturalnie jedynie muszę wziąźć znieczulenie aby w razie potrzeby wykonać szybko cięcie i przy porodzie byłaby obecny lekarz dodatkowo (standardowo przy naturalnym u nas jest tylko położna)
Oczywiście mogłaby się powtórzyć historia z pierwszego porodu było to mocno prawdopodobne tak jak przypuszczała moja położna ale nie musiala..

Także moja decyzja była podyktowana traumą po pierwszym porodzie - na szczęście nikt mi nie robił z lekarzy problemów i nie namawiał mnie na rodzenie naturalnie... tylko pow to co napisałam wyżej- ze mogę próbować SN

CC na życzenie bez żadnych wskazań psychicznych czy fizycznych nie popieram- generalnie wiadomo że naturalny poród jest lepszy niż operacja bo u większości kobiet przebiega bez komplikacji i nie ma potrzeby wykonywać CC- ale uważam też ze każda kobieta ma prawo decydować o sobie i swoim ciele- jeżeli chce mieć CC o tak to niech ją ma mimo braku wskazań nie nam o tym decydowac czy krytykować w końcu to jej ciało nie nasze
:) :wink:

_________________
Obrazek

Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 05, 2012 11:28 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 15, 2011 12:53 pm
Posty: 186
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Hej dziewczyny !

Dawno tu nie zaglądałam, (po paru krytykach mnie zatkało ;) ), Ale, zdradzę Wam sekret - zaczynam być z siebie dumna....
Po paru rozmowach z doświadczonymi matkami, które miały i Cc i Sn zaczął mi świat troszkę "jaśnieć". Zaczynam powolutku przyjaznym okiem patrzeć na poród sn. Nawet z biegiem czasu moje myśli zaczynąją nabierać realnych kształtów i paniczny strach przed nieznanym zaczyna odchodzić...
A, i jako swoją osobistą terapię wybrałam oglądanie na TLC "Porodówki".
Takie oswajanie się z tematem dużo daje na moją skrzywioną psychę .
Może będą ze mnie ludzie? haha :P
Pozdrawiam Was :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 05, 2012 12:17 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 7:36 am
Posty: 4736
Lokalizacja: Łódź
Zarka u mnie opcja porodu zmieniła się na 14 dni przed porodem dokładnie - mój szpital oferował wybór matce w ciąży blixniaczej i ja za namową mojego gina z PL wybrałam cc.
Nawet w książkach nie spojrzałam na sn, bo wiedziałam, że urodzę cc. I przyglądałam się raczej jak to wyglda, jak mnie przetną i takie tam :?
Gdy okazało się, że chodzę z 4cm rozwarciem w 29tc przewieziono mnie karetką do innego szpitala, który miał inny protokół (przy pierwszym bliźniaku ułożonym główkowo należy próbowac urodzic sn).. więc musiałam tak rodzić - i nie było opcji uproszenia (więc jak widać nie wszedzie w UK sa tak chętni do cc, ani do znieczuleń, bo poznałam wiele mam, którym odmówiono, gdyż "dobrze im szło")
Urodziłam 2 tyg później, byłam nacięta, dzieci pomagali wyciągnąć kleszczami (synek wypychał się na świat z łokciem w trakcie poprawiana, zainteresował się tym co się dzieje i odwrócił źle buzię ... podobno :? ), miałam obrót wewnątrzmaciczny córki, więc było "tak sobie" a nie zamieniłabym tego na cc absolutnie.
Póxniej nastapiły komplikacje 4 dni później miałam dzieci w 2 szpitalach-pokonywałam dziennie 100km, od 7 do 21 będąc na nogach, lub szpitalnych fotelach - i nikt mi nie powie, że po cc byłoby to możliwe - a psychicznie chyba ani ja ani maż nie wytrzymalibyśmy tego gdybyśmy musieli być rozdzieleni i przezywałabym walkę synka ozycie na telefonie, więc rekonwalescencja jest wg mnie nie do porównania.
I mimo,że byłam pocięta dość mocno, położne poleciły mi przełamywac sie i siadac normalnie, i mimo, że pierwsze 2 dni bolało strasznie to wygoiło się bardzo szybko, szwy rozpuściły się same i tyle w temacie.

Oczywiście nie krytykuję dziewczyn, które chcą CC-przekonuję Zarkę do porodu sn (bo widzę, że dąży do tego :) ). Mimo, że czasem sam poród nie jest jakiś lekki to może być miłym wspomnieniem.

A poza tym jakoś wcześniej nie umiałam sobie tego porodu wyobrazić, ale na chyba 2 dni przed samym porodem chyba hormony wiedziały, że poród nadchodzi -wstąpiły we mnie jakieś "nadprzyrodzone siły" i wiedziałam ze urodzę, dam radę, że jest dookoła mnie kilka doświadczonych osób do pomocy.

Jedynie co wiem, bo napisałaś, że nie jesteś już nastolatką, a masz 21 :wink: to wiem, że moja kuzynka rodząc pierwsze dziecko w wieku 41 lat - mimo jej przygotowań, szkoły rodzenia i ogólnie świetnej formy musiała urodzić cc, z powodu braku postępów, więc nie przeginaj póxniej w drugą stronę :wink: :lol: generalnie dziecko już jest - i będzie je trzeba jakoś wydostać 8)

ps. Ja oglądam jako moją terapię baby hopsital w angielskiej telewizji - ostatnia formą terapii byłoby obejrzenie "Szpilata przy Great Ormond Street" na TVN style.. .ale na to jeszcze gotowa nie jestem :?
Porodówek też nie mogę oglądać, bo jednak uraz psychiczny został, że u mnie tak to nie wyglądało :?

_________________
Synuś 1850g 45 cm Córuś 1465g 43 cm, 31tc
Obrazek
“Life begins at the end of your comfort zone.” Neale Donald Walsch
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 05, 2012 1:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 15, 2011 12:53 pm
Posty: 186
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
pastek, kochana, gratuluję mocnych podwójnych emocji....:)

Tak jak piszesz, "staram się dążyć" do porodu sn, ale nie za wszelką cenę.
Moim wielkim sukcesem póki co, jest zmiana nastawienia i nie patrzenie na sn jako krwawej rzezi na mojej osobie. Dalsze losy jakie się potoczą będą zależały od wielu czynników, nie tylko ode mnie.
Czas jest moim sprzymierzeńcem i tez ufam, że wstąpią we mnie "jakieś nadprzyrodzone siły" tuż przed porodem ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 05, 2012 1:17 pm 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 12:35 pm
Posty: 6261
Zarka pisze:
Czas jest moim sprzymierzeńcem i tez ufam, że wstąpią we mnie "jakieś nadprzyrodzone siły" tuż przed porodem ;)


Adrenalina :lol:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 05, 2012 2:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 28, 2011 1:26 pm
Posty: 639
Lokalizacja: Łodzianka-białostoczanka
Zarka pisze:
Hej dziewczyny !

Dawno tu nie zaglądałam, (po paru krytykach mnie zatkało ;) ), Ale, zdradzę Wam sekret - zaczynam być z siebie dumna....
Po paru rozmowach z doświadczonymi matkami, które miały i Cc i Sn zaczął mi świat troszkę "jaśnieć". Zaczynam powolutku przyjaznym okiem patrzeć na poród sn. Nawet z biegiem czasu moje myśli zaczynąją nabierać realnych kształtów i paniczny strach przed nieznanym zaczyna odchodzić...
A, i jako swoją osobistą terapię wybrałam oglądanie na TLC "Porodówki".
Takie oswajanie się z tematem dużo daje na moją skrzywioną psychę .
Może będą ze mnie ludzie? haha :P
Pozdrawiam Was :)

:brv: :okk: tak trzymaj
ja nie chciałam cie zdołować a zdopimgować do sn :D
tak więc myśle że dasz radę :wink:

_________________
Obrazek

Kacperek Aniołek 01.2003r. [*] 9 tydzień

Nic nie muszę, ale mogę wszystko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 06, 2012 7:57 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 15, 2011 12:53 pm
Posty: 186
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
stefanka25 dla mnie każda porada była wielkim zdołowaniem.
teraz jest inaczej, i czuję co raz większy optymizm :)
dzięki za wsparcie :) :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt sty 06, 2012 11:01 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 28, 2011 1:26 pm
Posty: 639
Lokalizacja: Łodzianka-białostoczanka
zarka ja cie rozumiem, bo sama bałam się porodu jak ognia, mimo to zdecydowałam się na sn bez znieczulenia i wspomagania w postaci oxy
podczas porodu czuję się taką siłe, że uwierz mi, dasz radę :wink:
pewnie za parę miesięcy napiszesz że nie było tak źle :wink: szybkiego plum życze :P

_________________
Obrazek

Kacperek Aniołek 01.2003r. [*] 9 tydzień

Nic nie muszę, ale mogę wszystko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sty 07, 2012 12:16 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
i wspomagania w postaci oxy
To raczej nie była twoja decyzja, widocznie nie było potrzeby podawania oxy. Ciesz się, bo dopiero byś gwiazdy zobaczyła. :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sty 07, 2012 12:23 am 

Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 3:57 pm
Posty: 4843
Lokalizacja: Gloucester (UK)
_Lilith_ pisze:
Cytuj:
i wspomagania w postaci oxy
To raczej nie była twoja decyzja, widocznie nie było potrzeby podawania oxy. Ciesz się, bo dopiero byś gwiazdy zobaczyła. :lol:


no raczej oxy to nie rarytas jak znieczulenie, a koniecznosc wywolania, czy tez przyspieszenia porodu... :roll:

mam wizje zarka ze ani oxy ani cesarki to Ty miec nie bedziesz :P zreszta jak ma byc, tak bedzie i juz... niedlugo i tak o kolorze kupki i porach spania dzidziusia bedziesz dyskutowac, zamiast sluchac o komplikacjach przy porodzie, o oxy, czy cesarce :P

_________________
ObrazekObrazek Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob sty 07, 2012 9:43 pm 

Rejestracja: ndz mar 02, 2008 10:27 am
Posty: 802
Lokalizacja: dolnośląskie
Cytuj:
A, i jako swoją osobistą terapię wybrałam oglądanie na TLC "Porodówki".


tylko, że to są amerykańskie porodówki i tam rodzą ze znieczuleniem, łatwizna :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: sob sty 07, 2012 10:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 28, 2011 1:26 pm
Posty: 639
Lokalizacja: Łodzianka-białostoczanka
MagdaJ pisze:
Cytuj:
A, i jako swoją osobistą terapię wybrałam oglądanie na TLC "Porodówki".


tylko, że to są amerykańskie porodówki i tam rodzą ze znieczuleniem, łatwizna :wink:

nie dołuj dziewczyny :x
jak jej pomaga to niech ogląda
sama oglądam, i nie wszystkie mają znieczulenie

_________________
Obrazek

Kacperek Aniołek 01.2003r. [*] 9 tydzień

Nic nie muszę, ale mogę wszystko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1349 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 64, 65, 66, 67, 68  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Poród

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies forra